Art. 299 ksh a odpowiedzialność za odsetki

A teraz coś z nieco innej beczki — o tym, że określona w art. 299 ksh odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. za szkodę powstałą wskutek opóźnienia w spełnieniu zobowiązania obejmuje także odsetki od zadłużenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 stycznia 2015 r., sygn. akt I ACa 1172/14).

Przypomnijmy (pewnemu postępowaniu z art. 299 kodeksu spółek handlowych poświęciłem pierwszy w historii tekst w Lege Artis, co mi przypomina, że trzeba odkurzyć papiery, bo przedawnienie egzekucji ante portas), że zgodnie z tym przepisem członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ponoszą solidarną odpowiedzialność za jej zadłużenie, jeśli egzekucja z majątku spółki będzie bezskuteczna, a zarząd nie zawnioskował o upadłość w odpowiednim czasie. Dziś przepis nie budzi już takich kontrowersji jak te dwie dekady temu, kiedy nowelizacją kodeksu handlowego ograniczono ową ograniczoną odpowiedzialność w spółce kapitałowej (do dziś pamiętam, że czytałem o tym jeszcze na studiach w pierwszych numerach „Gazety Prawnej” i się oczywiście oburzałem, że rozwala się jeden z fundamentów kapitalizmu) — ale zawsze warto o tym pamiętać (że długi trzeba płacić ;-)

art. 299 ksh
§ 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
§ 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.

W sprawie będącej przedmiotem dziś omawianego orzeczenia rzeczy miały się następująco: spółka będąca powodem w sprawie (nazwijmy ją „A”) wniosła do sądu pozew o zapłatę kwoty 80 tys. złotych tytułem odsetek od zaległego zobowiązania — przeciwko członkowi zarządu innej spółki („B”). Powód wskazał, iż we wcześniejszym postępowaniu przeciwko „B” dostali nakaz, który nie został jednak wyegzekwowany ze względu na brak odpowiedniego majątku dłużnika „B”. Dłużnika, który był tak goły, że nawet postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości skończyło się oddaleniem wniosku, a to z tego względu, ze majątek upadłego nie wystarczał nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego.

W sprawie został wydany nakaz zapłaty, od którego pozwany oczywiście wniósł sprzeciw i wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zdaniem pozwanego postępowanie było przedwczesne, albowiem nie zostało zakończone postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce „B”, zarazem jego spółka miała pewne ruchomości i wierzytelności, z których wierzyciel także mógłby się zaspokoić. Pozwany członek zarządu podniósł także, że „A” nie poniosła szkody, albowiem jeśli będzie dalej egzekwować należność z „B”, to uzyska zaspokojenie — a to miało pozwolić na zwolnienie pozwanego z odpowiedzialności na zasadzie art. 299 par. 2 ksh.

Sąd I instancji uwzględnił sprzeciw i oddalił powództwo. Owszem, wierzytelności dochodzone przez „A” powstały i stały się wymagalne w czasie, kiedy pozwany członek zarządu pełnił swą funkcję w organie „B”, zaś próba egzekucji była o tyle nieskuteczna, że stanowiącej własność „B” nieruchomości nie dawało się sprzedać na licytacji komorniczej (więc komornik nie mógł uzyskać pieniędzy, które przekazałby wierzycielowi). Równocześnie okazało się, że przeciwko „B” toczą się 24 postępowania egzekucyjne na łączną kwotę prawie 11 mln złotych, czyli kilkukrotnie wyższą niż wartość tej nieruchomości. Sąd przyjął, że bezskuteczność licytacji przesądza o bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, a zatem możliwe jest wszczęcie procedury subsydiarnej odpowiedzialności członków zarządu z majątku osobistego.

Niemniej powództwo zostało oddalone z tego względu, że obejmowało ono roszczenie z tytułu opóźnienia w zapłacie za okres, za który pozwanemu członkowi zarządu spółki „B” nie można było przypisać odpowiedzialności z tytułu opóźnienia. Zdaniem sądu członek zarządu sp. z o.o. może ponosić odpowiedzialność wyłącznie za własne opóźnienia, ale nie nie za opóźnienie spółki. Owszem, art. 299 par. 1 ksh nie stoi na przeszkodzie odpowiedzialności za odsetki za opóźnienie, jednak wyłącznie za własne opóźnienie.

Od orzeczenia odwoływała się spółka „A”, jednak apelacja zostało oddalona. Co ciekawe Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska sądu wyrokującego w I instancji co do odpowiedzialności członka zarządu za odsetki od opóźnienia w spłacie długu przez spółkę z o.o. Wynika to z faktu, że odsetki od opóźnionego świadczenia są zobowiązaniem spółki, zatem „dolicza” się je do całości ewentualnego roszczenia opartego na art. 299 kodeksu spółek handlowych. Zarazem członek zarządu może też ponosić odpowiedzialność za swoje opóźnienie, jednak inna jest po temu podstawa (odpowiedzialność ta nie wywodzi się z art. 299 par. 1 ksh). Odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia przez spółkę stanowią element szkody, którą członek zarządu wyrządził wierzycielowi wobec niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, zatem jak najbardziej można ich dochodzić w tym trybie.

Pomimo tego stwierdzono, że oddalenie powództwa w pierwszej instancji było prawidłowe, a to dlatego, że nieprawidłowo oceniono przesłanki uznania egzekucji za bezskuteczną. Sąd Apelacyjny zauważył, że wierzytelność „A” zabezpieczona jest hipoteką przymusową kaucyjną na tej niesprzedawalnej nieruchomości „B”, która to hipoteka jest zresztą wpisana na pierwszym miejscu. Nawiasem mówiąc chyba ta okoliczność może też tłumaczyć trudności ze sprzedażą nieruchomości; w uzasadnieniu wskazuje się, że w takiej sytuacji powinno dojść do przejęcia niezbywalnego składnika majątku przez wierzyciela, zamiast wnoszenia powództwa z art. 299 ksh.

A skoro tak, to po prostu nie sposób przyjąć, iż rzeczywiście doszło do bezskutecznej egzekucji z majątku „B”, i to nawet pomimo tego, że wniosek o upadłość tej spółki został oddalony (skądinąd postanowienie to zostało uchylone), zatem próba ściągnięcia długu z majątku członka zarządu spółki była przedwczesna, zatem powództwo zostało uchylone…

…ja zaś i tak, jak ten Katon, powtórzę, że poza tym sądzę, że długi trzeba płacić ;-)