Czy RCL zdąży przenieść Dzień Zwycięstwa na 8 maja?

Tak na marginesie wczorajszej operacji Izby Poselskiej, która rzutem na taśmę zniósł przypadające na 9 maja Święto Zwycięstwa i Wolności i uchwalił ustawę o — przypadającym na 8 maja — Narodowy Dzień Zwycięstwa (piszący cyrylicą potrafili prawidłowo odczytać intencję parlamentu: „to poważna rewizja historii”).

Otóż zastanawiam się, czy jeśli mamy zdążyć z przeniesionym świętem jeszcze w 2015 r. — bo jak rozumiem sprawa jest pilna — to ciekawe czy Rządowe Centrum Legislacyjne łaskawie zdąży z promulgacją stosownej ustawy w Dzienniku Ustaw?

Zwracam uwagę, że projekt ustawy wyraźnie mówił o 14-dniowym vacatio legis od dnia ogłoszenia (co jest zasadniczo zgodne z zasadami zdrowej legislacji), zatem zakładając, że jeszcze Senat i Prezydent, a później swoje musi odczekać w RCL… (uchwała o powołaniu nowej GIODO czekała niecałe dwa tygodnietylko niecałe dwa tygodnie: dobrze wiemy, że w RCL nie spieszą się ani z publikacją ważnych norm, ani z tekstami jednolitymi).

Oczywiście sprawa nie jest z tych istotnych — w ogóle umówmy się, że w legislacji od szybkości ważniejsza jest jakość (jakość procesu, jakość samego prawa) — więc nic się nie stanie jeśli jeszcze w tym roku przyjdzie nam świętować zwycięstwo nad hitlerowcami według czasu moskiewskiego, ale jakiś obciach będzie.

(Warto przy okazji przypomnieć, że ten 8 maja to podobna ściema jak 9 maja — w rzeczywistości Trzecia Rzesza skapitulowała już 7 maja 1945 r., ale przecież już wówczas wiedziano jak istotne są symbole i władza nad kalendarzem…)