Złośliwe drażnienie zwierząt — dwa zdania o odpowiedzialności prawnej

I wracając jeszcze na moment do ustawy o ochronie zwierząt pomyślałem sobie, że warto poświęcić trzy akapity zakazowi złośliwego drażnienia zwierząt, które to zachowanie jest zakwalifikowane jako jedna z form znęcania się nad zwierzętami (wszystkich zwierząt, nie tylko psów).


złośliwe drażnienie zwierząt

Złośliwe drażnienie zwierząt jest karalne, natomiast widok psa rozbawionego to największa nagroda dla jego przewodnika (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Chodzi o art. 6 ust. 2 pkt 9 ustawy o ochronie zwierząt:

Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: (…) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt.

Przypomnijmy, że znęcanie się nad zwierzętami — a więc także złośliwe straszenie lub drażnienie zwierzęcia — stanowi przestępstwo, za które można trafić za kraty nawet na 2 lata (art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, który cytowałem w tekście pt. Znęcanie się nad zwierzętami — czy sprawca może być równocześnie pokrzywdzonym?).

Katalog możliwych sankcji za znęcanie się nad zwierzętami jest znacznie szerszy i obejmuje:

  • przepadek zwierzęcia (jeśli sprawca jest jego właścicielem) — procedura opisana jest w art. 38 ustawy;
  • zakaz posiadania zwierząt lub zakaz zakaz wykonywania określonego zawodu związanego z wykorzystywaniem zwierząt,
  • nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt (która może wynieść nawet 100 tys. złotych).

Dodatkowo ustawa przewiduje możliwość czasowego odebrania zwierzęcia właścicielowi (na podstawie decyzji administracyjnej, która ma rygor natychmiastowej wykonalności — art. 7; warto zwrócić uwagę na szczególnie krótki czas na wniesienie odwołania od takiej decyzji: zgodnie z art. 7 ust. 2a ustawy o ochronie zwierząt odwołanie od decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia należy wnieść do samorządowego kolegium odwoławczego w ciągu 3 dni od doręczenia).

Co ciekawe prowokowanie zwierzęcia do zachowań agresywnych — przez co stanie się ono niebezpieczne — poprzez jego drażnienie lub płoszenie  jest wykroczeniem, za które można dostać nawet 1000 złotych grzywny.

art. 78 kodeksu wykroczeń:
Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne,
podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

Jeszcze innego rodzaju odpowiedzialność ponosi osoba, która w lesie — ale poza polowaniem — złośliwie płoszy, ściga, ranieni lub zabija zwierzę (art. 165 kw).

art. 165 kodeksu wykroczeń:
Kto w lesie, w sposób złośliwy, płoszy albo ściga, chwyta, rani lub zabija dziko żyjące zwierzę, poza czynnościami związanymi z polowaniem lub ochroną lasów, jeżeli czyn z mocy innego przepisu nie jest zagrożony karą surowszą,
podlega karze grzywny albo karze nagany.

Na marginesie można dodać, że ten „inny surowszy przepis” to na przykład:

  • art. 53 prawa łowieckiego — do 5 lat pozbawienia wolności m.in. za polowanie z chartami, polowanie w okresie ochronnym, kłusowanie, stosowanie wnyków lub rozkopywanie nor;
  • art. 27c ustawy o rybactwie śródlądowym — do 2 lat za kratami m.in. za kłusowanie na wodzie;
  • art. 127 ustawy o ochronie przyrody — który przewiduje karę grzywny za umyślne naruszenie zakazów ustalonych w parkach narodowych (np. ewentualny zakaz wchodzenia z psami do parków narodowych), rezerwatach przyrody, etc., etc.
  • proś

    Więc czy stosuje się to do tego prosiaka z t. Capitol? ;-)

  • Jeśli świnka została zabita z poszanowaniem jej praw — to jest OK :)

  • Mike

    Brzmi jak paradoks ;)

  • Cóż, nie jestem wybitnie mięsożerny, ale zdaję sobie sprawę z tego, że zwierzęta zjadają się nawzajem (w tym także homo sapiens zjada inne gatunki), więc faktycznie — niechby chociaż nie męczył tych zwierząt nadaremnie…

  • Gość

    Możesz też nie szanować żadnych praw zwierząt i znecać się nad nimi..
    ..wystarczy, że masz takie widzimisię.
    Oczywiście tylko wybrane widzimisię… takie którego lobby „przekonało” p-osłów, że ich latający-potwór-spaghetti lubi jak się męczy zwierzęta.