Nieprawdziwe informacje o raporcie ekologicznym a naruszenie dóbr osobistych prowadzącego instalację unieszkodliwienia odpadów

Końcówka roku to dobry czas na remanenty, może uda mi się zaktualizować bazę glosowanych orzeczeń o te, które odnotowałem już jakiś czas temu, ale nie udało się dotąd poświęcić im nawet trzech akapitów. Dziś zatem parę zdań o wyroku, z którego wynika, że nawet walka z wiatrakami, choćby była prowadzona pod najszczerszymi hasłami — nie może naruszać dobrego imienia zwalczanego zjawiska. Ale i żądania ochrony dobrego imienia pokrzywdzonego takim zwalczaniem nie mogą zmierzać do ekonomicznego zniszczenia naruszyciela (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 września 2014 r., sygn. akt VI ACa 1723/13).


raport ekologiczny naruszenie dóbr osobistych

„Zamykanie” górki śmieciowej na Maślicach, Wrocław, lipiec 2007 r. Nb. od lat mówi się, że górka ma być przeznaczona pod jakąś formę rekreacji — no właśnie, mówi się, słyszy się… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Sprawy miały się następująco: w jakimś lokalnym czasopiśmie ukazał się artykuł o cofnięciu pozwolenia na prowadzenie instalacji do unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych. Przyczyną decyzji był raport oddziaływania na środowisko, w którym stwierdzono, że pozwolenie obejmuje prawie 100% odpadów niebezpiecznych z całego kraju, zatem osiągnięcie przez oczyszczalnię takiego przerobu spowodowałoby zagrożenie dla otoczenia (m.in. przejeżdżałoby ok. 600 ciężarówek z odpadami dziennie). W tekście napisano także, że przedsiębiorstwo i jego prezes nie przestrzegają prawa o postępowaniu administracyjnym, zachowując się jak członkowie grup przestępczych (a chodziło o perypetie z doręczeniem wezwania na rozprawę administracyjną).

Przedsiębiorstwo prowadzące oczyszczalnię uznało, że taki opis problemu narusza jej dobra osobiste. Sąd I instancji podzielił ocenę powoda, nakazując pozwanym (wydawnictwu i redaktorowi naczelnemu) publikację przeprosin za naruszenie dobrego imienia w wydaniu papierowym tygodnika oraz na stronie internetowej, a także solidarnie 8 tys. złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych (przy czym powód żądał 50 tys. zł) oraz zaprzestanie publikacji dalszych stwierdzeń o tym, iż firma „używa osadników, niosących zagrożenie dla środowiska naturalnego i mieszkańców dzielnicy oraz że nie przestrzega prawa zachowując się w postępowaniu administracyjnym w sposób charakterystyczny dla sądzonych grup przestępczych”.
Zdaniem sądu roszczenie było o tyle zasadne, że dziennikarze nieprawdziwie napisali o używaniu osadników niebezpiecznych dla środowiska i mieszkańców, co mogło spowodować panikę wśród osób zamieszkujących w okolicy oczyszczalni. Określenia takie, włącznie z sugestią, że przedsiębiorstwo zachowuje się w postępowaniu administracyjnym jak grupy przestępcze wprowadzały w błąd czytelników i podważały zaufanie do firmy.

Od wyroku apelację wniosły obie strony, sąd II instancji częściowo uwzględnił apelację pozwanych wydawcy i redaktora naczelnego tygodnika (uchylając obowiązek zapłaty zadośćuczynienia). Jednakże co do zasady stwierdzono, że publikacja informacji w prasie o zagrożeniu dla środowiska naturalnego i mieszkańców dzielnicy, rzekomo oparta na raporcie ekologicznym — który to dokument nie zawierał takich stwierdzeń — naruszała dobra osobiste powoda. Równocześnie pozwani nie wykazali istnienia okoliczności, które uchylałyby bezprawność ich działania (por. Odpowiedzialność za nieprawdziwe informacje naruszające dobra osobiste — a należyta staranność dziennikarska). (Nb. niewykluczone, że interes ten istniał, natomiast przypuszczalnie pozwani nie zrozumieli zasad jakimi kieruje się proces o naruszenie dóbr osobistych — m.in. wbrew założeniom art. 24 kc próbowali przekonać sąd, że to powód ma wykazać nieprawdziwość tez wyrażonych w artykułach.)

Skoro zatem stwierdzenia mają charakter pejoratywny, to naruszają dobra powódki podmiotu prowadzącego oczyszczalnię w postaci jej dobrego imienia i renomy, zatem roszczenie było zasadne (pomijając zadośćuczynienie — którego zasądzić nie można było, ponieważ strona powodowa nie wykazała krzywdy).