Twórca „De Lege Artis” już 10 miesięcy w areszcie

Taka ciekawostka: jak podaje prasa Krzysztof H. (nie podaję nazwiska, bo nawet osobom podejrzanym przysługuje prawo do prywatności) — twórca serwisu internetowego de Lege Artis, który rok temu rozgrzewał emocje internautów — już dziesiąty miesiąc siedzi w areszcie.

de lege artis

Zarzuty obejmują usiłowanie oszustwa i wyłudzenia, natomiast najbardziej zaskakujące jest to, że prokuratura przez cały ten czas „bada, jaka była skala procederu”, albowiem:

Początkowo była mowa o próbie wyłudzenia pół miliona złotych od 341 osób oraz o wyłudzeniu 1792 zł od trzech osób. Po miesiącach śledztwa liczby te mocno wzrosły. Kilka dni temu prokuratura odświeżyła zarzuty wobec Krzysztofa H. Jest on podejrzany, że wykorzystując serwis De Lege Artis, od 1157 osób próbował wyłudzić co najmniej 1 mln 373 tys. zł.

Nie zajmowałbym się historyjką sprzed roku, ale wyszło mi, że nie mogę tego zostawić bez komentarza. Otóż pieruńsko mnie irytuje to, że w dość pierdołowatej w rzeczywistości sprawie trzyma się człowieka bez wyroku w areszcie prawie rok — a jeszcze przedłuża okres tymczasowego aresztowania do 27 sierpnia. Czy naprawdę organy ścigania nie potrafią zebrać najistotniejszych dla oskarżenia dowodów w takim czasie — aby uchylić stosowany środek zapobiegawczy?
Wszakże nawet jeśli przyczyną zastosowania aresztu ma być wysokość zagrożenia — zgodnie z art. 258 par. 2 kpk jedną z przesłanek aresztowania jest zarzut, z którego można dostać co najmniej 8 lat pozbawienia wolności — to jednak nawet wówczas areszt nie jest obligatoryjny („potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą oskarżonemu surową karą”).

Przypominam, że o stosowaniu tymczasowego aresztowania w trybie nietymczasowym wypowiedział się ETPCz w sprawie Dochnal vs. Polska w wyroku z 18 września 2012 r. (31622/07), gdzie stwierdzono, że przewlekłość postępowania i długotrwałe tymczasowe aresztowanie narusza prawa człowieka — prawo do szybkiego procesu, a także prawo dostępu do akt sprawy i prawo do widzeń z rodziną  (por. mój tekst sprzed 6 lat Tymczasowe aresztowanie – 3,5 roku and counting…) — albowiem:

Zdaniem organów sądowych prawdopodobieństwo wymierzenia skarżącemu wysokiego wymiaru kary stwarzało domniemanie, iż skarżący będzie utrudniać prowadzenie postępowania. Należy jednakże wskazać, że mimo iż dolegliwość grożącej kary jest elementem istotnym przy ocenie ryzyka ucieczki lub ponownego popełnienia przestępstwa, ciężar zarzutów sam w sobie nie może uzasadniać stosowania tymczasowego aresztowania w postępowaniu przygotowawczym przez długi okres czasu.

Oczywiście biorę pod uwagę jeszcze jedną możliwość (na co zwracałem uwagę także w komentarzach dot. afery Lex Superior): być może wpłynęło tak wiele zawiadomień od nieszczęsnych pokrzywdzonych, że teraz słuchają każdego z osobna, sporządzają protokoły, przesyłają sobie papiery — a czas płynie… A człowiek gnije w areszcie na podstawie jakiegoś tam wniosku klepniętego przez sędziego.

Dlatego też niezależnie od tego co sądzimy o działalności Krzysztofa H. i jak bardzo zalazł komuś za skórę — nie powinniśmy się cieszyć z tego, że kogoś można bez wyroku dręczyć wielomiesięcznym aresztem.

  • Art

    Myślę że to wina anachronicznego kpk. Od pierwszego lipca ma być szybciej. Dużo ciekawsza pod tym względem jest sprawa Amber Gold, gdzie jest ponad 19 tysięcy przesłuchanych świadków i ponad 16 tysięcy tomów akt. http://www.tvn24.pl/lodz,69/akt-oskarzenia-w-sprawie-amber-gold-do-przerobienia-czy-wyrzucenia,545895.html

  • No ciekawe czy to pozwoli prokuratorom na większy luz dowodowy czy tam procesowy. No i czy sądy nie będą tak przyklepywały wniosków aresztowych tak łatwo…

  • Żuraw

    No niestety, nic nie wskazuje na to że nie będą…..

  • Kurdę, a pamiętam jak kiedyś się mówiło, że aresztów nie może stosować prokurator-urzędnik, lecz niezawisły sąd. Przeciwnicy opowiadali, że to strasznie utrudni stosowanie tego środka (bo sąd nie zdąży; osobiście uważałbym to za jego zaletę) — ale wszystko wskazuje na to, że znaleziono nieszczęśliwy kompromis: prok wnioskuje, sąd przyklepuje, ludzie gniją w areszcie.

    10 miesięcy w sprawie o wysyłanie jakichś szajsowatych spamów??!? Toć to horror.

  • b52t

    Już się (1) mówi w kręgach policyjnych, a (2) w prasie pisze, że nowelizacja (1) ma/ (2) może zostać przesunięta. W prasie (GP, rzepa) trwa poniekąd słuszne utyskiwanie, że to będzie prawo dla bogatych (w tym i przestępców), tak więc jest coś na rzeczy z przesunięciem terminu wejścia w życie tej nowelizacji.
    Jest w tym coś ohydnego i źle świadczącego o państwie, które nie może swoich urzędników (bez względu na ich stopień swobody i niezawisłości) zmotywować do działania, które nie będzie kojarzyć się źle, nie będzie zbędnie opieszałe i aroganckie, że trzyma się ludzi w areszcie czasem niemal tyle ile mogą dostać za popełnione przestępstwo.

  • Nie wiem jak teraz mieliby zdążyć z odwleczeniem nowelizacji. Ustawa niby jednozdaniowa, ale coś nie widzę tego.

  • b52t

    Powtarzam tylko to co usłyszałem/przeczytałem.

  • Rozumiem, polemizuję z tym przekazem, nie z faktem przekazu :)

  • b52t

    Ale polemizując z polemiką na temat faktu, to nie takie cuda ustawodawcze widziało się w naszym prawodawstwie. Z drugiej strony, skoro ustępujący i schowany prezydent zapowiedział, że nie będzie się angażował w poważne tematy ustawodawcze, więc może nie podpisać, bo jednak taka nowela noweli to poważna sprawa ;)

  • ralf

    A wystarczyło by ukamieniowanie lub publiczne batożenie……………..

  • Robert Walczak

    Warto poczytać ile w psychuszce trzymają gościa który rzucił farbą w święty obraz na jasnej górze… Trzy lata bez wyroku… Tylko dlatego, że rzekomo grozi, że ponownie rzuci farbę w obrazek… http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,130330,17906857,Mezczyzna__ktory_oblal_farba_obraz_jasnogorski__od.html

  • Czytałem. Stalinizm w czystej postaci.

  • Kuba

    Gość w ten sposób funkcjonuje od chyba 7-10 lat? Wcześniej miał inne portale i śmiał się ludziom w twarz, wyzywał, TVN’owi rozwalił samochód. Bliźniacze portale zakładał we wszystkich sąsiadujących krajach…

    Niech pasożyt gnije w areszcie, a nie niszczy zdrowie normalnym ludziom dorabia się na cwaniakowaniu… Wczśniej mu wiele lat odpuszczali, to niczego się nie nauczył…

  • Remik Balicki

    Gdyby to było coś małego..jeden raz..ok, zrozumiałbym. Ale kilka (jeżeli nie kilkanaście) lat pasożytnictwa i wyłudzania? I miałby chodzić wolno „bo prawa człowieka”? Jakie prawa? A on dał jakieś prawa tym których naciągał? Skoro był tak bezczelny to niech teraz pierdzi w celi i następne trzy lata.

  • Ale od niechodzenia wolno to jest więzienie a nie areszt. Do czego w tym momencie jest potrzebny areszt?

  • b52t

    By i aby sprawiedliwości ludowej stało się zadość.

  • Zabił? Zgwałcił? Obrabował? Nie — prosty naciągacz. Jeśli jest winny, ma siedzieć — w więzieniu, nie w areszcie.