Zamówienie z obowiązkiem zapłaty

Nie minęły dwa tygodnie od wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta a już można momentami odnieść wrażenie, że część nowych obowiązków, która miała utrudnić życie oszukańczym przedsiębiorcom — wyłącznie uprzykrza zakupy klientom. Pomijając wesoły wymóg wyrażania przez e-konsumentów zgody na dostarczenie im zamówionych plików (na przykład e-książek lub muzyki) zaraz po złożeniu zamówienia — z wyłączeniem prawa odstąpienia od umowy — moim ulubionym przykładem, że coś jednak nie gra, jest „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”.

Tu i tam pisze się czasem, że za pomysłem nakazania e-serwisom wyraźnego oznaczania składania płatnych zamówień kryje się chęć ukrócenia „pobieraczkowych” praktyk — jednak „Dziennik Internautów” trafnie zauważa, że sama zmiana prawa zwykle nie wystarcza. Jeśli ktoś chce oszukać lub wykorzystać naiwność ludzką — będzie tego próbował choćby nie wiem co. Pozostaje ta szara masa klientów, która nie rozumie dlaczego teraz trzeba prztyknąć jeszcze parę opcji w serwisie zakupowym, a także ta niezliczona liczba uczciwych transakcji, która nie dojdzie do skutku, bo albo komuś zabrakło cierpliwości, albo po prostu tego nie zrozumiał (i być może się wystraszył).
Dla biznesu to oznacza po prostu stratę, ale przecież bijący w tarabany protagoniści każdej zmiany — nawet jeśli właściwie zmianą nie jest — nie przejmują się pojęciem konwersji w sprzedaży, bo po prostu nikt nie uzależnia ich pensji od wyników przedsiębiorstwa. To ważny problem, o którym zawsze warto pamiętać (że każdy kij ma dwa końce, a dziecko łatwo wylać z kąpielą).

Dziś trafiłem na wykorzystanie „zamówienia z obowiązkiem zapłaty” w dawno niewałkowanym w Lege Artis serwisie Wrocławskiej Karty Miejskiej, czyli swojskiej Urbancard. Jak widać na załączonym obrazku:


Urbancard zamówienie z obowiązkiem zapłaty


skoro ustawodawcy nie wystarczy samo „kupuję”, a akceptacja regulaminu serwisu to za mało, trzeba było na szybko dosztukować dodatkowego ptaszka z gustownym opisem „przyjmuję do wiadomości, iż złożenie zamówienia wiąże się z obowiązkiem zapłaty”. I chociaż nie mam pewności, czy to wystarcza z punktu widzenia art. 17 ust. 3 UoPK — który wyraźnie nakazuje oznaczać w ten sposób przycisk — to jednak naprawdę jestem pod wrażeniem.