Nowelizacja inwigilacyjna: zwiększenie uprawnień policji w zakresie ingerencji w prywatność

Czysto informacyjnie: wczoraj w Dzienniku Ustaw opublikowano osławioną nowelizację inwigilacyjną — czyli ustawę z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 147).

W bardzo dużym skrócie nowe przepisy oznaczają rozszerzenie kompetencji policji i innych formacji służb specjalnych, w szczególności poprzez:

  • radykalne rozszerzenie katalogu czynności, które policja będzie mogła podejmować w ramach niejawnej kontroli operacyjnej — oprócz sprawdzania treści korespondencji i przesyłek oraz podsłuchu telekomunikacyjnego dochodzi m.in. inwigilacja wizyjna, także prowadzona w miejscach niepublicznych, operacyjne uzyskiwanie danych zawartych w sprzęcie komputerowym, smartfonach i w systemach IT — a wszystko to można będzie prowadzić bez zgody sądu;
  • nałożenie także na e-usługodawców obowiązku udostępnienia policji darmowego back-doora służącego do inwigilowania użytkowników;
  • uprawnienie do pozyskiwania w drodze kontroli operacyjnej także informacji, które są objęte tajemnicą adwokacką, dziennikarską, lekarską (art. 180 par. 2 kpk) — decydować o tym ma sąd na wniosek prokuratora;
  • zwiększeniu katalogu przypadków oraz rodzaju danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz „danych internetowych” (art. 18 UoŚUDE), w które policja będzie mogła mieć wgląd bez wiedzy i zgody osoby (ale oprócz samych treści informacji) — przy czym kontrola sądu nad użyciem tych danych będzie mniej niż iluzoryczna;
  • w ogólności uprawnienia wskazane powyżej mają przysługiwać: policji, Straży Granicznej, wywiadowi skarbowemu, Żandarmerii Wojskowej, ABW i AW, SKW i SWW, CBA, Służba Celna
  • znowelizowany art. 18 ust. 6 UoŚUDE przesądza, że e-usługodawca ma obowiązek przekazać dane o usługobiorcach bezpłatnie (czyli tekst Udostępnianie danych osobowych e-użytkowników — należy się zwrot kosztów mogę już skasować);
  • nowelizacja inwigilacyjna wchodzi w życie po oszałamiającym 3-dniowym vacatio legis (już 7 lutego 2016 r.) — i ta informacja właściwie powinna wystarczyć za cały komentarz…

I już całkowicie na marginesie: Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy odmawiające prawa złożenia zażalenia na stosowanie środków przymusu bezpośredniego (w TK sprawa ma sygnaturę K 7/16).

  • sjs

    Mam wrażenie, że to tę ustawę PIS miał na myśli mówiąc, że TK będzie przeciwny wprowadzanym przez nich reformom.

  • Ona jest BARDZO przeciwko K 23/11 — w którym TK był bardzo przeciwko tejże prywatności.

    http://czasopismo.legeartis.org/2014/07/trybunal-zakaz-ingerencji-prywatnosc-tajemnica-telekomunikacyjna.html

  • b52t

    No cóż. Było nie było, jest to kolejny przyczynek do ograniczania swojej internatowej aktywności, ograniczania urządzeń przez które można być inwigilowanym (dawać się inwigilować).
    A samo wściubianie nosów coraz głębiej – łatwa do przewidzenia konsekwencja wydarzeń po 9/11. Teraz będzie już tylko łatwiej. A, gdy będzie jeszcze jeden, dwa ataki w Europie czy USA, to przekonają nas, a my sami oddamy wszystek prywatności w imię bezpieczeństwa. (inna sprawa, że oddajemy ją dla wielu dziwnych powodów).

  • ajax

    Oj tam. Oj tam.
    A co było dotychczas? – prawo powielaczowe dla urzedników skarbowych – mogli zakladac podsłuchy na telefony i kontrolę kont emilowych oraz korespondencje pocztową bez żadnej kontroli – nie tylko sadów, ale nawet naczelników. Wystarczyło naczelnika US ZAWIADOMIĆ o inwigilacji. Czas nie był niczym ograniczony. Przeszukania mieszkania tez mogli dokonac na tych samych zasadach. Samochodu także.
    Ten patent działa od dłuższego czasu. Jeszcze sprzedplatformerskiego (żeby nie było że jestem antyplatformers i PISolubny).
    I wiecie moi drodzy – mam to totalnie w nosie a nawet w miejscu gdzie sloneczko nie dochodzi. Przy takiej ilości ludzi, przy takiej ilości informacji każdy się tym krokodylem udławi. Chyba, że w Najjasniejszej będzie tak ze 20 000 000 pracowników US

  • Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r. (K 23/11) stwierdzono niekonstytucyjność m.in. art. 36c ust. 4 pkt 3 ustawy o kontroli skarbowej — uprawnienie do prowadzenia niejawnej kontroli operacyjnej obejmującej m.in. podsłuchy. TK (niestety) odroczył wejście w życie orzeczenia aż o 1,5 roku (co stałoby się właśnie na dniach).

    W ramach „wykonania wyroku” projekt „tamtej” PO wcale nie załatwiał sprawy. Jak wiadomo ów projekt PO „wziął i ulepszył” PiS — i oto powstał taki humbug, który idzie znacznie dalej niż przepisy zakwestionowane przez TK.

    Owszem, można zrzucać winę na TK: jakby nie ruszali tematu, to by nie było konieczności nowelizowania… ;-)

  • ajax

    „Każda władza demoralizuje” – bodaj czy nie Poldek Bonaparte

  • Czyli władza sądownicza także? ;-)

  • Żuraw

    Czasem wygląda na to, że niektórych jej przedstawicieli tak :-(

  • Agnen

    Ciekawe jak jakiegoś kumatego zmuszą do zainstalowania back doora. No chyba, że już podpisali umowę mikrym softem.

  • ajax

    Tak Władza sadownicza takze demoralizuje. Zawsze jak masz jakąś władzę (obojetnie czy wielką, czy maleńką), to masz chęć jej użyć dlatego, bo ja masz. I prędzej czy później jej użyjesz w niecnym celu

  • Mike

    „nałożenie także na e-usługodawców obowiązku udostępnienia policji darmowego back-doora służącego do inwigilowania użytkowników”

    Jak toto miałoby działać? E-usługodawca ma napisać im program do inwigilacji lub zlecić profesjonalnej firmie i jeszcze za niego zapłacić?

    to będzie tak: panie, napisz pan coś byle co za 3 grosze, bo muszę ustawowo… potem się zwali na nieuniknione bugi itp…. albo koleś kolesiów już napisał program i będzie jak z łindołsami w przetargach na systemy operacyjne. Dowolny kolor byle czarny.

    Jak oni zmuszą firmę z Kajmanów do zrobienia im darmowego backdoora do aplikacji bankowej? ;-)

  • Takiemu z Kajmanów to się nie uda, ale takiemu z kraju jak najbardziej. Jak? Ma mieć i już, jedyny wyątek to — Usługodawca świadczący usługi drogą elektroniczną będący mikro- lub małym przedsiębiorcą zapewnia warunki techniczne i organizacyjne umożliwiające prowadzenie przez Policję kontroli operacyjnej stosownie do posiadanej infrastruktury.