Prawa do wizerunku pary młodej — czyli co ma fotografia ślubna do art. 81 pr.aut.

A teraz coś z całkiem innej beczki — czy rozpowszechnianie zdjęć ślubnych przez fotografa może naruszać dobra osobiste małżonków? Zwłaszcza jeśli młodzi zgodzili się na użycie zdjęć w celach promocyjnych i właściwie dostali za to wynagrodzenie (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 18 czerwca 2015 r., sygn. akt I ACa 617/15).

Sprawy miały się następująco: małżonkowie domagali się od fotografa, który fotografował na ich weselu kwoty 10 tys. zadośćuczynienia tytułem naruszenia prawa do wizerunku poprzez ich nielegalne utrwalenie na fotografiach oraz za rozpowszechnianie tego wizerunku, a także za naruszenie czci poprzez umożliwienie komentowania tych fotografii na stronach internetowych (plus usunięcia zdjęć, zaprzestania korzystania z fotografii w celach marketingowych w przyszłości).

W sporze istotne było to, że negocjując umowę z klientami fotograf zaproponował dwa modele współpracy:

  • wynagrodzenie 1990 złotych i wszelkie prawa do fotografii mają małżonkowie,
  • wynagrodzenie 1000 złotych, jednak w takim przypadku młodzi zgadzają się na wykorzystanie zdjęć w celach promocyjnych w internecie i w folderach reklamowych,
  • stanęło jednak na tym, że wynagrodzenie będzie obniżone do jednego tysiąca, a fotograf dostanie zgodę na użycie kilkudziesięciu wskazanych przez małżonków zdjęć oraz filmów na stronie internetowej i na Fejsbóku — natomiast powodowie zrzekli się z tego tytułu „wszelkich roszczeń finansowych”.

Umowa została dograna w ten sposób, że fotograf wysłał do młodej pary listela ze zdjęciami do autoryzacji, na co oni odpowiedzieli „Wszystkie są ok :) Z naszej strony zielone światło do umieszczenia na stronę”.
Jednak po niedługim czasie pan młody zażądał usunięcia fotografii prezentujących wizerunek ze stron internetowych (dając na to aż jeden dzień) — fotograf zastosował się do tego wezwania po dniach stu. No i stąd roszczenie, proces, spór.

Sąd oddalił roszczenie wychodząc z założenia, że nie doszło do naruszenia praw do wizerunku powodów: (i) fotograf uzyskał zgodę na wykorzystanie zdjęć prezentujących wizerunek w materiałach promocyjnych, (ii) małżonkowie dostali wynagrodzenie za pozowanie — na gruncie art. 81 ust. 1 pr.aut. był upust w wysokości 990 złotych — zatem właściwie to zgoda w ogóle nie była wymagana, (iii) co do natomiast samego naruszenia dóbr osobistych poprzez umożliwienie komentowania rozpowszechnionych zdjęć, to sąd przyjął, że powodowie nie doznali żadnego uszczerbku na godności — komentarze były moderowane, większość z nich dodali członkowie rodzin państwa młodych, a w dodatku żaden nie był obraźliwy lub nieprzyzwoity.

Znaczy się sprytny pomysł, żeby najpierw dostać rabat na usługę, później cofnąć zgodę na rozpowszechnianie fotografii, a następnie jeszcze wydębić zadośćuczynienie za naruszenie wizerunku spalił na panewce (ponieśli jeszcze koszty).

Na przyszłość płyną z tego dwa wnioski:

  • dla fotografów — że oprócz testów sprzętu warto też w wolnej chwili poczytać coś o prawie;
  • dla małżonków — że jeśli fotograf jest na tyle przytomny, że proponuje normalną umowę na wykonanie usługi, i na tę umowę wyraża się zgodę — to warto się zastanowić co z takiej czynności wynika na przyszłość.
  • b52t

    No cóż, w języku potocznym jest na takie zachowanie kilka określeń, w sferach około prawniczych nazywa się to, pieniactwem sądowym. A przy okazji jest to dowód na (i) „pomysłowość” niektórych przedstawicielu naszego narodu i (ii) amerykanizację podejścia do prawa. Ech …

  • Adam314

    A czy w takiej sytuacji para żądająca usunięcia zdjęć nie żąda przez to unieważnienia części umowy? Jeśli otrzymali wynagrodzenie to skoro oni żądają przywrócenia wszelkich praw to fotograf może żądać zwrotu kwoty, którą za te prawa zapłacił.

  • Owszem, skoro usunął te zdjęcia, to może i ma możliwość dochodzenia wyrównania wynagrodzenia (tej części „zrabatowanej”).
    Aczkolwiek być może jednak nie — zależy czy były dodatkowe ustalenia :)