O deregulacji w praktyce — na podstawie (nowej) kary za nieprzekazanie sprawozdania do urzędu skarbowego

Blisko 40 ułatwień w prowadzeniu własnej firmy, w tym zniesienie zbędnych obowiązków biurokratycznych w prawie gospodarczym, to główne cele projektu ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej. Dokument został przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki we współpracy z organizacjami reprezentującymi przedsiębiorców i innymi resortami. Sejm, po rozpatrzeniu poprawek Senatu, przyjął ustawę 7 listopada 2014 r. — z informacji w serwisie internetowym Ministerstwa Gospodarki

Przepadam za takimi wiadomościami. Parlament przyjął kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców, łącznie deregulacja objęła już 284 zmian w 109 ustawach, oczywiście wszystko w duchu redukcji obciążeń finansowych dla firm. Ministerstwo Gospodarki „szacuje, że wprowadzenie zmian przyniesie przedsiębiorcom oszczędności w wysokości ok. 0,9 mld zł rocznie, głównie dzięki redukcji obowiązków informacyjnych. Redukcja obowiązków informacyjnych pozwoli przedsiębiorcom efektywniej wykorzystać przynajmniej 21 milionów godzin rocznie, które dotychczas poświęcali na ich wykonywanie”.

To świetnie i… — to strasznie!
Oczywiście świetnie, że ktoś czasem myśli, przynajmniej w warstwie werbalnej, o soli tej ziemi, którą jest ten nasz uciemiężony drobny kapitalista. Zwykle rzucają mu pod nogi kłody, dociążają dodatkowymi powinnościami, niejasnym prawem, a teraz jeszcze kochana legislatywa bierze się za umowy zlecenia (w ramach walki z tzw. umowami śmieciowymi). To straszne, że do lekkiego poluzowania ludziom trzeba nowelizować aż 109 ustaw (czy normatywna inflacja jest w stanie osiągnąć jakiekolwiek apogeum?), to makabryczne, że ktoś siedział w tym urzędzie i wyliczył, że będzie z tego aż 21000000 godzin rocznie (ciekawe czy jakiś wiceminister opieprzył jakiegoś stażystę 7 razy, że mu wykresik do tego nie pasuje?)

Najgorsze jednak, że to wszystko w znacznej części jest zwykłą bujdą na resorach.

Nie sądziłem, że wrócę tu do niesławnej pamięci RCL ustawy z 29 sierpnia 2014 r. nowelizującej szereg przepisów podatkowych (chodzi o ten nieźle opóźniony Dz.U. z 2014 r. poz. 1328), lecz skoro jest okazja, to trzeba ją znów przywołać.
Oto w swojej mądrości ustawodawca już od 1 stycznia 2015 r. dodaje nią do kodeksu karnego skarbowego art. 80b, który nakłada sankcję za to, że sprawozdanie finansowe spółki nie zostanie przekazane do urzędu skarbowego, a mianowicie:

art. 80b kks
Kto wbrew obowiązkowi nie przekazuje w terminie właściwemu organowi podatkowemu sprawozdania finansowego, opinii lub raportu, podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

Znaczy się nie to, że może w ramach odbiurokratyzowania gospodarki zniesie się zbyteczny obowiązek przekazywania fiskusowi sprawozdań finansowych (fiskusowi i do KRS, bo ta hydra ma dwie głowy) — obowiązek się pozostawia, a teraz pojawia się kara za to, że sprawozdanie finansowego nie trafiło do urzędu skarbowego… bo kara za niedostarczenie dokumentów do KRS była i jest… No to jest poluzowanie jak się patrzy!

Brytyjczycy zwykli mawiać, że nie może być nikt spokojny swego życia, zdrowia i majątku, póki obraduje parlament Jej Królewskiej Mości. W niewielu rzeczach możemy się mierzyć z londyńską demokracją, natomiast na pewno w obłudzie legislatywy wcale nie jesteśmy gorsi. Nowa kara za brak sprawozdania finansowego plus opowieści o ułatwieniach w prowadzeniu przedsiębiorstwa to znakomity sygnał dla biznesu.

  • sjs

    Oj tam, oj tam. To tylko zwiększanie spójności prawa. Dlaczego była tylko kara za brak przesłania do KRS, a do US nie było mimo, że był obowiązek?

  • Bym powiedział, że skoro mamy 1 okienko i informatyzację, to niech sobie organy państwa wysyłają same takie rzeczy (po kabelku). Mogą nawet żądać dostarczenia sprawozdania w formie pliku — będzie im łatwiej o analizę.

    A kara zaniemanie… No cóż, całkiem na poważnie mam wrażenie, że to jest taka łapaczka: „dałeś sprawozdanie do KRS? dałem! hmm no dobrze… a do fiskusa dałeś? nie dałem… uuuuuuuuu to tu cię mamy, chłopie!”

  • sjs

    Przecież to żart był. :) Pewnie, że to bez sensu, że trzeba to samo wysyłać w dwa miejsca.

  • A to, że żart, to ja wiem :) Ale 99 mln innych czytelników może tego nie wiedzieć :)

  • sjs

    :-D

  • To nie był żart :)

  • Mike

    99% może? ;-)
    Ja wiem, że większość, w tym skądinąd zacnych, ludzi to idioci, ale aż 99mln władających językiem polskim? :-)

  • „Use the Google, Luke” ;-)