„Ptasie mleczko” już z ®

Istotny update do afery sprzed prawie trzech lat: spółce Lotte Wedel sp. z o.o. udało się uzyskać ochronę na słowny znak towarowy PTASIE MLECZKO. Wniosek złożony w 2006 r. otrzymał decyzję o rejestracji 30 czerwca 2014 r., (TOW: 266762), a ogłoszono o tym w „Wiadomościach Urzędu Patentowego z 31 października 2014 r. (nr 2014/10). Jak widać postępowanie trwało rekordowe (?) 8 lat.


ptasie mleczko znak towarowy

Ptasie Mleczko dostało swoje upragnione R-w-kółeczku


Decyzja o rejestracji znaku towarowego Ptasie Mleczko jest dość istotna dla rynku słodkich berbeluch, niezależnie od tego czy firma wywodzi swoje prawa z lat 30-tych (w tekście na Wyborcza.pl nazwano decyzję UPRP „odzyskaniem” prawa wyłącznego; mam wątpliwość czy to dobre określenie — nikt Wedlowi tego prawa nie zabierał, więc i nie było czego odzyskiwać), czy też od decyzji OAMI/OHIM (gdzie znak towarowy Ptasie Mleczko został zastrzeżony już kilka lat temu).

Po pierwsze ekspertów z Urządu Patentowego RP udało się przekonać, że ptasie mleczko nie jest nazwą generyczną pewnego rodzaju cukierka, do dla mnie osobiście jest dużym zaskoczeniem (biorąc także pod uwagę fakt, że przekonywanie zajęło długie lata). To potwierdza moją tezę, że w przypadku przepisów najeżonych klauzulami generalnymi (np. sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, podobieństwo oznaczeń, renoma znaku towarowego) prawem jest to, do czego uda się przekonać osobę, która decyduje o jego stosowaniu. Po drugie udało się wytworzyć przekonanie — między innymi prowadząc kampanię, której ofiarą była Iwusia (przekonywania blogerek kulinarnych by do swoich przepisów dopisywały magiczny znak ®)– że ptasie mleczko nabyło (wtórnej) zdolności odróżniającej, czyli każdy jednak wie, że ptasie mleczko = Ptasie Mleczko® = Wedel.

Z punktu widzenia innych producentów słodyczy chyba nie zmienia to bardzo wiele, ponieważ od jakiegoś czasu zastępowali frazę „ptasie mleczko” swoimi nazwami, nadal też będzie można produkować ten rodzaj wyrobu (ochrona dla znaku towarowego nie wiąże z zakazem produkowania czy sprzedaży podobnych towarów). Natomiast w dalszej sekwencji czasowej może się okazać, że inne „mleczka” będą zdaniem prawników Wedla kolidować z tym Mleczkiem®. No i wreszcie przestaną absurdalnie wyglądać kierowane do blogerek żądania — już nie tyle wzmiankowania o istnieniu znaku towarowego, ile zaprzestania nazywania domowych wypieków w sposób tożsamy z nazwą renomowanego wyrobu.
Skądinąd mam wrażenie, że gdyby teraz Wedel pozwolił na dalsze rozmywanie znaku, w konsekwencji mogłoby się to skończyć wygaśnięciem prawa ochronnego na podstawie art. 169 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej — więc drżyjcie domowe ptasie mleczka…

  • Mike

    Żenująca decyzja. I kolejny kamyczek do… dlaczego uważam prawa patentowe, autorskie i pokrewne za sztuczny, absurdalny wymysł hamujący przedsiębiorczość i gospodarkę.

  • No na szczęście to jeszcze nie patent na taki rodzaj wyrobu :) Ale naprawdę nie umiem się zgodzić z poglądem, iżby ptasie mleczko nie było nazwą pospolitą-generyczną. Moim zdaniem jest, kropka.

  • PDF z wiadomością jest odsyłaczem do localhosta

  • LOL ja to jednak głupi jestem ;-)

    Dzięki; niestety nie da się zalinkować do strony z PDF.

  • Ty

    Nie kupie nigdy ptasie mleczko (r)

  • Ja bym tego nie kupił nawet wcześniej. Mało jest równie niesmacznych słodyczy.