Znak towarowy KAJMAN narusza prawa Lacoste (wyrok T-364/13)

Ściśle informacyjnie: Sąd EU orzekł dziś, że próba zarejestrowania znaku towarowego prezentującego kształt kajmana narusza prawa Lacoste do renomowanego znaku towarowego prezentującego krokodyla (wyrok z 30 września 2015 r., T-364/13).

Chodzi o spór o to podobieństwo (zrzut ekranu za komunikatem prasowym):


znak towarowy kajman lacoste T-364/13

Znak towarowy KAJMAN narusza prawa do renomy Lacoste (wyrok T-364/13).


Jak powiedziano w komunikacie prasowym „renoma krokodyla Lacoste pozwala udaremnić rejestrację kształtów krokodyla lub kajmana w odniesieniu do wyrobów ze skóry, ubrań i obuwia”, zatem próba rejestracji wspólnotowego znaku przez polskiego producenta takich towarów jest niedopuszczalna.

Rejestracja znaku towarowego KAJMAN mogłaby skutkować wprowadzeniem w błąd klientów co do pochodzenia towarów, a to dlatego, że sposób przedstawienia zwierzątka zasugerowałby odbiorców co do powiązań pomiędzy Lacoste a Kajman. Niezależnie zatem od wyraźnych różnic — kolorystyka, układ, użycie literek we wzorze polskiej firmy — zdaniem sądu przewaga Lacoste wynika właśnie z renomy logo używanego od wielu lat, przez co jest ono znane szerokiemu kręgowi odbiorców.

PS Marcin Maj (tak, ten z Dziennika Internautów) podpowiada mi, że popierniczyły mi się organy — ten wyrok nie został wydany przez TSUE. Niniejszym oddaję do rąk poprawioną wersję tekstu.

  • Tomasz Minkiewicz

    W takim razie Lacoste powinno pozwać Porsche. W końcu prócz aut sprzedają też pod swoją marką odzież i galanterię, a jeden model bezczelnie nazwali Caiman.

  • A ich wszystkich powinien pozwać rząd JKM Elżbiety II — ze względu na naruszenie praw do nazwy Wysp Kajmanów :)

  • Brzmi śmiesznie, ale śmiesznie nie jest.
    Z punktu widzenia komunikacji wizualnej, to orzeczenie jest zwyczajnie błędne.
    W kolejce czeka cała armia firm, mających od dziesięcioleci zwierzęta w znaku… gotowa zablokować nowym podmiotom możliwość rejestracji.

  • Jeśli rzeczywiście od dziesięcioleci, to raczej nic im nie grozi — bo zwykle znak taki jest już zastrzeżony. Ale nawet jeśli wcześniej przedsiębiorca nie skorzystałby z możliwości rejestracji znaku, to też raczej nie będzie przeszkód (art. 132 ust. 2 pkt 3 prawa własności przemysłowej).

  • Napisałeś, że znak towarowy Kajman narusza interesy Lacoste.
    Widzisz podobieństwo uzasadniające taką decyzję? Ja nie widzę.

    Więc komu nic nie grozi?

  • Nie wiem od jak dawna Kajman używa tego oznaczenia przy sprzedaży swoich towarów. Zakładam, że jednak nie dziesięciolecia — a schemat wyglądał tak: fajna nazwa — fajny rysunek.

    Ze znakami renomowanymi jest taki problem, że znak staje się takim wówczas jeśli… zaczniemy o nim tak myśleć. To jest w 100% ocenne — ale skutki tego mogą być opłakane dla konkurencji.

    Najlepsze jest to, że w Polsce renoma Lacoste chyba nie jest aż tak silna — znak jest zarejestrowany w UPRP pod numerem R-206681 (zgłoszenie z 2007 r.):

    http://grab.uprp.pl/Miniaturki/Miniaturki1/1598032.jpeg

  • sjs

    To jest trochę pokrętne. Znak Lacoste jest renomowany ponieważ jest znany szerokiemu kręgowi odbiorców. Skoro jest znany to trudno go pomylić z praktycznie zupełnie innym znakiem. Ale ponieważ jest renomowany to ten drugi jest niedopuszczalny.

  • Nie ma znaczenia jak długo kto używa.
    Mieć znaczenie powinno, czy te znaki w ogóle da się pomylić.

    Nie da się.

    I jak piszesz, konkurencji, taki schemat myślenia, przyniesie opłakane skutki.

  • Ja też ich nie pomylę. No ale nie każdy jest taki wyczulony — Ty pewnie choćby z racji wizualnego podejścia do tematu (różnice są pieruńskie), mnie nie dość, że coś się obiło o monsieur Rene, to jeszcze przyjdzie mi do głowy pytanie ale która spółka? ;-)

    Jest jednak mnóstwo ludzi, dla których czerwony to czerwony i nie istnieją żadne karmazyny, karminy, szkarłaty i rubiny — więc i inne rzeczy mieszają się w jedno… I chyba o tym mówi sąd.

  • b52t

    Pomylić to się może i nie da, ale clue nie tylko krokodylek – gadzina jedna – ale też branża. Myślę, że gdyby ten gad był w logo firmy budowlanej, ubezpieczeniowej, kancelarii odszkodowawczej, to inna bajka, ale tak może to istotnie kogoś zmylić i spowodować, że kupi, bo pomyśli, że to ten sam amerykański gad.

  • A ten amerykański to który? ;-)

    http://global.lacoste.com/en/timeline.html

  • No dobrze, tylko może Lacoste by się określiło czy w ich znaku towarowym jest krokodyl czy aligator… to dwa różne gatunki… jak już się określą to możemy badać podobieństwo ;)

  • Dla urzędnika to może być tylko jakaś jaszczurka albo inna żaba. No chyba że to urzędnik od ochrony środowiska :)