„Ustawa naprawcza” o Trybunale Konstytucyjnym sprzeczna z konstytucją (wyrok K 47/15)

A więc mamy przynajmniej jasność jeśli chodzi o stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w kwestii grudniowej 24-godzinnej nowelizacji ustawy o TK (przebiegle nazwanej „ustawą naprawczą”): w wyroku z 9 marca 2016 r. (K 47/15) Trybunał Konstytucyjny uznał całą ustawę za sprzeczną z konstytucją.

„Drastyczne ograniczenie możliwości rzetelnego i niezależnego funkcjonowania TK oznacza naruszenie istoty ustroju Rzeczypospolitej i nie może być tolerowane” — Stanisław Biernat, sędzia sprawozdawca (wg Wyborcza.pl)

Zdaniem Trybunału (który obradował w składzie 12-osobowym, z czego dwóch sędziów zgłosiło wotum separatum):

  • 24-godzinna nowelizacja jest niezgodna z konstytucyjną zasadą działania wszystkich organów państwa na podstawie i w graniach prawa (art. 7 Konstytucji RP), konstytucyjną zasadę autonomii Sejmu (art. 112 Konstytucji RP) oraz wymogiem rozpatrywania ustaw w trzech czytaniach (art. 119 ust. 1 Konstytucji RP) — tu chodzi właśnie o ów przyspieszony tryb obradowania — a także z zasadą poprawnej legislacji;
  • sprzeczny z konstytucją jest wymóg wydawania orzeczeń większością 2/3 głosów sędziów — bo uniemożliwia Trybunałowi sprawne orzekanie, a ponadto ingeruje w jego niezależność i odrębność od pozostałych władz (ja bym tu jeszcze dodał art. 190 ust. 5 Konstytucji RP — Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów;
  • nie jest dopuszczalne wygaszanie mandatu sędziego TK przez Sejm — stanowi to naruszenie niezawisłości sędziego — ani też uprawnienie wszczynania postępowania dyscyplinarnego wobec członka Trybunału (na wniosek prezydenta RP lub Ministra Sprawiedliwości);
  • niezgodny z ustawą zasadniczą jest wymóg zajmowania się sprawami w pełnym składzie określonym jako 13 sędziów Trybunału;
  • obowiązek rozpatrywania spraw przez TK w kolejności wpływu godzi w niezależność Trybunału;
  • wyrok zwraca też uwagę na karygodny brak vacatio legis — przypomnijmy, że grudniowa nowela weszła w życie z dniem publikacji w Dzienniku Ustaw — a nie było to podyktowane żadnym interesem publicznym;
  • zdaniem Trybunału skutkiem orzeczenia jest przywrócenie stanu prawnego sprzed nowelizacji (czyli świeżutki tekst jednolity ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie jest już taki jednolity…);
  • wyrok wchodzi w życie z dniem publikacji w Dzienniku Ustaw (czyli kiedy?) z wyjątkiem zmian odnoszących się do obowiązku orzekania w pełnym lub pomniejszonych składach (art. 44 ust. 1 po nowelizacji), który traci moc 9 miesięcy po ogłoszeniu wyroku.

Jak podaje prasa: Trybunał Konstytucyjny miał zapowiedzieć, że nawet jeśli RCL nie opublikuje wyroku w Dzienniku Ustaw — co jest warunkiem ważności wyroku — mimo wszystko Trybunał będzie orzekał według stanu prawnego „po wyroku”, bo jest związany własnymi wyrokami, a domniemanie konstytucyjności „ustawy naprawczej” zostało obalone.

Natomiast sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Julia Przyłębska uzasadnili zgłoszone wota separata tym, że Trybunał powinien orzekać w składzie 13-osobowym i na podstawie przepisów nowej ustawy (nie zaś „w trybie konstytucyjnym”) — a wynika to z domniemania konstytucyjności (por. moje komentarze pod tym tekstem).

 

  • Robal

    No . To teraz będzie cyrku ciąg dalszy. Jeżeli nie opublikują wyroku. Bo akurat gadanie o nieopublikowaniu nie jest karalne.
    Skończy się pewnie obcą interwencją i rozbiorami. W celu ochrony demokracji oczywiście…

  • Borek

    Nah, mamy za mało ropy żeby nas było stać na obcą demokrację.

  • Art

    Pełne uzasadnienie wyroku dostępne tu:
    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/8860-nowelizacja-ustawy-o-trybunale-konstytucyjnym/

    Ciekawe czy premier Szydło wytrzyma w postanowieniu, bo nieopublikowanie wyroku może mieć dla niej fatalne konsekwencje w przyszłości.

  • mall

    Ale mamy ponad 35mln potencjalnych klientów, którzy stanowią atrakcyjny rynek zbytu. Ale EOT z mojej strony bo to jest offtop.

  • Strona TK kompletnie się rozkraczyła. Pewnie opublikowano jakiś komunikat po rozprawie (do którego chciałem się odnieść), ale nie wchodzi nic a nic.

    No cóż, to oznacza, że o wyroku będę miał dwa teksty — lepszy rydz niż nic :)

  • b52t

    Amerykanie nic by z nas nie mieli. ;-)

  • Myślę, że pod względem rynku zbytu dostatecznie dobrze skolonizowała nas Portugalia. Poza tym to raczej bez znaczenia, w sensie, że robi się to innymi środkami (dziś, tutaj).

  • b52t

    Dokładnie, dzisiaj robi się to subtelniej, karty płatnicze i kredytowe rozdawane na lewo i prawo połączone z rabatami na różne sklepy, zakładanie spółek, fabryki w SSE, które przez lata są zwolnione z części podatków, fuzje, przejęcia. Dzisiaj nie ma potrzeby brutalnej i bardzo kosztownej agresji zbrojnej, a do tego rodzącej nienawiść. Dzisiaj sprzedaje się szczęście sprzedawane na kredyt i pożyczkę.

  • Nb. wystarczy popatrzeć na część komentarzy, np.:

    http://wo.blox.pl/2016/03/Drodzy-wyborcy-PiS.html

    są fundusze, są dopłaty, unia sypie kasą — to jest kolonizacja pierwszej wody i to generalnie bez słowa sprzeciwu (a wręcz przeciwnie) ;-)

  • b52t

    A jeśliby tak szukać to warto zobaczyć jaka instytucja i pod jakim hasłem pomogła w wejściu i dynamicznej ekspansji dwóch sieci (Lidl i Kaufland) jednego właściciela. To jest dopiero śmiech i robienie ludzi w bambuko.

  • POLSKIE SKLEPY DLA POLAKÓW!

    ;-)

  • b52t

    Łapię sarkazm, ale nie o to przecież chodzi. Niech se handlujo w Polsce, ale na równych zasadach, a nie z wielką pożyczką (2 mld. $) udzielaną przeze Bank Światowy i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju pod hasłem: utworzenie nowych miejsc pracy, otworzenie nowych rynków sprzedaży dla lokalnych rolników oraz na dostarczenie dobrej jakości żywność dla osób najbiedniejszych. Faktem jest, że sprzedawane są tam polskie produkty rolne, ale przecież ten kraj na meblach i rolnikach za oknami stoi.

    money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/afera-z-dofinansowaniem-lidla-i-kauflandu,65,0,1867585.html

  • Podobnie działają SSE: większość zrzuca się na preferencje dla mniejszości.

    Generalnie sarkazm nieunikniony, choć mocno off-topiczny. Nie wiem czy Lidl czy Biedra się wycofają pod wpływem unijnych sankcji (wątpię). Wojny celnej też nie będzie, notable też nie dostaną zakazu wjazdu.

    Natomiast interesuje mnie praktyka:
    – powiedzmy za miesiąc TK orzeka o przepisach podatku bankowego (coś tam kasuje),
    – RCL oczywiście nie publikuje takiego wyroku (bo po nieopublikowaniu wczorajszego orzeczenia nie ma już czegoś takiego jak „wyrok TK”),
    – banki mówią „pobite gary”, fiskus mówi „ależ skąd”…?
    – no i jak to będzie z wyczerpaniem drogi krajowej w przypadku skargi do ETPCz…

  • b52t

    To jest wielka niewiadoma, z którą myślę, że odpowiedzi będzie o tyleż ciekawa, co bolesna dla budżetu.
    Myślę, że takie działania skończą się sankcjami finansowymi ze strony UE, co odbije się na stanie tegoż budżetu. Może być i tak, że ten problem spadnie na kolejny rząd.
    Ma marginesie i z czepialstwa (choć może nieuzasadnionego) banki to raczej do ETPCz nie pójdą, bo są nie mają serca, ale do ETS/TSUE już możliwe, że tak.

  • Jaroza

    Nie wysokość kary ale jej nieuchronność jest głównym czynnikiem odstraszającym. Niestety poprzedni rząd przez dwie kadencje nie był w stanie osądzić i ukarać naruszania prawa. Głosowanie o trybunał stanu dla ministra ZZ to przykład kompletnej indolencji.
    Nie dziwmy się więc teraz, że obecny rząd nie ma żadnych hamulców. Nikt ich nie ukarze a przecież ostatecznie Prezydent ułaskawi… A może już wszyscy są wyposażeni w tego typu glejty na zapas? Skoro można ułaskawić przed wyrokiem to także przed oskarżeniem a idąc dalej przed popełnieniem przestępstwa….?

  • b52t

    30.03.2016 okaże się jak to jest z tą możliwością ułaskawienia bez wyroku, tudzież tego jak się ma ułaskawienie do możliwości wyrokowania i orzekania. Stawiam na to, że będzie zapytanie do SN, żeby mieć podkładkę.