Przeprosiny w internecie muszą uwzględniać możliwości techniczne stron internetowych

Pamiętacie jak blisko sześć lat temu śmialiśmy się z sądu, który nakazał publikację przeprosin za naruszenie dóbr osobistych w popularnym portalu internetowym w postaci wyskakującej ramki 90×60 mm — nie bacząc na cenniki usług reklamowych? Albo jak Super Express przepraszał 12-milimetrową czcionką w ramce 10×10 cm? Być może takie kwiatki niedługo odejdą do lamusa — bo nawet jeśli sędziowie się nie nauczą, że w internetach nie ma centymetrów, to nauczy ich tego Sąd Najwyższy.


przeprosiny internet standardy sieci

„Super Express” potrafi nawet zmodyfikować wygląd pierwszej strony, żeby tylko opublikowane przeprosiny nie rzucały się w oczy.


Oto tezowanym wyroku SN z 18 września 2015 r. (I CSK 813/14) powiedziano mniej-więcej coś takiego: jeśli sąd zamierza nakazać w orzeczeniu publikację przeprosin za naruszenie dóbr osobistych, to musi najsamprzód uwzględnić standardy (edytorskie, technologiczne) publikacji materiałów w sieci.

wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2015 r. (I CSK 813/14) — teza:
Forma i miejsce publikacji oświadczenia usuwającego skutki naruszenia dóbr osobistych spowodowanych treścią artykułu opublikowanego w internetowych wydaniach prasy powinna być dostosowana do edytorskich, technologicznych i funkcjonalnych standardów internetu.

Sprawy miały się następująco: w sporze o naruszenie dóbr osobistych sąd nakazał pozwanemu m.in. opublikowanie na wskazanej stronie internetowej przeprosin za sugestię dotyczącą ustawiania spotkań piłkarskich. Oświadczenie to miało być opublikowane w terminie 24 godzin od uprawomocnienia się wyroku „w ramce o wielkości 10 cm na 8 cm, na okres 30 dni”.

Poszło o opublikowany w jakimś serwisie internetowym artykuł, w którym opisano zatrzymanie przez CBA trenera bramkarzy piłkarskich, który rzekomo miał brać pieniądze za ustawianie wyników meczów piłkarskich. W prawomocnym wyroku stwierdzono, że tekst w sposób bezprawny naruszał dobra osobiste trenera, zaś dziennikarz nie wykazał się należytą starannością — bo wskazywał jako źródło tekst z innego medium, które powoływało się na prokuraturę, jednak nikt nie zadał sobie trudu weryfikacji oskarżeń (o odpowiedzialności za przegęganą informację już pisałem, tudzież o powołaniu się na inne źródło jako przesłance uchylenia bezprawności).

Jednak pozwany wniósł skargę kasacyjną, zarzucając wyrokowi naruszenie art. 24 par. 1 kc — a to poprzez takie określenie sposobu publikacji przeprosin, które stanowi obciążenie nieproporcjonalne do skali naruszenia. Najprościej rzecz mówiąc: „określenie rozmiarów oświadczenia w postaci ramki 8 na 10 cm jest adekwatne w przypadku wydania papierowego gazety, a nie jej wydania internetowego”.

Tymczasem jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku — zarzut nakazania publikacji przeprosin w sieci w takiej formie nie jest adekwatny do dokonanego naruszenia dóbr osobistych, skoro „sposób ten nie uwzględnia realiów technologicznych i funkcjonalnych internetu, co stawia pod znakiem zapytania także możliwość jego wyegzekwowania”.

Warto zapamiętać :-)

  • Adam314

    Teraz mnie zastanawia jak powinien brzmieć wyrok aby przeprosiny były skuteczne. Jeśli np. zażądam publikacji przeprosin na stronie głównej pozwanego, powinienem na tyle precyzyjnie określić warunki techniczne aby nie było wątpliwości. Np. „w centralnej części strony w rozmiarze połowy szerokości czcionką co najmniej 12 pikseli”.

    Ciekawie będzie wyglądać walka sądów z publikującymi przeprosiny.

  • b52t

    czcionką szeryfową, w ramce o rozmiarach 640 pikseli na 425 pikseli.
    Im dokładniej tym lepiej dla wygrywającego, bo może próbować wyegzekwować wykonanie wyroku.

  • Plus określenie kerningu czcionki. A jej rozmiar określać oczywiście dwoma wymiarami — wysokość, szerokość.

  • maho

    nie wiem jakie to techniczne problemy miałyby uniemożliwić wyświetlenie ramki o konkretnym wymiarze wyrażonym w centymetrach. Nieprawdą jest że strony nie znają centymetrów – znają piksele, znają dpi, dzieląc piksele przez dpi znają liczbę cali, co w prosty sposób przekłada się na liczbę centymetrów.

  • Ale dots per inch to funkcja ekranu, nie strony, przeto chyba trudno wyobrazić sobie wyrok

    „w ramce 500×800 pix przy 300 dpi”

    bo jeśli ktoś będzie miał ekran 250 dpi, to wyrok musiałby brzmieć

    „chyba że ekran ma 250 dpi, to wówczas inaczej”.

    Tak mi się wydaje.

  • Tomasz Minkiewicz

    No i właśnie żeby uniknąć konieczności takiego nadprecyzowania można stosować bezwzględne, fizyczne miary, które są niezależne od wielkości i rozdzielczości (w obu sensach) ekranu.
    http://www.w3.org/TR/css3-values/#absolute-lengths

  • Widzę, że tu chodzi o kod html. To zwróć uwagę, że wyrok musiałby być jeszcze bardziej szczegółowy:

    „… sporządzonym w języku programowania HTML 5 (w żadnym przypadku poprzez zeskanowany obrazek jpg), bez blokowania w pliku robots.txt lub przy użyciu innych technik de-SEO…”

    Jakoś po niedzieli o tym będzie, że wyrok musi szczegółowo opisywać sposób wykonania czynności pt. przeprosiny; ale żeby mógł szczegółowo coś opisać, to najsamprzód powód musi szczegółowo poprosić.

  • Tomasz Minkiewicz

    A co za problem zadeklarować wielkość, w jakiej ma być pokazany obrazek, tak samo jak wielkość diva czy framki? Jak wyjściowy obrazek będzie za mały, to może wyjść niewyraźnie, ale w wyroku wystarczy chyba napisać, że ma być wyraźnie i czytelnie.
    I czemu odmawianie dostępu robotom miałoby być zabronione?

  • Dotąd do pisania pozwów potrzebni byli właściwie tylko prawnicy.

    A teraz…? ;-)

  • Tomasz Minkiewicz

    Aaa… więc to Was boli. Że się Wam monopol rozcieńcza. ;)

  • A teraz potrzebni są: lekarze, informatycy, wykwalifikowani kierowcy pojazdów, etc. etc. ;-)

  • KrzyzKraban

    Tak gwoli uściśnienia ekran ma zazwyczaj 75 dpi. Takie duże dpi (300+) to przy wydrukach się stosuje, gdyż takie rozmiary nie mieszczą się na ekranie;)

  • No tak, ja się bardziej na pojęciach z zakresu fotografii znam. No i chyba w komórczakach też jest większe udrobnienie (ale to też jasne dlaczego).