„Ustawa 203” czyli lex czasem retro agit

I jeszcze raz luźno nawiązując do otwierającej rok szkolny notki poświęconej przepisom o żywności sprzedawanej w sklepikach szkolnych oraz mojemu narzekaniu na dość dziwne przepisy o vacatio legis — warto jeszcze poświęcić dwa słowa wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego sprzed lat, w którym powiedziano, że furda vacatio legis — bo zdaniem TK działanie prawa wstecz czasem jest uzasadnione (wyrok z 18 grudnia 2002 r., K 43/01).

W bardzo dużym skrócie poszło o głośny (w świecie pracowników zakładów opieki zdrowotnej) przepis art. 4a ustawy z 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców, która wcale nie negocjacyjnie nakazał podwyższenie od 1 stycznia 2001 r. pensji każdemu pracownikowi samodzielnych publicznych ZOZ o 203 zł (oraz o 313 zł w 2002 r., co wynikało z wzoru matematycznego), a mianowicie:

Art. 4a. ust. 1. Pracownikom samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej przysługuje od dnia 1 stycznia 2001 r. przyrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, nie niższy niż 203 zł miesięcznie, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy łącznie ze skutkami wzrostu wszystkich składników wynagrodzenia, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. W samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej przyrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracownika, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy łącznie ze skutkami wzrostu wszystkich składników wynagrodzenia, w roku 2002 nie może być niższy niż kwota ustalona według następującego wzoru:

Pp Pł = (Pp – —–) x 1,14 Wsk

gdzie poszczególne symbole oznaczają:
Pł – przyrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracownika,
Pp – prognozowane na dany rok w ustawie budżetowej przeciętne wynagrodzenie miesięczne w gospodarce narodowej,
Wsk – średnioroczny procentowy wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej prognozowany na dany rok w ustawie budżetowej.

Co istotne art. 4a został dodany nowelizacją z 22 grudnia 2000 r., promulgacja nastąpiła 24 stycznia 2001 r. — natomiast przepisy wchodziły w życie 1 stycznia 2001 r. Zasada lex retro non agit klasycznie naruszona.

Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że „ustawa 203” jest zgodna z Konstytucją a brak okresu przejściowego i retroakcyjność nie jest sprzeczny z państwem prawa (art. 2 Konstytucji RP) — o ile rozumie się go jako tworzący współodpowiedzialność systemu finansów publicznych za podwyżkę (to też było dobre ;-)
Natomiast zdaniem TK działanie prawa wstecz bywa czasem uzasadnione, albowiem — tu cytuję komunikat prasowy po rozprawie:

(…) istnieją szczególne rodzaje regulacji prawnych, wobec których wymienione reguły nie mają bezwzględnego zastosowania. Dotyczy to przede wszystkim przepisów zapewniających obywatelowi korzystniejszą sytuację niż dotychczas istniejąca.

Zmierzam do tego, że może sobie ustawodawca określać zasady i terminy ogłaszania aktów normatywnych — bo i może sobie później reguły te naruszać — a Trybunał Konstytucyjny niekoniecznie mu w tym przeszkodzi…