Ostrzeżenie konsumenckie: UOKiK ostrzega przed serwisami z ogłoszeniami o nieruchomościach (ale-gratka.com, ale-gratka.pl, top-gratka.pl, etc.)

To jest nawet ciekawe: prawie rok po wejściu w życie przepisów o ostrzeżeniu konsumenckim UOKiK zdecydował się na użycie tego oręża i — jak czytamy w informacji opublikowanej w serwisie urzędu — „UOKiK ostrzega: ale-gratka.pl, bez-posrednikow.pl, oferty.com.pl, ale-gratka.com, alegratka.eu, top-gratka.pl – te strony prowadzone przez przedsiębiorcę Tomasza Braniewskiego mogą powodować znaczne straty dla klientów”.

Jak dowiadujemy się z przekazu UOKiK praktyki przedsiębiorcy polegają na tym, że:

  • zlecenia na publikację ogłoszeń o nieruchomościach zaczynają się od 3-miesięcznego okresu próbnego (bezpłatnego);
  • jednak po upływie tych 3 miesięcy umowa staje się odpłatną za wynagrodzeniem ok. 500 złotych miesięcznie;
  • przycisk „zgłoś ofertę” pozbawiony jest informacji o łączącym się obowiązku zapłaty — zatem zgodnie z ustawą o prawach konsumentów w ogóle nie doszło do skutecznego zawarcia umowy (art. 17 ust. 3-4 UoPK);
  • co jednak nie stoi nieuczciwemu przedsiębiorcy na przeszkodzie w wysyłaniu wezwań do zapłaty — co gorsza klient nie może po prostu zrezygnować z umowy, ponieważ przedsiębiorca ustalił 1-3 miesięczne okresy wypowiedzenia tej umowy;
  • poza tym naruszane są inne wymogi ustawy o prawach konsumenta: przedsiębiorca „nie informuje konsumentów o nazwie swojej firmy” (por. Co to jest firma przedsiębiorcy? — warto dodać, że firma tego przedsiębiorcy to Invest-Net Braniewski Tomasz), nie przekazuje też m.in. informacji o łącznej cenie usług, o czasie trwania umowy oraz nie przekazuje niezbędnych informacji na trwałym nośniku.

art. 73a UoOKiK
1. Jeżeli z informacji zgromadzonych w toku postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów wynika, że istnieje szczególnie uzasadnione podejrzenie, że przedsiębiorca dopuszcza się praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, która może spowodować znaczne straty lub niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów, Prezes Urzędu podaje do publicznej wiadomości, w tym na stronie internetowej Urzędu, zgromadzone w toku postępowania informacje o tym zachowaniu i jego prawdopodobnych skutkach.
2. Rozstrzygnięcie w przedmiocie podania do publicznej wiadomości informacji, o których mowa w ust. 1, następuje w drodze postanowienia. Na postanowienie to stronie służy zażalenie.

Dodać warto, że w listopadzie 2015 r. w sprawie tego samego przedsiębiorcy UOKiK wydał decyzję, w której za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, a to poprzez stosowanie we wzorcu (czyli regulaminu serwisu www.ale-gratka.pl) 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia umowy oraz określenia w obrocie konsumenckim cen netto (co stanowi równocześnie czyn nieuczciwej konkurencji) — nałożył na Invest-Net karę w wysokości przeszło 21 tys. złotych.

Warto zapamiętać :)

  • RYBY

    Skoro umowa z mocy prawa nieważna, to wszystkie wezwania, ponaglenia wysyłać do koszalina, nieprawdaż?
    A przez 3 miesiące można się za darmo ogłaszać?
    Ciekawe!
    Tylko ciekawe(2), ilu przyszłych Klientów dowie się o tym ogłoszeniu UOKiK i zrezygnuje.

  • Tak, wprost do koszalina.

    Ilu klientów wie, to jedno. Ale ciekawe czy w przypadku wniesienia sprawy do sądu referendarz będzie wiedział, że skoro tak, to do odwalenia.

    Inna sprawa, że przecież referendarz (nie mówiąc o EPU) nie widzi tego wszystkiego. Więc co najwyżej na zarzut pozwanego. Ale jak tu wykazać, że *wtedy* na przycisku nie było takiego oznaczenia?

  • b52t

    Czasem (nie aż tak znów rzadko) wystarczą same zarzuty, a, gdy druga strona po odesłaniu do zwykłego trybu nie przedstawi dowodów, to klops – sprawa upadnie.

  • W EPU tak, ale — trzeba o tym wiedzieć.

  • b52t

    Trzeba jeszcze do tego odbierać pisma z poczty. Trzeba czytać pouczenia dłuższe niekiedy niż pozwy i nakazy. Trzeba też oczywiście wiedzieć jak napisać. Szczęśliwie jest taka strona jak ta, a i o prawników można się potknąć idąc przez miasta. Są też darmowi prawnicy w poradniach.