Wyrok TK w sprawie 24-godzinnej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (K 35/15)

No i wiemy już prawie wszystko: w wyroku z 9 grudnia 2015 r. dotyczącym 24-godzinnej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (K 35/15) stwierdzono niekonstytucyjność następujących przepisów:

  • art. 12 ust. 1 ustawy o TK, w myśl którego prezydent może powołać prezesa na dwie kadencje — zdaniem Trybunału reelekcja prezesa narusza niezależność władzy sądowniczej (art. 173 Konstytucji RP), w ten sposób, że uzależnia ją od egzekutywy;
  • art. 21 ust. 1 ustawy o TK, czyli warunek złożenia ślubowania przed prezydentem przez wybranego sędziego Trybunału w ciągu 30 dni od wyboru (pod rygorem zrzeczenia się stanowiska sędziego) — jako ingerujący w wyłączną kompetencję wyboru sędziów Trybunału przez Sejm (art. 194 ust. 1 Konstytucji RP);
  • art. 21 ust. 1a ustawy o TK, który zakłada, że kadencję sędziego liczy się od dnia złożenia ślubowania — tu lista zarzutów jest pokaźna: naruszenie uprawnienia parlamentu do wyboru sędziów Trybunału i prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), zasady nieusuwalności sędziów (art. 180 ust. 1 Konstytucji RP) oraz niezależności wymiaru sprawiedliwości i trybunałów (art. 173 Konstytucji RP);
  • art. 137a ustawy o TK, czyli „odżycie” możliwości zgłaszania kandydatur na trzy stanowiska sędziowskie zwolnione podczas poprzedniej kadencji Sejmu — jako sprzeczny z wywodzoną z art. 194 ust. 1 ustawy zasadniczej zasadą, iż obsadzenie stanowisk sędziowskich w Trybunale powinno nastąpić w „powiązanej” kadencji parlamentarnej;
  • art. 2 ustawy z 19 listopada 2015 r. czyli ustawy nowelizującej ustawę o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca 2015 r., czyli przepis przewidujący wygaśnięcie kadencji prezesa i wiceprezesa TK w terminie 3 miesięcy od wejścia w życie znowelizowanych przepisów — jako niezgodny z tak dużą liczbą norm prawnych, że aż strach…

Równocześnie Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował naruszenia trybu procedury legislacyjnej zastosowanej przy pracach nad ustawą nowelizacyjnej — a to dlatego, iż „naruszenie postanowień regulaminu Sejmu nie powoduje samo przez się naruszenia konstytucji” (por. wyrok w sprawie K 31/12).

I teraz dochodzimy do sedna sprawy: czy „przyjmą się” oba wyroki Trybunału Konstytucyjnego — zakładam, że kiedyś zostaną one opublikowane w Dzienniku Ustaw — odnoszące się do kwestii obsadzania stanowisk sędziowskich w TK? Biorąc pod uwagę co robi prezydent (i co wygaduje jego człowiek od dezinformacji) istnieje ryzyko, że prezydent Duda będzie trwał przy swoim… Jeśli przyjąć taki scenariusz to niestety, ale nie mam dobrych informacji — Trybunałowi brak uprawnień policyjnych, chyba po prostu nikt z piszących Konstytucję nie przewidział, że jej Najwyższy Strażnik („czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji” — art. 126 ust. 2 Konstytucji RP) może wywijać takie numery…

  • b52t

    Nic się nie stanie, bo już wiadomo, że „są spory prawne” w związku z tym(i) wyrokiem (wyrokami), a PAD miał uznać, że wyrok TK z początku grudnia dotyczył faktów, a TK może orzekać jedynie o prawie, więc mają gdzieś tamten i ten wyrok.

  • sjs

    Przy okazji sędzia Tuleja nie pozbawił nas możliwości poznania stopnia przygotowania strony sejmowej

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,19318459,rozprawa-przed-tk-sedzia-lapie-posla-pis-na-niewiedzy-nie.html

  • fesk

    „ryzyko, że prezydent Duda będzie trwał przy swoim” – Jeśli Marszałek Sejmu byłby z innej partii niż Prezydent to na miejscu Trybunału pomyślałbym wówczas o zastosowaniu art. 3 ust. 6 ustawy o TK.

  • makak

    Niestety, ale zarówno ten wyrok jak i poprzedni nie będą miały wpływu na sytuację sędziów (tudzież: pracowników trybunału…) wybranych 02 grudnia i zaprzysiężonych przez prezydenta, ponieważ sejm z prezydentem na czele kwestionują procedurę wyboru sędziów z 08 października, a Trybunał o tym wypowiedział się jedynie pośrednio (w wyroku z 03 grudnia).

    Jedynym orzeczeniem Trybunału, które może zakończyć sprawę (przy optymistycznym założeniu, że takie orzeczenie będzie wykonane), byłoby orzeczenie dotyczące zgodności z Konstytucją lub ewentualnie regulaminem sejmu, UCHWAŁ z 25 listopada czyli tych stwierdzających brak mocy prawnej uchwał poprzedniego sejmu.

  • b52t

    Skoro mają gdzieś orzeczenie, które było podstawą wydania uchwały o powołaniu nowych-nowych sędziów, to nie ma dla nich znaczenia, że uchwałą mogłaby zostać ewentualnie uznana za niezgodną z Konstytucją. (Osobną kwestią jest to, czy TK ma uprawnienia do badania uchwały Sejmu). A wszystko to w myśl: „nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi”.

  • Paweł

    Trybu procedury legislacyjnej TK nie zakwestionował, bo w przeszłości, w pełnym składzie orzekał, że naruszenie regulaminu nie jest automatycznie naruszeniem konstytucji. Czyli przez to, że w tym przypadku orzekał w składzie pięcioosobowym nie mógł orzec inaczej. W uzasadnieniu była nawet mowa o tym, że ze względu na to, czego dotyczyła ta ustawa, można by się (gdyby trybunał orzekał w pełnym składzie) zastanawiać czy w tym przypadku do naruszenia konstytucji nie doszło.

  • RYBY

    Czekałem z niecierpliwością na werdykt TK.
    W zasadzie był zgodny z moimi oczekiwaniami. Niestety reakcja i komentarze PAD-a i PiS-u również.
    I tak doktor nauk prawnych ma prawo w ….. nosie, a partia z prawem w nazwie robi co chce.

  • Dzięki za dojaśnienie — faktycznie, tak to szło.

  • Ten wątek już jest w Trybunale: U 8/15

    http://ipo.trybunal.gov.pl/ipo/Sprawa?cid=2&sprawa=16536

  • Tak, przypominało to egzamin na studiach :) a prośba o podpowiedź — bezcenna.

  • No tak, ale Trybunał nie działa w tej materii z urzędu :)

    Aczkolwiek — skoro konstytucja się nie przyjęła — to właściwie art. 131 ust. 1 Konstytucji RP też jest zbyteczny… ;-)

  • Miło byłoby gdyby ktoś poza grudniem 2015, przejmował się wyrokami TK. Stan na 2013 rok mówił o kilkudziesięciu wyrokach olanych przez Prawodawcę.

    Strona 180: http://trybunal.gov.pl/fileadmin/content/dokumenty/publikacje/informacje_o_problemach/Informacja2013.pdf

  • Problem niewykonania orzeczeń jest dość znany (nawet jeśli nieco zapomniany), jednak mamy tu zasadniczo dwie istotne różnice:

    – adresatem większości tamtych wyroków jest ustawodawca — który powinien podjąć inicjatywę ustawodawczą. Nie wiem czy wśród tych wyroków są takie, które mówią „nie rób tak jak robisz”;
    – skutkiem braku reakcji ustawodawcy jest… brak prawa (zwana czasem luką). Zapewne czasem taka luka jest upierdliwa, ale najczęściej oznacza po prostu zakaz podejmowania pewnych działań (niedługo np. wejdzie w życie wyrok TK dot. retencji danych telekomunikacyjnych, można tu przywołać np. niedawne orzeczenie dot. fotoradarów GIT);
    – no i nie można zapominać, że parlament mógł nie tyle przejść do porządku dziennego ile wyjść z założenia, że dana materia nie wymaga jednak nowej regulacji.

    Sytuacja, w której parlament razem z prezydentem podejmują jakieś decyzje wyraźnie wbrew orzeczeniu — to się raczej nie zdarzało (nawet Wałęsie, który miewał ciekawe momenty, ale chyba tak daleko się nie posuwał).

  • wojakrob

    A ja czekam na taki dzień, gdy za przyjęcie ustaw, które są niezgodne z konstytucją posłowie będą musieli oddawać wynagrodzenie. W końcu źle wykonali swoją pracę, a za źle wykonaną pracę wynagrodzenie się nie należy.
    Czekam również na dzień, gdy będzie rzeczywisty podział władzy na ustawodawczą i wykonawczą – chcesz być w rządzie to wypad z Sejmu i odwrotnie

  • Głosujący posłowie to może niekoniecznie, ale w przypadku projektu rządowego — nie mówiąc o niekonstytucyjnych czy nielegalnych rozporządzeniach! — zastanowiłbym się bardzo poważnie.

    Co do ścisłego rozdziału władz — 100% zgody.

  • makak

    O, dzięki za informację – nie mogłem znaleźć żadnych danych w o tym wniosku w zawiłej krainie tej trybunalskiej wyszukiwarki. Trybunał powinien się zająć tym wnioskiem jak najszybciej; mam tylko nadzieję, że się nie przestraszy.

  • Prasa podaje, że wystąpiono o zajęcie stanowisk do uczestników postępowania w terminie do 22 grudnia, więc chyba znów zanosi się na ekspresowe orzeczenie.

    Gorzej, jeśli nas TK przyzwyczai do takiego tempa — trudno będzie się usprawiedliwić, że inne („mniej ważne”?) sprawy leżą miesiącami, dziesiątkami miesięcy…

    BTW w serwisie TK chyba coś się ostatnio zmieniło, padły stare linki chyba.