Powiedział co wiedział #31 — „Poseł nie może pełnić funkcji posła, jeśli nie ma woli pełnienia mandatu”

Poseł nie może pełnić funkcji posła, jeśli nie ma woli pełnienia mandatuJanusz Palikot, ex-poseł Ruchu im. Janusza Palikota, o zrzeczeniu się mandatu poselskiego

Jeśli komuś brakowało argumentów za jednomandatowymi okręgami wyborczymi (i ordynacją większościową) to służę: Janusz Palikot zrzekł się mandatu poselskiego (stosowne postanowienie Marszałka Izby Poselskiej jest już w Monitorze Polskim: M.P. z 2015 r. poz. 826) — ponoć tylko po to, by ławki na Wiejskiej posmakował Andrzej Dołecki (M.P. z 2015 r. poz. 829).

To druga taka zagrywka filozofa z Biłgoraja — przypominam, że także pod koniec poprzedniej kadencji zrezygnował z parlamentu (legitymację przekazując na WOŚP). Ówczesną decyzję można było traktować w kategoriach politycznego gestu: Palikot opuścił Platformę Obywatelską, stawiając na własną formację chciał pokazać, że stać go na pójście na swoje i niezależność polityczną.

Jednak obecne zrzeczenie się mandatu przez posła Palikota wydaje mi się raczej nadużywaniem tego uprawnienia. Jasne, mandat nie jest obowiązkowy i nie jest dożywotni — każdy ma prawo do zmiany planów (zwłaszcza jeśli czuje się rozczarowany polityką) — jednak jeśli sam zainteresowany miał powiedzieć, iż nie da się pełnić funkcji posła „jeśli nie ma woli pełnienia mandatu” — to może warto zapytać Janusza Palikota: dlaczego w jesiennych wyborach znów chce się ubiegać o mandat, skoro nie ma woli jego pełnienia?

Moim zdaniem w ten sposób ex-poseł Palikot rżnie głupa, i to na ostro — niezależnie od tego jaka intencja prześwituje przez ustąpienie mandatu Dołeckiemu (którego w wysiłkach dla legalizacji marihuany — minimum: w zastosowaniach medycznych — popieram, któremu ciemiężenia jego samego i rodziny współczuję).

Natomiast tak czy inaczej uważam, że rozwiązania ustrojowo-wyborcze powinny przeciwdziałać takim numerom: funkcja deputowanego to nie rower, który można podarować (choćby i za małpkę). Oczywiście nie sposób powiedzieć, że Dołeckiemu kompletnie brak poparcia elektoratu — jednak w wyborach 2011 r. musiał być drugi co do liczby głosów, skoro teraz jemu przypadnie scheda po Palikocie — jednak tak czy inaczej coś tu nie gra.