Pozew przez internet A.D. 2019

W porannej porcji wiadomości napisałem budujący tekst o tym jak to już za rok będzie można wnosić pozwy i inne pisma procesowe do sądów przez internet. Już od września 2016 roku, czyli już za rok…

Oczywiście nie będzie obowiązku korzystania z internetu do kontaktu z sądami: znowelizowany kodeks postępowania cywilnego daje stronie możliwość wyboru przesyłania pism do sądu przez internet — także sąd będzie dokonywał doręczeń tylko tej osobie, która wyraziła na to zgodę (art. 125 par. 2(1), art. 131(1) kpc).
Taka nowoczesność już za rok, czyli od września 2016 roku…

…chyba że jednak sięgniemy do przepisów przejściowych — przecież najlepsze smaczki kryją się właśnie tam — gdzie znajdziemy art. 20 ustawy nowelizującej kc i kpc, z którego wynika, że owszem, znowelizowany kpc i możliwość wnoszenia pism procesowych przez internet już od września 2016 r. — taka jest możliwość, strona może dokonać takiego wyboru — lecz tylko jeśli „ze względów technicznych, leżących po stronie sądu, jest to możliwe” (sic!).

W okresie 3 lat od wejścia w życie niniejszej ustawy, dokonanie wyboru wnoszenia pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe oraz dalsze wnoszenie tych pism za pośrednictwem tego systemu jest dopuszczalne, jeżeli ze względów technicznych, leżących po stronie sądu, jest to możliwe.

To zdanie jest tak smakowite — jego składnia, jego treść — że aż warto to jeszcze raz podkreślić: tak, od już od września 2016 r. będzie prawo pozwalające na wysyłanie pozwów i innych pism procesowych przez internet. Strona będzie miała taki wybór — ale z wyboru będzie mogła skorzystać, jeśli intendentura będzie nadążać (tak, wiem, dawno nie było cytatu z de Gaulle’a…).

Wychodzi na to, że tak naprawdę możliwość przesyłania pism procesowych przez internet pojawi się w 2019 roku — chyba że znów się odwlecze (do czego przecież nie będzie trzeba nowelizować samego kapecu — wystarczy zmiana art. 20 ustawy nowelizacyjnej…)

PS Niniejszy felieton jest dokładnie 500-tnym tekstem opublikowanym na łamach nowego czasopisma Lege Artis :) taki mały jubileusz :)

PS2 P.T. Czytelniku, jeśli nie chcesz przegapić żadnego z następnych 500 tekstów — już dziś zapraszam do subskrypcji kanału RSS, najlepiej od razu w serwisie Feedly.com lub powiadomienie o nowych wpisach (formularz w prawej kolumnie, na jej samiuśkim dole). To tak, w kontekście internetyzacji.

  • Już się boję, już e-sąd w Lublinie jest ponad moje nerwy

  • b52t

    Piękne zdanie, brzmi jak zapis umowy, a nie ustawy, „it’s beautiful, to jest piękne”. Internetyzacja postępowania, to znaczy rezygnacja z przesyłania pism w toku postępowania to moim zdaniem dobra droga, byle tylko wyrok miał formę obligatoryjnie papierową.

  • To jest pewnie ta umowa społeczna, o której pisali klasycy :)

  • b52t

    Musi tak być, to chyba jakiś Rosół, Rusek wykoncypował? No, ktoś taki.

  • Na pewno Rusek. Tylko Ruscy mogą wpaść na takie rzeczy.

  • b52t

    Może być, oni tam lubią takie spektakularne projekty i dzieła, a umowa społeczna, znaczy się z wszystkim i przez wszystkich zaakceptowana, to pachnie na ich idee.

  • Nie da się ukryć, że Polak potrafi — wypaczyć każdą, choćby najlepszą, ideę instytucjonalną….

  • b52t

    Polak jak Polak, to wada każdej wielkiej instytucji, nie ważne, czy nazwiemy ją Urzędem do Spraw Tego i Tamtego, Wymiarem Sprawiedliwości czy międzynarodową korporacją sprzedającą smażone podeszwy. Instytucja się opiera, instytucja jest nie tak skora do zmian.

  • maho

    linki RSSa są w zasadzie bezwartościowe. Jeżeli klikam na link konkretnego komentarza w większej i rozgałęzionej dyskusji, to i tak komentarz sobie muszę sam wyszukać bo link nie prowadzi do niego tylko do dyskusji w ogólności.

  • Przykro mi :( Chyba nie mam wpływu na to co robi RSS od linków (chyba że mógłbym to przepuścić jakoś przez FeedBurnera — popatrzę).