Jak ubrać się do sądu?

Jak ubrać się do sądu? Na pewno nie w piżamę :)
No to jak ubrać się do sądu?
Ja jako bloger modowy, którym jestem ;-) muszę się czasem borykać z różnymi problemami dotyczącymi sądów i sądownictwa — nie tylko jako glosator wyroków i nie tylko w kontekście skanowania dowodów osobistych przy wejściu do sądu — ale i w kontekście: jak ubrać się do sądu?
Dziś zacznę jednak od tego do sądu się nie ubierać, a to dzięki zabawnemu obrazkowi podpatrzonemu na blogu Lawyerist.com („Pajamas Are Not Appropriate Attire for District Court” — który podpatrzył temat na BoingBoing.net, który podpatrzył to na Weirduniverse.net, który podpatrzył to w York Daily Record).
Jak widać nasze problemy — z obowiązkiem przyniesienia dowodu osobistego celem wejścia do gmachu sądowego — to jeszcze nic w porównaniu z tym co muszą znosić w sądzie w Yorku: człowiek w pidżamie w sekretariacie, a może i na rozprawie…
Jeśli zatem ktoś oczekuje odpowiedzi na zasygnalizowane w tytule pytanie, to mogę odpowiedzieć: na pewno nie w pidżamę. No chyba że ktoś ma możliwość pojawienia się na sali rozpraw w todze, która skryje wszystko — kilka lat temu widywałem na korytarzu przy Podwalu 30 mecenasa, który przychodził w niezwykle beznadziejnym dresie, jednak zawsze miał możliwość okrycia się właśnie togą.
  • radcuff

    A propos radcuff prawnych i ich strojuff to historie można pisać. Toga wszystko ukryje (tak im się wydaje).