Sprostowanie prasowe a pomówienie o picie alkoholu na szkoleniu

A skoro parę dni temu temu było o reklamie piwa, to dziś wracamy do tematyki prasowej — a dokładnie czy redaktor naczelny może odmówić publikacji nadesłanego sprostowania prasowego ze względu na przekonanie o nieprawdziwości twierdzeń osoby nadsyłającej to sprostowanie? (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 listopada 2014 r., VI ACa 789/14).

Sprawy miały się następująco: w jednym z popularnych dzienników opublikowano tekst, w którym napisano, że spotkanie kierownictwa jednego z urzędów (w wyroku ostała się sama „Inspekcja”, reszta została zanonimizowana) polegało na „trzech dniach tęgiego picia”, a w załączeniu opublikowano fotografie osób pijących alkohol. Kierownictwo instytucji zwróciło się do redaktora naczelnego z żądaniem opublikowania sprostowania — a ponieważ naczelny odmówił, sprawa skończyła się procesem.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo nakazując publikację sprostowania o następującej treści:

(i) nieprawdą jest że narada kierownictwa Inspekcji (…) w F. polegała na „trzech dniach tęgiego picia”. Narada ta miała charakter wyłącznie merytoryczny i w jej trakcie nie odbywały się jakiekolwiek imprezy połączone ze spożywaniem alkoholu przez uczestników narady,
(ii) nieprawdą jest że ta narada trwała 3 dni, gdyż trwała półtora dnia,
(iii) nieprawdą jest że zdjęcie przedstawia przebieg narady bądź fakt spożywania alkoholu przez pracowników (…). Przedstawione na zdjęciu osoby pijące alkohol nie są pracownikami (…).

Zdaniem sądu redaktor naczelny gazety nie mógł odmówić publikacji nadesłanego sprostowania, albowiem spełniało ono wymogi określone przepisami prawa prasowego — odnosiło się do nieścisłej lub nieprawdziwej informacji i nie było przesłanek formalnych pozwalających na jego odrzucenie. Funkcją sprostowania prasowego jest bowiem nie ochrona dóbr osobistych, lecz umożliwienie opinii publicznej zapoznania się ze stanowiskiem drugiej strony sporu, przedstawienie własnej wersji wydarzeń — czyli realizacja zasady audiatur et altera pars. Jest to jakby „druga strona” nałożonego przez art. 12 ust. 1 prawa prasowego obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej, zatem redaktor naczelny nie ma prawa odmówić publikacji sprostowania wychodząc z założenia, że twierdzenia wyrażone w sprostowaniu są nieprawdziwe.

Pozwany apelował do sądu II instancji, jednak bezskutecznie. W uzasadnieniu wyroku apelacyjnego zmieniono jednak osobę redaktora naczelnego zobowiązanego do opublikowania sprostowania — w tzw. międzyczasie w gazecie zmienił się redaktor naczelny, zaś zobowiązanym do druku sprostowania może być wyłącznie ten redaktor naczelny, który ma rzeczywistą możliwość wpływu na publikację. Zdaniem sądu w każdym jednak przypadku redakcja nie miała prawa odmówić publikacji nadesłanego sprostowania, albowiem w doktrynie i orzecznictwie przeważa subiektywna koncepcja nieprawdziwości lub nieścisłości informacji podlegającej sprostowaniu — nie ma zatem potrzeby badania czy tezy sprostowania są obiektywnie prawdziwe.

Natomiast jeśli redaktor naczelny uważa, że treść sprostowania jest nieprawdziwa, ma możliwość podjęcia dodatkowej polemiki (w sposób określony w art. 32 ust. 6 prawa prasowego, a zatem nie w tym samym numerze i nie tego samego dnia — aczkolwiek obok sprostowania można zapowiedzieć taką wypowiedź, która zostanie opublikowana najwcześniej nazajutrz).