Zakaz stawiania automatów do gier poza kasynami to ograniczenie swobody gospodarczej

Całkowicie informacyjnie: w wyroku z 11 czerwca 2015 r. Trybunał Sprawiedliwości EU orzekł, iż ustanowiony przez władze Węgier zakaz stawiania automatów do gier poza kasynami może być ograniczać wolność gospodarczą (C-98/14).

Sprawa dotyczyła nowelizacji węgierskiej ustawy o grach losowych z 2012 r., która w dość radykalny sposób ograniczyła możliwość funkcjonowania automatów do gier poza kasynami, a także znacząco podwyższyła podatek od takich urządzeń.
Sprawa trafiła do madziarskiego sądu, który zdecydował się wystąpić do TSUE z szeregiem pytań, w tym o nowelizację ustawy hazardowej, na której mocy zabroniono wykorzystywania automatów do gier w salonach, zezwalając na ich wykorzystywanie wyłącznie w kasynach. Pytania odnosiły się m.in. do kwestii dyskryminacji polegającej na natychmiastowym zakazie funkcjonowania automatów poza kasynami (bez okresu przejściowego i bez odszkodowania).

W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że znacznie podniesienie podatku od automatów do gier (do kwoty, która właściwie zawsze oznaczałaby stratę dla przedsiębiorcy) stanowi przeszkodę dla w swobodnym świadczeniu usług, która jest zagwarantowana przez art. 56 TFUE. Sądowi orzekającemu udzielono zatem wskazówki, iż ma zbadać czy „podwyższenie podatków doprowadziło do ograniczenia użytkowania automatów do gier do kasyn, do których to podwyższenie nie miało zastosowania. Tak więc wspomniane podwyższenie podatków wywierałoby skutek podobny do skutku zakazania użytkowania automatów do gier poza kasynami, które zgodnie z utrwalonym orzecznictwem stanowi przeszkodę w swobodnym świadczeniu usług”. Zarazem uznano, że pięciokrotne podniesienie stawki podatku bez okresu przejściowego stanowi pogwałcenie zasady swobody świadczenia usług.

Natomiast w odniesieniu do wprowadzonego zakazu urządzania gier na automatach poza kasynem, TSUE stwierdził, iż w jego orzecznictwie dominuje pogląd, że przepisy krajowe, które zezwalają na użytkowanie i praktykowanie niektórych gier losowych tyko w kasynach, stanowią przeszkodę w swobodnym świadczeniu usług. Odstępstwa od tej zasady są dopuszczalne, jednak wyłącznie ze względu na ochronę konsumentów przed uzależnianiem się od hazardu, nie zaś ze względu na planowane przychody podatkowe. Jednak nawet przy ustanawianiu ograniczeń ze względów społecznych należy kierować się zasadą proporcjonalności — i nigdy nie wykraczać poza granice wynikające z konieczności osiągnięcia zakładanego celu.

Zaś same najciekawsze tezy orzeczenia brzmią następująco:

Przepisy krajowe, takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, które, nie przewidując okresu przejściowego, pięciokrotnie podwyższają kwotę zryczałtowanego podatku podlegającego zapłacie od użytkowania automatów do gier w salonach gier, a ponadto ustanawiają podatek proporcjonalny podlegający zapłacie od tej samej działalności, stanowią ograniczenie swobodnego świadczenia usług, zagwarantowanego w art. 56 TFUE, w zakresie, w jakim mogą wstrzymać, ograniczyć lub uczynić mniej atrakcyjnym swobodne świadczenie usług polegające na użytkowaniu automatów do gier w salonach gier na Węgrzech, czego ustalenie należy do sądu odsyłającego.

Przepisy krajowe, takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, które, nie przewidując ani okresu przejściowego, ani odszkodowania dla prowadzących salony gier, zakazują użytkowania automatów do gier poza kasynami, stanowią ograniczenie swobodnego świadczenia usług, zagwarantowanego w art. 56 TFUE.

Przypomnijmy — właściwie po to napisałem tych kilka akapitów powyżej, żeby gładko dojść do tego akapitu — że trzy miesiące temu Trybunał Konstytucyjny w wyroku dotyczącym polskiej ustawy o grach hazardowych orzekł (wyrok z 11 marca 2015 r., P 4/14) kompletnie odwrotnie. Otóż zdaniem polskiego TK ograniczenie możliwości organizowania gier na „jednorękich bandytach” wyłącznie do kasyn (z wyłączeniem np. salonów gier) spełnia konstytucyjne wymogi ograniczenia swobody gospodarczej, albowiem

jest niezbędne dla ochrony społeczeństwa przed negatywnymi skutkami hazardu oraz dla zwiększenia kontroli państwa nad tą sferą, stwarzającą liczne zagrożenia nie tylko w postaci uzależnień, ale także struktur przestępczych.

Po raz kolejny się okazuje, że nasz kochany Trybunał Konstytucyjny najchętniej na słowo „prawo” reaguje „zakaz” (por. wyrok ETPCz w sprawie autoryzacji wypowiedzi prasowej — i wcześniejszy wyrok TK z 29 września 2008 r., SK 52/05).
Zobaczymy co dalej ;-)

  • Art

    Mimo wszystko oba trybunały miały inny wzorzec kontroli, więc jak rozumiem można uznać polską ustawę za sprzeczną z unijnym traktatem i za zgodną z polską konstytucją. Co teraz zrobią polscy przedsiębiorcy? Jeszcze raz pójdą do polskiego sądu, tym razem z wyrokiem TSUE?

  • Słuszna uwaga :) i faktycznie spór o prymat prawa EU nad polską konstytucją (i związanie TK prawem EU) gdzieś tam się tli (chyba ostatnio przygasł nieco, nie było nośnych spraw) — jednak jeśli tak, to chyba właśnie wychodzi paradoks całego systemu: swoboda świadczenia usług jako jedna z kardynalnych zasad Wspólnoty ustępuje przed partykularnym interesem krajowym.

    Tak, czuję, że dla walczących z polską ustawą o grach hazardowych ten wyrok będzie oznaczał dodatkowy bodziec :)