Pies we Wrocławiu: kiedy na smyczy? kiedy w kagańcu? gdzie można spuścić ze smyczy?

Artykuł o rzekomej karze za brak kagańca u psa — tak stróże prawa czasem interpretują art. 77 kodeksu wykroczeń — odbił się na tyle dużym echem, że postanowiłem poszerzyć temat przepisów regulujących obowiązek stosowania smyczy i kagańca. A że tak naprawdę dużo zależy tu od regulacji lokalnych — ponieważ sprawy te wchodzą w zakres zastrzeżony dla gmin — zaczynamy od mojego ukochanego Wrocławia.


pies we Wrocławiu na smyczy

Pies we Wrocławiu na smyczy to oblig. Niby wolno puścić go luzem, ale gdzie dokładnie? Uchwała samorządu nie jest szczególnie klarowna. (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


O tym czy pies na wrocławskich ulicach ma zawsze mieć smycz — a każdy pies rasy uznawanej za agresywną (oraz każdy psiak, który jest po prostu agresywny) kaganiec — mówi Uchwała nr XXXV/780/12 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 29 listopada 2012 r. w sprawie ustalenia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Wrocławia (tekst jednolity dostępny jest tutaj), w której cały rozdział poświęcono zwierzętom domowym.

I tak do podstawowych obowiązków właściciela każdego zwierzęcia domowego — psa, kota, fretki, etc. — na obszarze Wrocławia należy:

  • utrzymywanie zwierzęcia w taki sposób, by nie stwarzało ono zagrożenia i uciążliwości dla ludzi (par. 12 ust. 1 uchwały);
  • zabezpieczenie nieruchomości w taki sposób, by zwierzę nie mogło się samodzielnie wydostać poza jego teren (par. 12 ust. 2 uchwały);
  • zapewnienie pełnego nadzoru nad zwierzęciem (par. 12 ust. 3 uchwały — por. Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez psa);
  • zapewnienie nadzoru „osoby, która jest w zdolna do sprawowania pełnej kontroli nad zachowaniem się zwierzęcia” — to jednak tylko na terenach przeznaczonych do użytku publicznego (par. 12 ust. 4 uchwały — no to tyle dobrego, że na prywatnej, ogrodzonej posesji pies może latać jak dziki…)

pies we Wrocławiu na smyczy

Proszę pani, proszę psu natychmiast założyć kaganiec! Wrocławski pies może być puszczony ze smyczy tylko pod warunkiem, że ma kaganiec. (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


To co tygrysy lubią najbardziej to oczywiście zakazy i nakazy — najlepiej napisane w taki sposób, żeby dało się solidnie pospierać co właściwie jest zakazane, a co dozwolone. Tym potrzebom odpowiada par. 12 ust. 5 uchwały, który pozwalam sobie zacytować w całości:

§ 12 ust. 5 regulaminu utrzymania czystości i porządku we Wrocławiu
Na terenach przeznaczonych do użytku publicznego:
1) psy należy prowadzić na smyczy z zastrzeżeniem pkt 3;
2) psy należące do ras uznawanych za agresywne oraz psy, które zachowują się agresywnie w stosunku do ludzi i innych zwierząt, należy prowadzić w kagańcu;
3) zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi tylko wówczas, gdy pies ma założony kaganiec, a osoba, z którą przebywa w tym miejscu ma możliwość sprawowania nad nim bezpośredniej kontroli, oznaczającej właściwą reakcję psa na komendę opiekuna w każdej sytuacji.


pies we Wrocławiu na smyczy

Na wrocławskim rynku pies bez smyczy nie ma się co pokazywać — dla swojego własnego, dobrze pojętego bezpieczeństwa (fot. M. Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Tylko na pozór norma wydaje się jasna i klarowna: na pewno można mówić o obowiązku stosowania smyczy (niektóre psy dodatkowo w kagańcu — nieszczęsna lista jedenastu ras uznawanych za agresywne jest naprawdę stygmatyzująca…) — jednak tylko na terenach przeznaczonych do użytku publicznego: a co to właściwie oznacza? Chodnik, park, skwer, na pewno tak, takoż wały nad Odrą, las Rędziński, Lesicki i jeszcze parę miejsc, które przychodzą mi do głowy. Skoro jednak prawo przewiduje istnienie miejsc do użytku publicznego — to musi również przewidywać istnienie tych innych; ale gdzie one są? Czy chodzi tylko o prywatne i zamknięte posesje? Raczej nie…

Jeszcze więcej wątpliwości budzi przepis pozwalający na zwolnienie psa ze smyczy: tylko w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi — czy to miejsce ma być mało uczęszczane zwykle czy wystarczy teraz? Strzelałbym, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek — co mi po tym, że miejscówka zwykle jest pusta, skoro akurat zwaliły się tam tuziny na grilla; ale czy wysoki sąd uzna za kontratyp fakt, że było to nieformalne spotkanie psiarzy (hmm a może to już nie czas na nieformalne zgromadzenia…).

No i jeszcze: w miejscach nieprzeznaczonych do użytku publicznego reguły te nie mają zastosowania — ale tu znów można piętrzyć dylematy prawnicze: załóżmy, że odbywa się pokaz sportów obronnych — czy ring jest właśnie takim miejscem? i pies może tam zdjąć kaganiec?


pies we Wrocławiu na smyczy

Tajne przejście przez Ślęzę to na pewno miejsce rzadko uczęszczane przez homo sapiens. Obowiązkowy kaganiec to jednak dowód na to, że włodarze mojego miasta mają dość blade pojęcie o zachowaniach psów (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


To co teraz wydaje się być tylko żartem, żartem wcale nie jest kiedy przechodzimy do art. 77 kodeksu wykroczeń — w myśl którego niezachowanie nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia wiąże się z 250-złotowym mandatem. No dobrze: nakazali stosować smycz, ale czy zatem obrożę też? A mogą być szelki?

Władze Wrocławia na pewno mogłyby nieco dokładniej przemyśleć kwestię przepisów o obowiązku stosowania smyczy i kagańca. Pomijając już dość nieżyciowe (i powszechnie ignorowane, co tu kryć) wymogi — jak bez smyczy, to zawsze w kagańcu, chyba że to miejsce nieprzeznaczone do użytku publicznego — to regulacja zyskałaby na jasności, gdyby posługiwano się dość jasno sprecyzowanymi pojęciami.


lupo.sklep.pl


PS Partnerem wpisu jest sklep zoologiczny Lupo, w którym można nabyć m.in. świetne smycze, obroże i szelki dla każdego psa (i nie tylko) — a każda z nich będzie spełniała wymogi władz Wrocławia. Dodam, że 20% mojego przychodu brutto za publikację tego tekstu zostanie przekazane na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.

  • Owczarek

    Dzięki za objaśnienie ale jak to zapamiętać? :)

  • Ale kto ma zapamiętać? Użytkownik psa czy strasznik miejski? ;-)

  • ajax

    Pies. I recytować na każde wezwanie
    ;-P

  • To się nazywa psi obowiązek :)

  • Tomek

    W Bydgoszczy bardzo podobne przepisy. Plagiat jakiś czy co?

  • W Bydgoszczu ;-)

    Plagiat lub inspiracja — może dostają jakieś wytyczne? ;-)

  • Psiski

    Fajne gadżety w tym sklepie chociaż ceny prawie zabijające

  • Fakt, to nie są tanie rzeczy.

    Ale: kto tanio kupuje, ten często dwa razy kupuje. Mnie już życie nauczyło, że czasem lepiej wydać 2x większe pieniądze ale mieć spokój prawie na zawsze.

    Z firmy Ruffwear mamy szelki Front Harness (już drugą parę, z pierwszej wyrosła) i obrożę — szelki są po prostu genialne. A obroża po prostu sprawia wrażenie bardzo dobrze wykonanej.