Piractwo czy dozwolony użytek? Zaproszenie na panel dyskusyjny.

Mam zaszczyt i przyjemność zaprosić P.T. Czytelników — w imieniu organizatorów — na panel dyskusyjny „Piractwo czy dozwolony użytek”, który odbędzie się we wtorek, 13 stycznia 2015 r., w godzinach 18.00-20.00 we wrocławskim Infopunkcie Nadodrze, Łokietka 5.

czy dozwolony użytek to piractwo?

Jak czytamy w zaproszeniu, które otrzymałem dziś od organizatorów panelu — z uwagą, że impreza ma charakter otwarty, więc może ją nawiedzić każdy z P.T. Czytelników Lege Artis (i nie tylko ;-)

Koncepcja panelu:

W XXI wieku nielegalne kopiowanie i dozwolony użytek przenikają się, a opłata reprograficzna w obecnej formie nie pasuje do realnych zachowań konsumentów. Jedyną szansą dla twórców jest przekonywanie użytkowników do wyboru legalnych źródeł kultury i sprzedawanie treści na wielu platformach – fizycznych i cyfrowych. Uczestnicy spotkania spróbują odpowiedzieć na pytanie gdzie kończy się dozwolony użytek, a zaczyna piractwo, a także podyskutują na temat nowych sposobów dystrybucji kultury.
Uczestnicy spotkania (potwierdzeni):

Michał Kowalski — Kancelaria Doradztwa Prawnego, Serwis Muzykaiprawo.pl

Michał Kanownik – dyrektor Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT.

Kamil Jaczyński – dyrektor wykonawczy w wytwórni muzycznej Wielkie Joł. Wykładowca Polskiej Akademii Nauk oraz Akademii Menedżerów Muzycznych.

Marcin Węgrzynowski – fryzjer z Wałbrzycha. Wygrał proces ze Stowarzyszeniem Autorów ZAiKS udowadniając, że nie zarabia na rozpowszechnianiu muzyki w jego salonie fryzjerskim.

Z ulotką informacyjną można się zapoznać tutaj, natomiast od siebie mogę dodać, że chyba przyjdę, chyba że mi coś nieoczekiwanego wypadnie ;-) bo jestem ciekaw jak zagrzewanie się społeczeństwa w tematyce dozwolonego użytkuktóry jeszcze nie jest przestępstwem — przekłada się na poglądy branży (i owego społeczeństwa).

  • Usher

    Tezy zaproszenia są tendencyjne – nielegalne kopiowanie kontra legalna kultura. Gdyby impreza miała naprawdę charakter otwarty, zaproszenie mówiłoby o wolnej kulturze.

  • Obawiam się, że pojęcia wolnej kultury sporo osób nie rozumie — albo skojarzą się z wolną miłością, albo z trawką. Natomiast przy całym straszeniu nie-legalnością treści (por. Niebezpiecznik, który też nie uchronił się od pytania o „ściąganie nielegalnych treści”) w ten sposób można uzyskać lepszy odbiór.

    Zresztą zwróć uwagę, że to spotkanie branżowe :) powiedziałbym: biznesowe. To chyba też implikuje pewne zależności.

  • Usher

    Zdaję sobie sprawę z faktycznego charakteru spotkania, dlatego w pierwszej części pierwszego zdania użyłem parafrazy znanego (mam nadzieję) cytatu.

  • Panel jest tendencyjny i jego tezy są tendencyjne.

  • Jutro powinienem się przekonać na 100% o co chodziło.