Powiedział co wiedział #32 — art. 212 kk za zadawanie niewygodnych pytań

Spółka zdecydowała się na skierowanie oskarżenia do sądu na podstawie art. 212 kk wobec dziennikarza Jarosława Jakimczyka, ponieważ mieliśmy silne przekonania, że godzą one [pytania] w dobre imię Spółki — z oświadczenia Qumak dot. wniesienia aktu oskarżenia przeciwko dziennikarzowi, który zadał niewygodne pytanie o rzekomą sprzedaż dysków z danymi osobowymi klientów banku Pekao

Tego chyba jeszcze nie było: jak podaje serwis Press.pl giełdowa spółka Qumak S.A. zdecydowała się na wniesienie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko dziennikarzowi (z art. 212 kk — zniesławienie) — za to, że skierował do spółki niewygodne pytania. Dziennikarz Jarosław Jakimczyk miał przesłać do zewnętrznego biura prasowego pytania dotyczące rzekomej sprzedaży danych osobowych klientów banku Pekao S.A. Jak podaje Press.pl: Jakimczyk otrzymał odpowiedź, a jakiś czas później informację, że do sądu wpłynął akt oskarżenia z art. 212 kk.

Sprawa jest z tych absurdalnie absurdalnych: nawet jeśli Qumak uważa, że zarzut jest nieprawdziwy, to:

  • dziennikarz nie zarzucił takiego działania, choćby niepublicznie;
  • nie sposób logicznie uzasadnić tezy, że pytając o coś na pewno się to twierdzi (chociaż oczywiście trzeba wiedzieć o co się pyta — trudno pytać o coś, co do czego nie ma się poglądu).

Tego paradoksu logicznego nie rozwiązuje oświadczenie prasowe (pod którym nb. podpisał się człowiek, z którego wcześniej cytowanych wypowiedzi wynika, że nic z tego nie rozumie…), w którym mamy na przykład takie kwiatki:

pytania zawierały presupozycję zdradzającą prawdziwe intencje autora, odbiorca miał naszym zdaniem prawo poczuć się pomówiony o coś, co przecież nie miało faktycznie miejsca

Szanowni P.T. Czytelnicy Lege Artis — gdybyście kiedyś nie mogli doczekać się nowego wydania swojego ulubionego czasopisma, informuję na wyprzódki: przesłałem parę pytań do RCL i KPRM (dot. tekstu jednolitego rozporządzenia nie uwzględniającego nowelizacji) oraz do Pizza Dominium (kiedy wyraziłem zgodę na otrzymywanie esemesów reklamowych).

Może się bowiem okazać, że pytania te zawierają presupozycję, a zatem należy coś z tym zrobić…

PS Takie i nie tylko takie kwiatki puszczam w rubryce powiedział co wiedział.

  • MR

    I że ci przeszkadza karalność ostentacyjnego braku szacunku względem Rzeczypospolitej (i je organów)…

  • Rogacz

    „nie sposób logicznie uzasadnić tezy, że pytając o coś na pewno się to twierdzi”
    A co z pytaniami typu „Czy przestał pan brać łapówki?” Przecież to implikuje stwierdzenie „Pan X brał i możliwe że nadal bierze łapówki.”

    Dodanie znaku zapytania do jakieś tezy to częsty sposób dziennikarzy do zwrócenia uwagi – https://en.wikipedia.org/wiki/Betteridge's_law_of_headlines

  • Rozumiem — ale przecież nie uważasz, że za to należy wtrącać ludzi do więzienia?

    ;-)

  • Rogacz

    Oczywiście :)

  • Ergo nawet jeśli prasa podkręca atmosferę poprzez takie formułowanie tekstów — co mnie się też nieszczególnie podoba (nawet o tym pisałem) — to nie oznacza, że idiotycznie zadane pytanie jest zniesławieniem czy pomówieniem.

  • Ashika pl

    Bezczelność firm nie zna granic. Ale przynajmniej prawnicy mają co robić ;)

  • b52t

    Qumak S.A. robił dla Województwa Dolnośląskiego, ale to chyba za mało, żeby uznać ich za RP ;-)

  • b52t

    Jak miałem może 13 albo 14 lat ktoś zapytał się mię czy chcę mieć przefasonową twarz za to jak się miałem patrzeć (kolega wybronił mnie mówiąc, że jak tak zawsze patrzę), jakoś nie wiem czemu mi się to skojarzyło z tą sprawą.

  • Fakt, tak mi się właśnie w głowie przełożyło — skąd-ja-to-znam…? ;-)

  • blog MediaBuzz

    Czytając nawet tekst w press.pl można się zorientować, że początkowo osoba podpisana pod tym kuriozalnym oświadczeniem była zaskoczona takim obrotem sprawy. Widać jakaś mądra głowa uznała, że najlepszą obroną jest „danie jasnego sygnału”. Strzał w kolano, zwłaszcza że np. we Wrocławiu firma raczej super opinii nie ma

    http://wp.me/p6CWdE-21

  • A, to prawda — cóż, wychodzi na to, że dobry pijarowiec to taki przed-prawnik ;-)