Powiedzieli co wiedzieli #4 — PKW o awarii systemu obsługującego wybory

„w krótkim czasie jest przesyłana bardzo duża liczba małych plików”Państwowa Komisja Wyborcza o przyczynach problemów z systemem teleinformatycznym po wczorajszych wyborach samorządowych

Zapowiedziane — nie łudźmy się:  z a p o w i e d z i a n e  — problemy z systemem PKW obsługującym wybory samorządowe to kolejny dowód na to, że Polska administracja nie jest przygotowana na żadne „wyzwanie”, do którego trzeba uczciwie i rzetelnie wykorzystać technologie informatyczne.
Przykłady z nie tak odległej przyszłości to permanentna niedostępność serwisu z odpisami z KRS, naprawdę beznadziejny sposób funkcjonowania ePUAP oraz mnożenie konkurencyjnych metod dostępu do danych — mój ulubiony przykład to Zintegrowany Informator Pacjenta, który wymaga odrębnej rejestracji, nawet dla tych, którzy już mają profil ePUAP… Teraz po raz kolejny przypomnieli o sobie panowie z Państwowej Komisji Wyborczej, którzy lojalnie uprzedzali już kilkanaście dni temu, że nie wszystko może pójść jak po maśle… i faktycznie, w tym akurat rację mieli.

Rozśmieszyło mnie tłumaczenie, że problem powstał z tego względu, że „w krótkim czasie jest przesyłana bardzo duża liczba małych plików”, czego oczywiście system zamówiony przez PKW nie mógł udźwignąć, bo i przecież kto mógłby przewidzieć, że coś takiego może mieć miejsce. Wyobraźmy to sobie: wybory samorządowe, multum komisji obwodowych, ileś tam okręgów wyborczych… no kto by wpadł na to, że to będzie bardzo dużo, bardzo małych plików?

Co mnie nieco bardziej niepokoi: w Polsce niektórzy rajcują się mirażem organizacji głosowania przez internet (na szczęście tutaj PKW zachowuje umiar, zgodnie z zasadą: znaj proporcje Mociumpanie). Że niby nie musiałbym się już fatygować do lokalu wyborczego, a siedząc w domu wyklikał kogo trzeba. Biorąc pod uwagę jakoś obsługi informatycznej PKW — dziękuję, chętnie się przejdę. To by dopiero była bardzo duża ilość bardzo małych plików…

  • Art

    Sprawa ma ciekawy kontekst prawny. Otóż cała reakcja łańcuchowa rozpoczęła się od uchybień prawnych. Wykonawca tego systemu nie podołał zadaniu, gdyż miał tylko trzy miesiące na jego stworzenie. Przetarg został rozpisany zbyt późno, ponieważ było to drugie podejście. Pierwszy przetarg został unieważniony z przyczyn formalnych. PKW składa się z sędziów SN, NSA i TK, a mimo to rozpisali przetarg, który później został unieważniony z powodów formalnych. To się w głowie nie mieści!

    PS Od kilku dni nie działa serwis orzeczenia.ms.gov.pl.

  • Czyli program sam się z DoSSował :D

  • Ciekawe co tam się dzieje z tymi systemami, że trzeba je zamawiać przed wyborami na nowo. Wybory są co 4 lata, ordynacja się akurat nie zmieniła.

    PS Co do awarii to do wczoraj jeszcze działały lokalne odnogi, np.: http://orzeczenia.waw.sa.gov.pl/ przynajmniej zaglądałem tam via RSS (mam subskrypcję kilku kanałów), ale dziś to też padnięte. Pewnie wszystkie ręce poszły na pokład PKW.

  • JAPONfan

    System PKP też nie działał. Podejrzewam zasadę „za państwowe nie powinno być dobrze, musi być tak żeby trzeba było naprawić”.

  • Maciej Bebenek

    ordynacja zmieniła się w przypadku wyboru radnych

  • Fakt, kodeks wyborczy to styczeń 2011 r., więc poprzednie wybory były przeprowadzone pod innymi przepisami. Więc faktycznie być może stary system IT by tego nie udźwignął.

  • Teoretycznie, ale czysto teoretycznie, PKP jest spółką prawa handlowego ;-)

  • Mike

    W sumie 3 lata to bardzo mało czasu na zmianę ustawień parametrów i upgrade serwerów. ;-)
    A jeśli wybrano program, który „nie bierze” pod uwagę możliwości zmian parametrów typu sposób liczenia czy zmiana ilości radnych w Koziej Wólce czy też ilość okręgów… to bardzo źle świadczy o specach od informatyzacji, którzy robili specyfikację wymagań do przetargu. Albo zwyczajnie, jak zwykle, o to właśnie chodzi.
    No i wtedy też łatwiej o przekłamania, których nikt nie zauważy, a jeśli nawet to … „system źle zadziałał”.
    A ludziska się będą dziwować jak to możliwe…

  • Na niebezpiecznik.pl sporo o tym ostatnio piszą – polecam lekturę :)

  • No właśnie: „To oczywiście nie powinno być dla projektantów systemu dużym zaskoczeniem — zwłaszcza, że tygodnie przed wyborami prowadzili oni testy systemu i jak widać poniżej, pewne błędy ich trakcie ustrzelono, ale przede wszystkim nawet przy testowym ruchu serwer “nie dawał rady”:

    http://niebezpiecznik.pl/wp-content/uploads/2014/11/PKW-test1.png

  • Polecam ciekawy wywiad z Piotrem Koniecznym (Niebezpiecznik.pl):

    http://wyborcza.pl/1,141483,16998916,Internauci_zafundowali_PKW_masowe_i_bolesne_testy.html