Stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku wydanego przez SN

A teraz coś z nieco innej beczki: czy Sąd Najwyższy może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą za skutki orzeczeń własnych i sądów niższych instancji? (Na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt I ACa 1464/14).


Stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku

Stwierdzenie niezgodności z prawem wyroku Sądu Najwyższego jest niedopuszczalne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


W sprawie poszło o coś takiego: powód zażądał 450 tys. złotych odszkodowania od Pierwszego Prezesa SN za straty majątkowe wskutek błędów różnych sądów. Błędy te miały polegać na niewłaściwym orzekaniu w sprawach o podziału majątku z ex-żoną — w którymś tam momencie była skarga kasacyjna, która nie została przyjęta do rozpoznania, zatem po jakimś czasie powód wniósł o wznowienie postępowania (powołując się na odnalezienie pewnych dokumentów). Skarga została odrzucona ze względu na uchybienie terminowi z art. 407 par. 1 kpc — zaś zażalenie na to rozstrzygnięcie oddalił SN.
Właśnie to oddalenie zażalenia na postanowienie o oddaleniu skargi stało się przedmiotem sporu.

z kodeksu cywilnego:
art. 417 § 1. Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.
art. 417(1) § 1. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 2. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 3. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.

Roszczenia powoda zostały oddalone w obu instancjach: po pierwsze warunkiem zasądzenia odszkodowania na podstawie art. 417 par. 1 lub 417(1) par. 2 kc (bezprawność jurysdykcyjna) jest uprzednie stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku na podstawie art. 424(1) kpc lub art. 424(1a) par. 2 kpc (prejudykat) — po drugie nie można w ten sposób kwestionować orzeczeń Sądu Najwyższego. Podstawy do takiego żądania nie daje też art. 424(1b) kpc.

z kodeksu postępowania cywilnego:
art. 424(1) § 1. Można żądać stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, jeżeli przez jego wydanie stronie została wyrządzona szkoda, a zmiana lub uchylenie tego wyroku w drodze przysługujących stronie środków prawnych nie było i nie jest możliwe. (…)
art. 424(1a) § 1. Od wyroków sądu drugiej instancji, od których wniesiono skargę kasacyjną, oraz od orzeczeń Sądu Najwyższego skarga nie przysługuje.
§ 2. Orzeczenie Sądu Najwyższego wydane na skutek wniesienia skargi kasacyjnej traktuje się jak orzeczenie wydane w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi.

Słowem: orzeczenia wydane przez Sąd Najwyższy nie mogą być podważone w drodze postępowania o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, albowiem — tu już oddaję głos sądowi:

Ustawodawca nie przewidział możliwości dochodzenia odszkodowania bądź zadośćuczynienia za niezgodne z prawem orzeczenia Sądu Najwyższego. Wykluczył dopuszczalność badania legalności takiego orzeczenia obdarzając je niewzruszalnym domniemaniem zgodności z obowiązującym porządkiem prawnym. Nie ma w polskim systemie prawnym podstawy umożliwiającej ocenę orzeczenia Sądu Najwyższego i odpowiedzialność za brak zgodności takich orzeczeń z prawem.

Q.E.D.

 

PS Już po napisaniu tego tekstu w serwisie TK pojawiła się informacja o skardze dotyczącej przepisów o niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, w tym art. 424(1a) kpc — rozprawa planowana jest na 27 października 2015 r., a sprawa ma sygnaturę SK 9/13.

  • b52t

    Poczekamy na wyrok TK. Nie, żeby z jakąś niecierpliwością, bo coś czuję, że wynik jest znany, a raczej kwestia uzasadnienia może być nieco bardziej ciekawsza.

  • MR

    Na zasadzie: tako rzecze Zaratustra (a może: rzecze i zara tu na to sra)? Właśnie, Rednaczu, czy to nie nosi aby znamion dogmatu religijnego?

  • Cóż, prawo wywodzi z jakichś tam Spraw Tajemnych (stąd koncepcja prawa naturalnego), zatem być może — skoro nie można dyskutować z Najwyższym // Wszechmogącym — to i z Sądem Najwyższym też się nie da?

  • b52t

    Żaden Znischte, raczej spodziewam się, że TK to uwali stwierdzi, że wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz, natomiast ciekawszy będzie sam wywód i argumentacja.
    Ale tak, z wyrokiem TK się nie rozmawia, znaczy można go komentować i to wsio. Wyroki SN – tak to chyba tylko inny skład SN może rozmawiać, pośrednio (wydając odmienne wyroki w podobnym stanie faktycznym i prawnym) i bezpośrednio.

  • Argumentem będzie pewność orzeczeń i stanu prawnego — dodatkowo fakt, że „przecież się nie zdarzyło” (ostatnio w którejś sprawie przecież TK mówił, że „tak się nie dzieje”).

    Bezpośrednia dyskusja? SN działa w jednej instancji, więc co najwyżej zostaje skarga do TK. Ale skarga na nic się zda, jeśli przepis jest OK i tylko jego wykładnia w SN do luftu.
    No ale to się nie zdarza…

  • b52t

    Jeśli pójdzie w taki banał, to będzie słabo.
    Przez bezpośrednią krytykę nie miałem na myśli jakiegoś odwołania, bo przecież nie ma jest przewidziane w normalnym toku (choć, gdy już w październiku wygra PIS, to kto, może wprowadzą to swoje nadzwyczajne odwołanie do Najwyższego Trybunału Ludowego), ale po prostu krytykę innego orzeczenia SN w innych wyroku w innej sprawie.

  • A „Odmienne potraktowanie stron postępowania o wznowienie pod względem zaskarżalności postanowienia o jego kosztach podyktowane jest przede wszystkim szczególną pozycją ustrojową Sądu Najwyższego jako najwyższej instancji sądowniczej w polskim systemie prawnym, który rozstrzyga sprawy – poza pewnymi ściśle określonymi wyjątkami — w sposób ostateczny, a od jego orzeczeń, co do zasady, nie przewiduje się środków zaskarżenia. (…)

    Zdaniem TK, realizacja konstytucyjnej roli Sądu Najwyższego wymaga znalezienia rozsądnego kompromisu pomiędzy doborem środków zawężających dostęp do jego jurysdykcji – jako gwarancji niezwłocznego i merytorycznie pogłębionego rozpatrywania najistotniejszych z systemowego punktu widzenia zagadnień prawnych – a prawem jednostki do rozpoznania przedkładanej sprawy, w sytuacji gdy będzie miała ona rzeczywiście doniosły charakter. Chodzi zatem o doprowadzenie do sytuacji, w której najwyższa instancja sądownicza, działająca przede wszystkim w sferze zapewnienia jednolitości orzecznictwa, nie będzie wykonywała powinności kolejnej (trzeciej) instancji, zaangażowanej w rozstrzyganie typowych, powszechnych spraw, a będzie przesądzać najbardziej istotne zagadnienia prawne, korygując nieprawidłowości występujące w praktyce stosowania prawa. ” — będzie OK?

    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/8618-brak-mozliwosci-wniesienia-zazalenia-do-innego-rownorzednego-skladu-sadu-najwyzszego-na-wyda/

  • b52t

    Brzmi fajnie, ale pogubiłem się co jest istotą.

  • b52t

    Ok, jest zabawniej niż zabawnie. Czyli nie, bo nie ma co zajmować czasu SN. A poza tym skoro SN coś powiedział, to tak jest i tak ma być.