Czy brak pisemnej umowy na publikację zdjęć oznacza naruszenie praw autorskich fotografa?

Kontynuując tematykę około-fotograficzną warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden praktyczny problem, z którym borykają się twórcy oraz ich klienci — wydawcy prasowi. Czyli jakie konsekwencje ma wygaśnięcie umowy o współpracy z przeniesieniem autorskich praw majątkowych, o ile fotograf nadal przynosi zdjęcia do redakcji, a redakcja nadal mu za te zdjęcia płaci? (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 grudnia 2015 r., sygn. akt VI ACa 1735/14).


pisemna zgoda na publikację zdjęć

Pisemna zgoda na publikację zdjęć nie jest warunkiem publikacji fotografii. Jest jeszcze licencja niewyłączna… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Sprawy miały następujący obrót: fotograf-portrecista wystąpił do sądu z pozwem przeciwko wydawnictwu prasowemu prowadzącemu także portal internetowy. Żądanie wynikało z rzekomego naruszenia przysługujących mu autorskich praw majątkowych, czego wydawca miał się dopuścić po rozwiązaniu umowy o współpracy.

z którym miał zawartą umowę o świadczenie usług fotograficznych i fotoreporterskich. W ramach zawartej umowy fotograf zobowiązał się do wykonywania zdjęć oraz przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworu na wydawnictwo, w szczególności w zakresie rozpowszechniania w prasie i w internecie, na wszystkich znanych w momencie zawarcia umowy polach eksploatacji, za umówionym wynagrodzeniem; zobowiązał się także do niewykonywania autorskich praw osobistych. Umowa licencyjna została zawarta na czas oznaczony, tj. do 31 marca 2010 r., jednak już po jej wygaśnięciu, przez kolejne 1,5 roku, fotograf nadal dostarczał nowe zdjęcia, za które wystawiał faktury — a wydawca płacił wynagrodzenie w umówionej wysokości (łącznie pozwana wykorzystała około 1,2 tys. zdjęć autorstwa powoda).

Po dwóch latach wydawca rozwiązał umowę, a fotograf zaprzestał dostarczania nowych fotografii — ale w powództwie zażądał m.in odszkodowania za naruszenie praw majątkowych, zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę w postaci naruszenia autorskich praw osobistych, nakazania zaprzestania zwielokrotniania fotografii w gazetach i czasopismach oraz w internecie, a także zaprzestania udostępniania powiązanej agencji fotograficznej w celu dalszego rozpowszechniania. Podstawą roszczenia miało być w szczególności to, że po wygaśnięciu umowy wydawca bezumownie korzystał ze zdjęć, zaś domniemywać istnienia umowy nie można z faktu, że pisemne faktury były akceptowane przez pozwane wydawnictwo, zwłaszcza, że faktury nie określały pól eksploatacji (nieszczęsny art. 41 pr.aut.). A nawet jeśli to umowy w imieniu spółki zawierać może zarząd, nie osoba akceptująca faktury.

Sądy obu instancji oddaliły roszczenia fotografa, jednak opierając się na nieco odmiennych przesłankach. Sąd I instancji przyjął, że umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych uległa przedłużeniu przez to, że faktury wystawiane przez fotografa były pisemnie akceptowane przez pracownika wydawnictwa (milczące przyjęcie oferty przez stałego kontrahenta, art. 68(2) kc).
Jednakże zdaniem sądu II instancji nie jest to wystarczający warunek dla uznania, że doszło do zachowania formy pisemnej czynności prawnej (art. 78 par. 1 kc). Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych (art. 53 pr.aut.) nie może ulec przedłużeniu per factam concludentam.

art. 67 pr.aut.
1. Twórca może udzielić upoważnienia do korzystania z utworu na wymienionych w umowie polach eksploatacji z określeniem zakresu, miejsca i czasu tego korzystania.
2. Jeżeli umowa nie zastrzega wyłączności korzystania z utworu w określony sposób (licencja wyłączna), udzielenie licencji nie ogranicza udzielenia przez twórcę upoważnienia innym osobom do korzystania z utworu na tym samym polu eksploatacji (licencja niewyłączna).
3. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, licencjobiorca nie może upoważnić innej osoby do korzystania z utworu w zakresie uzyskanej licencji.
4. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną.
5. Umowa licencyjna wyłączna wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Mimo jednak tego, że umowa o zbycie praw autorskich oraz licencja wyłączna wymagają formy pisemnej dla zachowania ważności — to trzeba pamiętać, że umowa licencyjna niewyłączna formy takiej nie wymaga. Skoro fotograf dobrowolnie przynosił zdjęcia, wystawiał fakturę, a wydawca płacił umówione wynagrodzenie — to przyjąć należy, że doszło do zwarcia umowy licencyjnej niewyłącznej (i takie też było stanowisko powoda w sprawie). Niezależnie jednak od tego nie sposób twierdzić, iżby taka licencja była udzielana wyłącznie na kolejne jednomiesięczne okresy (od faktury do faktury) — sąd przyjął, że tu akurat przeniosły się postanowienia z zawartej wcześniej umowy, czyli zezwolenie miało charakter bezterminowy, dotyczyło wszystkich pól eksploatacji oraz zezwalało pozwanemu wydawnictwu na udzielanie sublicencji. Gdyby bowiem było inaczej, to nie udałoby się uzasadnić utrzymania takiej samej wysokości wynagrodzenia (wiadomo, że za licencję niewyłączną płaci się mniej niż za przeniesienie praw, a już tym bardziej za tak ograniczoną licencję).

Sąd II instancji podkreślił także, że brak jest podstaw do przyjęcia, że zakończenie współpracy (rozwiązanie umowy przez wydawcę) skutkowało wygaśnięciem uprzednio udzielonych praw licencyjnych. Czyli wydawca nie musi usuwać starych zdjęć ani też płacić fotografowi z tego tytułu żadnego odszkodowania.