Wyprzedzanie rowerzysty — zachowaj odstęp minimum 1 metr!

Weekend, maj, idealna pogoda na rower — chyba sporo ludzi ruszy dziś w trasę. Sporo ludzi ruszy też do aut, a to oznacza pewne sytuacje, których lepiej unikać.

Wyprzedzanie rowerzysty przez samochód (czasem błędnie zwane omijaniem rowerzysty) nie jest szczególnie trudnym lub niebezpiecznym manewrem, pod warunkiem, że kierowca auta kojarzy dwie podstawowe zasady:

  • po pierwsze zgodnie z art. 24 ust. 2 PoRD należy zachować odstęp od wyprzedzanego roweru — nie mniejszy niż 1 metr,
  • po drugie nie ma obowiązku wyprzedzania roweru — nie dość, że pchanie się na siłę nie tylko stwarza niepotrzebne niebezpieczeństwo potrącenia rowerzysty, ale nawet wygląda paskudnie (a normatywnie nazywa się to „szczególną ostrożnością”).
wyprzedzanie rowerzysty

Wyprzedzanie rowerzysty nie jest szczególnie trudnym lub niebezpiecznym manewrem. Grunt by robić to z głową i pamiętać o obowiązkowej odległości co najmniej 1 metra od roweru (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0).

art. 24 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym:
Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

Niestety jeżdżąc dość sporo po mieście widzę, że chociaż nie jest tak źle jak powiedzmy pięć lat temu — nadal nie jest idealnie. To wspaniałe Volvo, które udało mi się ująć w piątkowe popołudnie śmignęło najwyżej pół metra od mojego lewego łokcia, podobnie jak rowerzystki, która jechała przede mną (numer rejestracyjny litościwie zamazałem). Bywało gorzej, ale tak się tego nie robi.

no a skoro jest zakaz, to musi być i sankcja — tym razem tzw. „taryfikator mandatów” określa to jako:

Wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu.

i przewiduje mandat w wysokości 300 złotych.

Trzy stówki to kupa kasy. Można za to kupić komplet Kojaków i jeszcze zostanie na niezgorszy łańcuch. Albo wydać w jakiś inny pożyteczny sposób. Można też zmarnować na mandat za nieprawidłowe wyprzedzanie rowerzysty, ale to i tak chyba najmniejsze nieszczęście, które może się przytrafić podczas takiego manewru.