Powiedział co wiedział #22 — „Nie można ustalić czy nakaz zapłaty jest prawomocny”

Nie wiem czy to rozbawi kogoś na sali, zawsze muszę też brać pod uwagę mój błąd w moich osądach, jednak dziś rozśmieszyło mnie podesłane przez P.T. Czytelnika uzasadnienie postanowienia sądu o oddaleniu wniosku powoda o nadanie klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty.


ustalenie prawomocności nakazu zapłaty

Referendarz do powoda: „Na chwilę obecną nie sposób ustalić, czy nakaz zapłaty jest prawomocny.” bo „Adnotacje zamieszczone na potwierdzeniu odbioru warunkowały wykonanie reklamacji przesyłki.”


Otóż jak widać na załączonym obrazku wniosek został oddalony albowiem:

Na chwilę obecną nie sposób ustalić, czy nakaz zapłaty jest prawomocny. 

No naprawdę, trzymajcie mnie — referendarz pisze do strony, że „nie sposób ustalić” prawomocności nakazu zapłaty?! To kto ma to zrobić? Do wyboru są trzy możliwości: powód, pozwany, sąd. Ja stawiam na opcję nr 3.

Aczkolwiek coś mi mówi, że podpowiedź dlaczego sąd czuje się bezradny znajduje się w dalszej części uzasadnienia. Czytamy tam, iż:

Adnotacje zamieszczone na potwierdzeniu odbioru warunkowały wykonanie reklamacji przesyłki.

I chociaż nic z tego nie rozumiem (jakie adnotacje? jak warunkowały? co z tą reklamacją?) to domyślam się, że jest to na okrętkę powiedziane, że być może nakaz został doręczony pozwanemu, ale to co co na kopercie napisał doręczyciel jest na tyle niejasne, że trudno teraz stwierdzić czy trzeba reklamować przesyłkę czy też nie.
Czyli coś takiego jak nasze niegdysiejsze „pismo zostało trwale zarchiwizowane”

  • b52t

    Bywa i tak, temat z gatunku: cholera wie, czy pozwany dowiedział się o wydanym nakazie nie zdarzają się aż tak rzadko. Bazgrolenie listonoszy, czy też doręczycieli, to też nic nowego. Nie dziwi, że sąd chce wiedzieć, czy pozwany mógł się „ustosunkować” do wyroku. Dziwi, najdelikatniej ujmując, lakoniczność referendarza w wyjaśnieniach.