Odwołanie testamentu notarialnego może nastąpić poprzez jego celowe zniszczenie (art. 946 kc)

W ramach odrabiania zaległości jeszcze jedno orzeczenie Sądu Najwyższego — tym razem odnoszące się do prawa spadkowego, a dokładnie: w jakiej formie powinno nastąpić odwołanie testamentu notarialnego? 

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015 r. (V CSK 635/14), teza:
Odwołanie testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego może nastąpić przez celowe zniszczenie przez spadkodawcę wypisu tego aktu (art. 946 kc).

Sprawy miały się następująco: w 2010 r. w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku jeden ze spadkobierców złożył zapewnienie, że spadkodawca nie zostawił testamentu. Po trzech latach okazało się, że jednak testament został sporządzony, zatem po jego otwarciu zaistniała konieczność zmiany postanowienia sądu I instancji. Wprawdzie uczestnicy postępowania twierdzili, że zmarła, w zamiarze zmiany swej ostatniej woli, podarła i spaliła wszystkie posiane przez siebie wypisy aktu notarialnego, ale w ocenie sądu zniszczenie testamentu notarialnego nie skutkuje odwołaniem rozporządzenia testamentowego — a to dlatego, że istnieje oryginał testamentu, który został złożony do sądu spadku. W szczególności spadkodawczyni nie odebrała od notariusza oryginału testamentu, nie sporządziła nowego testamentu, np. własnoręcznego, nie złożyła oświadczenia o odwołaniu testamentu.

art. 946 kc
Odwołanie testamentu może nastąpić bądź w ten sposób, że spadkodawca sporządzi nowy testament, bądź też w ten sposób, że w zamiarze odwołania testament zniszczy lub pozbawi go cech, od których zależy jego ważność, bądź wreszcie w ten sposób, że dokona w testamencie zmian, z których wynika wola odwołania jego postanowień.

Takiej oceny stanu prawnego nie podzielił sąd II instancji — skoro spadkodawczyni w zamiarze odwołania testamentu notarialnego podarła i spaliła obecności świadków znajdujące się w jej posiadaniu wypisy tego aktu, to doszło do skutecznego odwołania testamentu.

Zdaniem Sądu Okręgowego nie ma przy tym znaczenia w jakiej formie został sporządzony testament — art. 946 kc, który wyraźnie wskazuje, że odwołanie ostatniej woli może nastąpić także poprzez zniszczenie testamentu, odnosi się także do testamentów sporządzonych przez notariusza.

Pogląd ten podzielił Sąd Najwyższy, który w uzasadnieniu postanowienia oddalającego skargę kasacyjną wprost powiedział, iż:

Dorozumiane odwołanie testamentu może nastąpić również w ten sposób, że testator działając z zamiarem jego odwołania, podejmie określone działania w stosunku do dokumentu zawierającego jego rozrządzenie spadkowe, polegające na zniszczeniu testamentu lub pozbawieniu go cech, od których zależy jego ważność, albo dokona w testamencie zmian, z których wynika wola odwołania jego postanowień. Zniszczenie testamentu może nastąpić w szczególności przez jego podarcie i spalenie. Czynności te, które mogą być podjęte przez spadkodawcę osobiście lub przez osobę działającą na jego polecenie, zawsze jednak muszą wskazywać w sposób jednoznaczny na wolę odwołania testamentu.

Odwołanie testamentu poprzez jego zniszczenie jest niemożliwe wyłącznie w odniesieniu do testamentów szczególnych — które nie mają postaci dokumentu — a to dlatego, że art. 946 kc wyraźnie mówi o „zniszczeniu dokumentu” (zniszczyć nie można testamentu ustnego, wojskowego lub sporządzonego podczas podróży statkiem morskim lub aeroplanem — te jednak tracą moc z upływem terminu wskazanego w art. 955 kc).

Nie ma przy tym znaczenia, że spadkodawca nie jest w stanie zniszczyć wszystkich wypisów testamentu notarialnego — ponieważ każdy z wypisów ma charakter oryginału, zniszczenie jednego z nich jest wystarczające dla uznania, że doszło do odwołania ostatniej woli.

  • Magic

    Czyli można podważyć nawet notarialny testament. Wystarczy namówić światka na spalenie odpisu.

  • b52t

    Mam wrażenie deja vu, znaczy jakby orzeczenie o podobnej (tej samej?) treści już się tutaj pojawiło.

  • Musi być świadek (i to może nawet niekoniecznie osoba zainteresowana), która powie, że spadkodawca chciał zmienić swą wolę.

    Z uzasadnienia wyroku można wnioskować, że tu chodziło o konflikt — babcia zapisała w testamencie wnukowi, którego żona bardzo się z babcią żarła. Babcia chciała, żeby wnuk się z żoną rozstał (!), a żona się przechwalała, że po jej śmierci i tak wszystko będzie jej. No to babcia testament przy ludziach podarła.

  • Wnuk

    Jeśli jako pierwszy znajdę wypis, z niekorzystnego dla mnie testamentu notarialnego, to czy powinienem go podrzeć, podpalić i pokazać jako dowód, na odwołanie go, przez testatora? ;-)

  • Myślę, że za to można nawet trafić za kraty.

    Rozumiem, że opinia publiczna chciałaby — normalnie żądając odformalizowania życia codziennego — zagonić testatora znów do rejenta, dla sporządzenia kolejnego aktu. Niech płaci.
    Pytanie: do tego samego rejenta? czy może do innego?

    I niech duma czy ten drugi akt się pojawi w przypadku otwarcia spadku.

  • maho

    myślę że jakby już wozić się po rejentach, to rejent B miałby obowiązek powiadomić rejenta A który na testamencie umieszczałby odpowiednią notatkę. Czy cuś w tym guście.

  • Orzeczenie bez sensu trochę. Przecież oryginalny testament notarialny jest u notariusza. Tam jest akt notarialny podpisany przez spadkodawcę. Odpis to tylko odpis. Zniszczenie odpisu nie unicestwia dokumentu – oryginału – który nadal jest u notariusza.

  • Sporo o tym jest w uzasadnieniu — że istotny jest ten egzemplarz, który testator ma w domu.

    Przecież tego u notariusza i tak by nie zniszczył, musiałby go co najwyżej odwołać.