Kontrakt menedżerski a składki ZUS (uchwała SN III UZP 2/15)

Na środową uchwałę SN w sprawie składek ZUS od kontraktów menedżerskich (III UZP 2/15) nie sposób nie zwrócić uwagi, ponieważ temat na pewno będzie jeszcze długo wzbudzał kontrowersje.

Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 17 czerwca 2015 r. (III UZP 2/15):
Tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym przez członka zarządu spółki akcyjnej, który zawarł z tą spółką umowę o świadczenie usług w zakresie zarządzania w ramach prowadzonej przez siebie pozarolniczej działalności gospodarczej, jest umowa o świadczenie usług (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych).

W bardzo dużym skrócie (nie jestem ekspertem od ubezpieczeń społecznych): konsekwencją uchwały SN będzie to, że już od 17 czerwca 2015 r. członkowie zarządu spółek, którzy świadczyli usługi na podstawie kontraktów menedżerskich będą musieli płacić wyższe — bo naliczane od wysokości wynagrodzenia — składki na ZUS. Podstawą do naliczenia składki nie będzie już 60% przeciętnego wynagrodzenia, lecz rzeczywiście uzyskiwane przychody. A wynika to z przyjętej koncepcji, że członkowie zarządu nie świadczą tych usług jako samozatrudnieni — lecz jest to rodzaj umowy zlecenia (art. 750 kc).

Uchwała Sądu Najwyższego jest skutkiem wątpliwości jakie skład orzekający w sprawie skargi kasacyjnej (I UK 207/14) powziął w związku z rozbieżnościami we wcześniejszym orzecznictwie. Nawet w sprawieJastrzębskiej Spółki Węglowej będącej kanwą do podjęcia przez SN uchwały było tak, że sąd I instancji przyjął, że ZUS nie ma racji (powołując się przy tym na wyrok SN z 9 grudnia 2008 r., I UK 138/08), zaś w II instancji stanowisko to się nie utrzymało.

Na stronie internetowej SN brak jeszcze oczywiście uzasadnienia uchwały, niemniej istotną informacją jest to, że uchwała ma moc zasady prawnej — ale równocześnie Sąd zastrzegł, że przedstawiona w niej wykładnia wiąże od dnia podjęcia uchwały (czyli od 17 czerwca 2015 r.).

PS czy tylko u mnie strona internetowa SN.pl zaczęła działać bardzo źle? Nie wysyła już RSS, klikanie w sekcji „Sprawy” nie daje żadnego rezultatu, kliknięcie w odnośnik do poszczególnej sygnatury zwraca komunikat błędu:

[FileNotFoundException: Nie można znaleźć aplikacji sieci Web pod adresem http://sn.pl. Sprawdź, czy adres URL został wpisany poprawnie. Jeśli z tego adresu URL powinna być podawana istniejąca zawartość, być może administrator systemu będzie musiał dodać nowe mapowanie żądania adresu URL do zamierzonej aplikacji.]

 

  • b52t

    Kontrakt menadżerski podatkowo też nie jest tak oczywisty i trzeba zadbać o wiele detali, żeby móc płacić liniowy podatek a nie wg skali. Inny temat to odpowiedzialność cywilna, którą bierze na siebie taki menadżer- zawsze mnie to zastanawiało, że to im się kalkuluje, bo choć zawierają umowę zlecenia (choć nie aż tak rzadko z elementami umowy rezultatu [% wzrostu przychodów/zysków; osiągnięcie konkretnych wyników finansowych])to wystawiają się na relatywnie sporą odpowiedzialność.

  • Czasem, w większych firmach, bierze się pod to ubezpieczenie — za które zresztą płaci zarządzane przedsiębiorstwo ;-)

  • b52t

    Tak, domyślałem się, że może być ubezpieczenie. Ostatnio nawet o nich głośniej w prasie. Gorzej, gdy ubezpieczyciel odmówi albo/i roszczenie przewyższa kwotę ubezpieczenia.

  • Proto

    Nie ma znaczenia jak to uzasadniono, ma znaczenie kluczowe, że ozusowano kolejną formę pracy.
    Ze szkodą dla wszystkich.

  • ZUS się sam wyżywi :)

  • MR

    Można się powołać na art.9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którym ubezpieczony podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z najwcześniejszego tytułu – w tym przypadku od działalności gospodarczej. Z wyłączeniem ubezpieczenia zdrowotnego, które płaci się zawsze – i dobrze.

  • b52t

    I już na pierwszej stronie DGP podaje sposób na uniknięcie składek na FUS – zmieńcie usługi zarządczą na usługę doradczą. W leadzie uczciwie napisali, że jest to ryzykowne. Trzeba by sporo gimnastyki słownej i faktycznej, żeby zrobić z zarządzania doradzenie. Ciekawe to ćwiczenia musku.

  • To się czasem stosuje ale w zarządach kilkuosobowych: A od finansów, B od sprzedaży, C operacyjny. Ale A ma też umiejętności w zakresie operacyjnym, zaś C może podoradzać B jak organizować sprzedaż.

    Natomiast spotkałem się z opinią, że być może chodzi o świadczenie usług *wyłącznie* zarządczych. A zatem jeśli członek zarządu równocześnie świadczy inne usługi, na fakturę, to nie ma problemu.
    Ale też mi się coś nie wydaje.

  • b52t

    No tak, przy kolegialnych to niby jeszcze, tylko, że skoro w zarządzie, to ma pewne prawa, ale i obowiązki wynikające z K.s.h.; a skoro w zarządzie to po to, żeby zarządzać, bo doradzać to może przy tzw. okazji, co koreluje z tym rozdziałem na zarządzanie i doradzanie.
    Niby może też być jakiś wolny duch przy zarządzie, któremu spółka da plenipotencje do działania w jej imieniu i tak oto doradca stanie się per facta zarządzającym. Inną kwestią stanie się wtedy rola samego zarządu, czy raczej spór kompetencyjny, ale można to rozwiązać przez zatrudnienie osobę do składania podpisów, której starczył będzie zaszczyt bycia członkiem zarządu.
    Jak będzie trzeba to i z malucha zrobi się maserati.

  • ajax

    ZUS wyżywią ubezpieczeni w ZUS ;-)
    A na poważnie – to ZUS procentowo nie bieże wiecej niż brały OFE. Kwota to „efekt wolumenu”