Obwieszczenie PKW – wyniki wyborów do Sejmu i Senatu (leci termin do wniesienia protestu wyborczego)

Ściśle informacyjnie: dziś czyli 28 października 2015 r. w Dzienniku Ustaw ukazało się obwieszczenie PKW o wynikach wyborów do Sejmu i Senatu (a ja będę się upierał, że albo do Sejmu, albo do Izby Poselskiej i Senatu ;-)

Są to:

  • Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1731);
  • Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1732).

Dla jasności: od tego właśnie dnia (28 października 2015 r.) liczą się kolejne terminy wyborcze określone kodeksem wyborczym. Jak przypomina Sąd Najwyższy:

  • osoby uważające, że wybory zostały przeprowadzone z naruszeniem prawa mają 7 dni od dziś (nie od dnia kiedy PKW ogłosiła oficjalne wyniki wyborów!) na wniesienie protestu wyborczego;
  • oczywiście liczą się tylko takie protesty, które dotyczą zdarzenia m.in. mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów — co oznacza, że nie wystarczy mieć rację, ta racja musi prowadzić do konkretnych wniosków;
  • protest wyborczy może być nadany pocztą („w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego”);
  • wyborca przebywający za granicą lub na statku wnosi protest do konsula lub kapitana statku (romantyczna rola wilka morskiego…);
  • co do zasady można oprotestowywać wyłącznie przekręty we własnym okręgu wyborczym;
  • po rozstrzygnięciu protestów wyborczych przez 3-osobowe składy Sąd Najwyższy podejmuje — najpóźniej niż 90 dni po wyborach — uchwałę w przedmiocie ważności wyborów (oraz ważności wyboru posła, przeciwko któremu wniesiono protest).

Reasumując: jeśli ktoś z P.T. Czytelników jest zdania, że wybory z 2015 r. zostały przeprowadzone z naruszeniem prawa, wybór któregoś z posłów lub senatorów dokonano wbrew obowiązującym przepisom — najbliższe 7 dni są do tego, żeby zacząć działać.

Mnie się wynik niespecjalnie podoba — mówią, że to pierwszy parlament bez lewicy, ale chyba się mylą, bo wydaje się być socjalnie przesączony lepiej niż siódma kadencja — niemniej nie widzę podstaw do oprotestowywania wyników elekcji.

A później Roma locuta, causa finita (albo też qui tacet, consentire videtur).
To może jeszcze: le roi est mort, vive le roi.

  • ajax

    „to pierwszy parlament bez lewicy” – nie zgodzę się z tym. To jest parlament bez prawicy!. Partia rzadząca – lewica katolicka (PiS). A w opozycji: aferolewica (PO), nepotolewica (PSL), anarcholewica (Kukiz) – to może nie opozycja, a może opozycja. Nie mam pojecia. Wreszcie „poduszkowcy” aferolewicy – Nowoczesna – czyli centrobiznes. Ponad 3/4 lewica masci wszelakiej. A prawicy nie widac, nie słychać.
    „chyba się mylą” – mylą się z pewnością. Przynajmniej taki mam pogląd.