Cash-pooling to rodzaj umowy pożyczki

Wypadałoby skrobnąć coś o wynikach wyborów… No to czas na coś z nieco innej beczki: być może jesteśmy bliżej rozstrzygnięcia sporu czy cash-pooling to nowatorski instrument finansowy czy też po prostu forma umowy pożyczki, a to za sprawą dość świeżego wyroku NSA, w którym powiedziano, że każda umowa polegająca na przeniesieniu własności określonej sumy pieniędzy jest umową pożyczki (z obowiązkiem zwrotu), nawet jeśli strony opisały to sobie jakoś inaczej w umowie.

Wyrok NSA z 30 września 2015 r. (II FSK 3137/14):
Zgodnie z art. 16 ust. 7b w związku z art. 16 ust. 1 pkt 60 i pkt 61 u.p.d.o.p., w stanie prawnym obowiązującym do dnia 31 grudnia 2014 r., przez umowę pożyczki rozumie się każdą umowę, w której dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy i zapłacić odsetki, nawet wówczas, gdy zobowiązania stron umowy wynikają z niej w sposób dorozumiany.

Cash-pooling to (w największym skrócie) sposób na szybką poprawę sytuacji finansowej przedsiębiorstw działających w ramach grupy kapitałowej — zamiast pożyczać z banku lub udzielać sobie pożyczek (od których należy odprowadzić podatek od czynności cywilno-prawnych), aktualnie niepotrzebna nadwyżka przelewana jest na centralny rachunek bankowy, z którego w miarę potrzeb i możliwości, korzystają pozostali członkowie grupy. W literaturze spotyka się pogląd, że cash-pooling nie jest rodzajem umowy pożyczki, albowiem brak jest konkretnej sumy pieniędzy oraz obowiązku zwrotu.

Orzeczenie wydano w postępowaniu dotyczącym interpretacji indywidualnej Ministra Finansów: zdaniem organu skarbowego cash-pooling jest rodzajem umowy pożyczki, albowiem istotą umowy jest udostępnianie pieniędzy oraz uzyskiwanie korzyści w postaci odsetek. W dodatku uczestnicy porozumienia mają obowiązek prowadzenia dokumentacji cen transferowych (art. 9a ustawy o CIT). Na niekorzystną interpretację wniesiono skargę do WSA, który uwzględnił argumenty podatnika, jednak Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację fiskusowi.

art. 16 ust 7b ustawy o PIT:
Przez pożyczkę, o której mowa w ust. 1 pkt 60 i 61 oraz art. 15c, rozumie się każdą umowę, w której dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy; przez pożyczkę tę rozumie się także kredyt, emisję papierów wartościowych o charakterze dłużnym, depozyt nieprawidłowy lub lokatę; pochodnych instrumentów finansowych nie uważa się za pożyczkę w rozumieniu tego przepisu.

Zdaniem NSA istotą cash-poolingu jest przekazywanie środków finansowych pomiędzy uczestnikami porozumienia wraz z obowiązkiem zwrotu otrzymanej sumy pieniędzy, co przy obowiązku zapłaty odsetek czyni ją umową pożyczki. Nie jest przy tym istotna forma umowy lub sposób rozliczeń — ponieważ elementy te nie są istotne z punktu widzenia kwalifikacji rodzaju umowy.

  • b52t

    Zdaje się, że w cash-pooling to tak nie do końca wiadomo kto komu i ile daje bierze, ale chyba jedynym, który „pożycza” to góra, która ma to ogarniać organizacyjnie (czyli często bank). No, ale nich będzie, zawsze to jakieś stanowisko. Poczekamy na 7 orzeczenie, to choćby nie było ładne, to jednak zostanie wydane po głębszym (namyśle).

  • Bank niekoniecznie — wówczas byłaby to jakaś umowa bankowa (od których PCC się nie płaci). Chyba że bank w ten sposób finansowałby swoje spółki powiązane.

    W ogólności chodzi o szybkie finansowanie przez „matkę” swoich „córek”.

  • b52t

    Tak wiem, ale bywa, że bank jest stroną organizacyjną, choć nie koniecznie czystą stroną umowy cash-poolingu.

  • MR

    A czy spółki-podatnicy VAT (bo kto inny korzysta z cash-pooling) płacą PCC od pożyczek?

  • Tak, oczywiście (bodajże PCC nie ma w przypadku pożyczek udzielanych w ramach prowadzonej działalności, ale stuprocentowej pewności nie mam).