Nieprzerwane nieutrzymywanie świń (w gospodarstwie rolnym)

Całkowicie dla obśmiania tematu i niemerytorycznie: oprócz ustawy o przywiązaniu chłopa do ziemi w Dzienniku Ustaw doczekało się — ta-dam! — rozporządzenie o nieprzerwanym nieutrzymywaniu świń w gospodarstwie (a dokładnie: Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 1 września 2015 r. w sprawie rekompensat za nieprzerwane nieutrzymywanie świń w gospodarstwie, Dz.U. z 2015 r. poz. 1435).


Nieprzerwane nieutrzymywanie świń

„Nieprzerwane nieutrzymywanie świń” — czyżby w MRiW znaleźli zagubiony tomik poezji Andrzeja Bursy?


Zanim zaczniemy się wyzłośliwiać — co z podwójnym zaprzeczeniem? a co z Wiejską? — mnie od razu na myśl przychodzi twórczość Andrzeja Bursy, ze szczególnym uwzględnieniem opowiadania pt. „Smok” — zdecydowanie polecam!

  • Adam314

    Musiałem dwa razy przeczytać rozporządzenie żeby zrozumieć jaki jest sens płacenia za to, że czegoś się nie ma i to bez przerwy.

    Teraz żałuję, że jestem tylko prostym informatykiem, a mogłem iść na prawo… ;)

  • Uważasz, że prawnik coś ma z tego, że przeczyta to rozporządzenie raz, i już zrozumie o co im chodziło? Finansowo „ma”?
    …a jeśli też musi przeczytać 2 razy? ;-)

    Sądzę, że prawnik przy pisaniu takiego rozporządzenia był potrzebny tylko do tego, żeby przypadkowo nie wsadzić artykułów zamiast paragrafów, ustępów nie pomieszać z punktami, zaś odwołanie do litery tak właśnie określić. Może delegację ustawową trzeba było sprawdzić.

    Reszta to żywa polityka. Pytanie czy żywa polityka jest lepsza od nieistniejącej świni?

  • Pytanie godne Kanta: czy nieistniejąca świnia to coś innego niż świnia nieżywa?

  • Adam314

    W informatyce mamy zero i null – oba oznaczają nieistnienie ale na inny sposób. Może to coś podobnego? :-)

  • Adam314

    Mój żal dotyczył raczej kwestii bycia mądrym i inteligentnym niż zagadnień finansowych. Myślałem, że prawnik natywnie rozumie zawiłe teksty prawnicze, ustawy, rozporządzenia itp. :-)

  • Czyli wiara, że można to wyssać z krwią matki w narodzie nie ginie… ;-)

  • Sądzę, że to problem bliższy teorii czarnej dziury (właściwie może i istnieje, ale każdy dowód opiera się na zasadzie, że „coś tam zginęło”), a może sporu o charakter światła — cząsteczka? fala?

  • Adam314

    Informatyk czytający z ciekawością blog prawniczy… nie sądzę abym był reprezentatywnym przedstawicielem narodu. ;-)

  • Adam314

    W takim razie przykład bliższy życiu – mamy towary z zerową stawką VAT oraz zwolnione z VAT. Oba oznaczają, że nie płacimy a jednak to różne przypadki księgowe.

    William Ockham przewraca się w grobie. Ludzie nie tylko byty ale też niebyty tworzą ponad potrzebę.

  • Przewraca się i kwiczy.

  • b52t

    Spróbujmy znaleźć odpowiedź w piosence:

    Płacą 400 zł za nieistniejącą świnię. :O

  • b52t

    Leży i chrumka. Zdziczeć można.

  • > Płacą 400 zł za nieistniejącą świnię

    To się nazywa mnożenie przez zero. Zero razy czterysta równa się czterysta.

  • b52t

    To chyba miałem mieć 10 świń, ale się rozmyśliłem, dbając o zdrowie społeczeństwa i chroniąc inne świnki przed możliwością szerzenia się epidemii afrykańskiego pomoru świń ;)

  • MR

    O, to nie takie proste. Zwolnienie z podatku a stawka preferencyjna równa zero to dwie różne sprawy.