Dzień wolny od pracy (np. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, bo nie Święto Wojska Polskiego)

Jeśli obudziłeś się dziś, P.T. Czytelniku, z samego rańca i popędziłeś do kompa o tradycyjnej 6:30 by sprawdzić czy jest coś nowego w Lege Artis (od 2 miesięcy rzadko sypiam o tej później godzinie ;-) — aby następnie się zdziwić, że nie jesteś w pracy — spieszę wyjaśnić: nie dość, że sobota (err… sobota nie jest dniem wolnym od pracy — to tylko konsekwencja przyjętego stosowania art. 129 par. 1 kp), to jeszcze dzień wolny od pracy.

A to za sprawą ustawy z 1951 r. o dniach wolnych od pracy, o której już pisałem, ale z racji nowelizacji warto chyba przywołać ją jeszcze raz:

Ustawa z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy

Art. 1. Dniami wolnymi od pracy są:
1) dni niżej wymienione:
a) 1 stycznia – Nowy Rok,
b) 6 stycznia – Święto Trzech Króli,
c) pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
d) drugi dzień Wielkiej Nocy,
e) 1 maja – Święto Państwowe,
f) 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja,
g) pierwszy dzień Zielonych Świątek,
h) dzień Bożego Ciała,
i) 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
j) 1 listopada – Wszystkich Świętych,
k) 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości,
l) 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
m) 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia;
2) niedziele.
Art. 2. Tracą moc wszystkie przepisy, regulujące sprawę dni wolnych od pracy odmiennie od przepisów niniejszej ustawy.
Art. 3. Wykonanie ustawy porucza się Prezesowi Rady Ministrów i wszystkim ministrom.
Art. 4. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Jak widać na liście nie ma Dnia Sprzedaży Bezpośredniej (17 października), ale umówmy się: jeśli ktoś tego dnia ma iść na grilla, to na pewno nie my wszyscy (projektodawca ustawy o ustanowieniu Dnia Sprzedaży Bezpośredniej nie mówi o święcie państwowym).

I jeszcze garść ciekawostek:

Ta lista oczywiście nie uzurpuje sobie żadnej kompletności — bo i trudno jest pozbierać coś, co jest chyba mocno płynne.

  • Konrad Lewandowski

    Proponuję współpracę w sprawie NCK.

  • b52t

    Któregoś dnia w lecie (chyba nawet w sierpniu) jest światowy dzień leworęcznych. Światowy! To musi do czegoś zobowiązywać.

  • Do dania odpoczynku tej ręce? Wszyscy leworęczni używają wówczas swej prawicy? ;-)

  • b52t

    Wtedy byłby to światowy dzień jeszcze większego bazgrania, vel pisania jeszcze bardziej niewyraźnie. ;-)

  • Proto

    interesujące: wszystkie „dnie” mają swoje ustawy

    A nie dałoby się zrobić jednej ustawy dla wszystkich dni?
    Pewnie by się dało, tylko się nie chce.

  • Ta ustawa mogłaby mieć i 1001 norm :)

  • Proto

    Jeśli odjąć święta kościelne oraz zrezygnować z dawania wolnego dnia za dzień wolny od pracy przypadający w dzień wolny od pracy, to okazałoby się, że ustawa poświęcona dniom wolnym od pracy miałaby pół strony A4…

    … i wyczerpywałaby temat do cna.

  • Mike

    To ktoś jeszcze pisze ręcznie? Ja już niemal nie umiem :/
    Co nie znaczy, że kiedykolwiek umiałem ;) zawsze miałem pismo lekarskie.

  • Polecam pióro wieczne (serio-serio), leczy z tej lekarskiej przypadłości (dla niecierpliwych — jakieś porządne kulkowe czy żelowe).

  • Mike

    Wiem, na szczęście jedyną potrzebę pisania czuję na Twoim zacnym blogu… ehm, znaczy lub czasopiśmie.

    Zawodowo i tak tylko maile + inszy word/excel.

  • b52t

    Dla urodzonych lewaków pióra (z normalnym atramentem) czy pióra kulowe oznaczają syndrom wiecznie brudnego zewnętrznego boku dłoni. ;-)

  • A jakby tak tabele excella drukować i inkaustem? ;-)

  • Hmm no tak, żadna konstrukcja pióra nie zapobieży temu; może naprawdę szybkoschnący atrament?

  • b52t

    Niby są jakieś szybkoschnące, ale pozostaję przy wygodnych dla mnie długopisach. Choć dobrze mi się wspomina pisanie piórem .

  • Kondolencje (NIE-NA-WI-DZĘ długopisów).

  • b52t

    Widziałem, że niektórzy lewi, żeby widzieć co piszą i jednocześnie nie brudzić się, robią taki piękny hak i piszą „z góry”, ale jak myślę sobie o długoterminowej krzywdzie dla nadgarstka, to wolę eksperyment z dobrym długopisem albo spróbować i uwierzyć, że dokonał się postęp przez ostatnich kilkanaście lat w temacie szybkoschnących atramentów. ;-)