Obowiązek meldunkowy będzie utrzymany ze względu na „bezpieczeństwo” państwa

Kilku spośród P.T. Czytelników słusznie pomyślało, że nie omieszkam skomentować wypowiedzi wiceministra MSW, który powiedział, że rząd nie zniesie obowiązku meldunkowego — między innymi dlatego, że ma on znaczenie dla bezpieczeństwa, a to dlatego, iż:

To też jest element istotny — żeby obywatele zamieszkali w Polsce mieli zameldowanie i żeby było wiadomo, gdzie ich szukać, jeżeli zachodzi taka potrzeba.

Na początek — zanim zacznę pastwić się nad wiceministrem — godzi się wziąć w obronę obecny rząd: zniesienie zniesienia obowiązku meldunkowego wprowadził już poprzedni rząd i naprawdę nie ma różnicy czy robi się to metodą plasterkową czy na raz. Zresztą kilka dni temu poszedł tekst jednolity rozporządzenia o wzorach formularzy stosowanych przy wykonywaniu obowiązku meldunkowego, o czym nawet miałem pisać prześmiewczy felieton, ale mi się nie chciało — jak widać trzeba było, bo byłby ze mnie dobry prorok we własnym kraju.

Rozwala mnie natomiast argument: obowiązek meldunkowy powinien być utrzymany, bo tego wymaga bezpieczeństwo państwa, bo jeśli obywatele mają jakieś urzędowo określone miejsce zameldowania, to wiadomo gdzie ich szukać. No po zamachach w Paryżu argument jak znalazł.

Raz, że trzeba być nieźle oderwanym od rzeczywistości by przypuszczać, że ludzie traktują meldunek jako adres, pod którym można się szukać. Nawet niegdysiejsza sankcja za niedopełnienie tego nieszczęsnego obowiązku (i kara za odmowę donoszenia na łamiących obowiązek!) nie miała wpływu na słuszną postawę obywateli. Dwa, że najlepiej wprowadzić nowy formularz, czyli dodać parę rubryk (zawód — terrorysta, przebyte szkolenia — obsługa detonatorów, podkładanie bomb) — a każdy posłuszny bandzior dopisze co trzeba i się go od razu weźmie za łeb. Po trzecie to chyba takie samo myślenie jak działkowców, którzy budują płoty i zakładają drut kolczasty — chociaż ustawa mówi o powszechnym dostępie do terenów ogrodów działkowych w celach rekreacyjnych — nie bacząc, że naprawdę złego człowieka to nie powstrzyma.

No nic, każde wyjaśnienie jest dobre, a że nadarzył się idealny pretekst, to być może łatwiej ludziom przyjdzie przełknąć te bzdurne i kłamliwe wyjaśnienia.

  • mall

    Tyle, że teraz dzięki wszechobecnej inwigilacji da się dowieść (analiza logowań komórek, analiza zużycia prądu, analiza przychodów na koncie itp.), że obywatel ma fałszywy meldunek bez szczególnego problemu. Kiedyś mógł być z tym problem.

  • MR

    A Bond jak szuka złych ludzi?

  • Przecież Bond nigdy nie ma z tym problemu. I raczej nie prowadzi ślamazarnej kwerendy tu i tam. Co najwyżej przetelefonuje do Moneypenny, a ona ciach-ciach wyciąga wszystko z komputera (włącznie z informacjami kto jakie złe uczynki ma na koncie).

  • Może chodzi o to, żeby ludziom mydlić oczy? — niech się rzucą na ten obowiązek meldunkowy, my ich i tak otagujemy jakimś GSM-ID-kiem.

  • MR

    No i sam sobie odpowiedziałeś: z komputera, który jest podłączony między innymi do bazy PESEL. Gdyby Bloefeld był obywatelem (albo przynajmniej) mieszkańcem Polski, raz-dwa Bond złoiby mu dupsko w jego własnym M. Naturalnie, pod adresem zameldowania.
    Chyba należą się małe przeprosiny za oskarżenia tak pochopnie rzucane pod adresem (zameldowania?) rządu, co nie?
    I jeszcze pamiętaj o odpowiedzialności za okazywanie braku szacunku RP i jej organom.

  • mall

    Plus zawsze można oponentowi przywalić za uchylanie się od obowiązku meldunkowego a jak będzie trzeba to i zarzucić działanie wbrew bezpieczeństwu państwa poprzez brak meldunku.

  • Dr. Hackenbush nie jest taki głupi, żeby podawać prawdziwe dane w systemie PESEL. Oni to wszystko co wiedzą o Organizacji Bilderberg biorą prosto z interpolu albo internetu.

  • Przy czym obecnie uchylanie się objęte jest sankcją moralną.

    Powinno się jednak przywrócić uprzedni wzorzec dowodu osobistego, z adresem zameldowania wyrytym.

  • Adam314

    A czy nie chodzi przypadkiem o skuteczność doręczania pism? Bez zameldowania będzie misz masz z pismami od urzędów, sądów itp. Jeśli jestem zameldowany to urząd wie gdzie wysłać pismo.

  • MR

    To co są warte dane od Ms. Moneypenny? A może ten cały Bond to jakaś lipa?

  • Przyznasz jednak, że nie ma to większego wpływu na bezpieczeństwo państwa.

    No chyba że w ten sposób będzie przeprowadzana proskrypcja na wymianę jeńców.

  • Ja Ci dam lipę!

    .
    .
    .
    ;-)

  • Adam314

    Myślę, że politycy mają określony zestaw buzzwords do tłumaczenia swoich decyzji. Po prostu zawsze tłumaczą, że „bezpieczeństwo państwa”, „unia wymaga”, „to wina poprzedniej ekipy”, „taki mamy klimat” itp. W tym przypadku klimat brzmi zbyt głupio więc trafiło na bezpieczeństwo. ;)

  • Zaś powiedzieć — wszyscy jesteście potencjalnymi terrorystami (względnie: nie ma niewinnych, są tylko nieosądzeni) — kiepsko…

  • b52t

    KPA i KPC i chyba nawet KPK mówią o adresie zamieszkania, nie zameldowania.
    Tutaj jest raczej temat bezpieczeństwa, ale, moim zdaniem, bardziej w kierunku obowiązku służby wojskowej. Próba inwigilacji przez meldunek byłaby największą z głupot i pokazaniem, że mentalnie jest się jakieś 30 lat wstecz.
    A „bezpieczeństwo” to teraz będzie kolejna maczuga do rozgniecenia resztek wolności i swobód, czy też asumpt do jeszcze większych plenipotencji dla służb specjalnych do inwigilowania.

  • b52t

    Dokładnie, tak będzie. A wymiana będzie na koszt obywatela, bo powinien wiedzieć, że adres zameldowania powinien był być w dowodzie – powinni byli walczyć z tym rozrastającym się niby-państwem, państwem-teoretycznym.

  • b52t

    Dziwne. Czyżby nie wprost przyznali się do tego, że chcą mieć możliwość śledzenia/prześledzenia?
    Niby na potrzeby postępowań to może być przydatne, ale przy próbach przesłania trojana, wirusa czy innego keylogera działa się trochę inaczej.

  • Nihil novi.
    Ale te ogródki działkowe mnie zainteresowały ;)

  • MR

    Ale może są jakieś pozytywy? https://www.youtube.com/watch?v=I9khEhPNbOc 17m30s

  • mall

    Raczej jedno z małych narzędzi do dyscyplinowania i utrudniania życia niepokornym jeżeli zajdzie taka potrzeba.

    A czy da się to wyjaśnić poprzez bezpieczeństwo? Oczywiście, że tak i to banalnie za pomocą sformułowań w stylu „pełna i aktualna informacja na temat miejsca pobytu obywateli kraju ułatwia działanie państwowym służbom zapewniającym ochronę przed terrorystami i wojna hybrydową”. Poziom uogólnienia taki, że rozmontowanie tego zajmie wystarczająco dużo artykułów by opinia publiczna nie zdołała utrzymać tak długo uwagi ;P

  • Adam314

    Dobrze, że nie żyjemy za oceanem. Tam aktem terroryzmu jest już używanie lornetki, zegarka, datki na cele charytatywne czy kupowanie złota. Źródło: http://www.infowars.com/dhs-video-portrays-average-americans-as-terrorists/

    A na Lege Artis ostatnio był test zegarka i regulamin wspomina o datkach na wrocławskie schronisko. Terroryzm pełną gębą!

  • b52t

    Infowars, to takie nie do końca sprawdzone źródło informacji. Z tego co widziałem, to raczej dla fanów teorii spiskowych.

  • sjs

    Własnie podpisuję umowę z gościem z Wrocławia, który działalność gospodarczą zarejestrował dawno temu w Puławach i tylko taki ma adres w CEIDG. Powiedział mi jeszcze, że należy do wielkopolskiego oddziału NFZ – bo też tam kiedyś mieszkał.

  • sjs

    Przecież za taki adres miał służyć adres z PIT.

  • sjs

    Wydaje mi się, że takie postępowanie jest niezgodne z ustawą o dostępie do informacji publicznej. Skoro można złożyć wniosek bez podawania swoich danych to również można wysłać go za pomocą sieci anonimizującej.

  • To jest wielkie halo. Mniejsze (nie skutkiem, bo skutek jest paskudny) jest takie, że np. admini pracujący w instytucjach publicznych też wgrywają sobie jakieś black-listy i wiadomości od niektórych nadawców (nie ten IP-ek, nie takie konto pocztowe) są odrzucane przez serwery.

  • sjs

    Z drugiej strony, czytałem kiedyś o urzędach, które drukowały każdy otrzymany mail i wprowadzały je do dziennika korespondencji. Dotyczyło to także maili z propozycjami przedłużania niektórych organów.

  • Każda nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.