O sprostowaniu, na przykładzie z życia wziętym

W kontekście cały czas żywego tematu rzekomej odpowiedzialności za pobieranie (i udostępnianie) plików podczas korzystania z protokołu p2p — a także moich wcześniejszych tekstów poświęconych temu czym jest sprostowanie prasowe i co należy zrobić po otrzymaniu sprostowania — odsyłam P.T. Czytelników do opublikowanego wczoraj na łamach „Dziennika Internautów” sprostowania Kancelarii MURALL do wcześniejszych publikacji DI dotyczących rozsyłanych przez MURAAL pism do internautów — oraz do dzisiejszej odpowiedzi na to sprostowanie.

Ażeby tekst nie ograniczał się tylko do jednego akapitu zachęcam też do zapoznania się z uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 października 2014 r. (sygn. akt VI ACa 1418/14), w którym odniesiono się właśnie do kwestii odpowiedzialności prasy za publikację sprostowania. (Redaktor naczelny tygodnika o inicjałach S.L., to brzmi znajomo, nieprawdaż?)

tygodnik wprost sprostowanie

Tygodnik Wprost opublikował sprostowanie na żądanie Totalizator Sportowy sp. z o.o.

W telegraficznym skrócie: orzeczenie dotyczy odmowy opublikowania nadesłanego do redakcji sprostowania ze względu na jego rzekomą nierzeczowość — niewłaściwie rozumianą jako prawo oceny prawdziwości tez przedstawionych w przesłanym sprostowaniu, podczas gdy przepis art. 33 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego nie pozwala redaktorowi naczelnemu, który otrzymał sprostowanie, na jego ocenę pod kątem „jego widzenia” sytuacji. Sprostowanie nie jest bowiem — jak podkreśla się w uzasadnieniu wyroku — środkiem ochrony dóbr osobistych, lecz instytucją umożliwiającą zapoznanie się opinii publicznej ze stanowiskiem drugiej strony.

Co gorsza jak wynika z wyroku red. S.L. nie tyle odmówił publikacji sprostowania, ile kompletnie je zignorował; tymczasem art. 33 ust. 3 prawa prasowego wyraźnie mówi, że odmowa sprostowania nie może polegać na wrzuceniu do do kosza (lub schowaniu do segregatora) — w takim przypadku redaktor naczelny powinien niezwłocznie (ale nie później niż w ciągu 7 dni od otrzymania sprostowania) zawiadomić wnioskodawcę o odmowie i jej przyczynach. W każdym przypadku zainteresowany może wytoczyć powództwo o opublikowanie sprostowania (art. 39 ust. 1 prawa prasowego).

Stąd też wyrok zobowiązuje naczelnego tygodnika do opublikowania — drukiem oraz na stronie internetowej — sprostowania, którego treść została ściśle określona wyrokiem.
Zadałem sobie nieco trudu i dotarłem do tego sprostowania na stronie internetowej tygodnika, przyznać muszę, że można było to zrobić bardziej nieczytelnie…

A teraz jeszcze raz zachęcam do poczytania sprostowania kancelarii MURAAL i odpowiedzi DI.