Nie będzie już Czeskiej Republiki, będzie Czechia?

Dla mnie to informacja dnia (ciekawsza chyba nawet niż granda z głosowaniem na dwie ręce za posła Morawieckiego): otóż jak podają media — Czeska Republika nie chce być już Czeską Republiką; chce by na świecie mówić na nią Czechia.


czeska republika czechia

Czy Czeska Republika zmieni nazwę na Czechia? A co z Zaolziem? (fot. M. Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla wyjaśnienia: z różnych, częściowo historycznych, częściowo politycznych, przyczyn (które mają nawet swoje hasło na Wikipedii — por. Spor o užití slova Česko) nasi południowi sąsiedzi niechętnie używają wyrazu Česko dla określenia swojego państwa. Raz, że Česká republika zamieszkiwana jest także przez Morawian i Ślązaków, a dwa, że ponoć Česko brzmi dla Czecha głupio-śmiesznie (ale już Polsko czy Slovensko tak nie brzmi).

My, občané České republiky v Čechách, na Moravě a ve Slezsku,

O ile dobrze rozumiem przekaz medialny (prasa oczywiście nie jest szczególnie skrupulatna w opisie szczegółów, nawet ta, która pisze w języku czeskim…) planowana zmiana dotyczy tylko angielskiej translacji — czyli na świecie już nie będzie Czech Republic, lecz po prostu Czechia, ale w kraju piwem i winem płynącym nadal będzie Česká republika.

Przynajmniej nigdzie nie widzę wzmianki o nowelizacji konstytucji Czeskiej Republiki, która posługuje się wyłącznie nazwą Česká republika (to małe „r” w oryginale — taka czeska specyfika).

W ogólności nie wiem czy ewentualna zmiana będzie miała wpływ na — dość przezabawną z polskiej perspektywy (ale może i oni śmieją się z nas?) — politykę prowadzoną przez (dość niecodziennych) praskich notabli.
Coś mi podpowiada, że temat będzie, tak do niedzieli, przedmiotem iluś tam kuflodebat, a później wszystko będzie jak było.

  • Adam314

    Ale czy my mamy mówić „Czechia” czy nadal możemy normalnie „Czechy”?

  • Mike

    Dlaczego Czesi mają decydować jak w języku angielskim nazywa się ich kraj? To podobnie jak Wybrzeże Kości Słoniowej chce być po angielsku nazywane Cote d’Ivoir, a o ile mnie pamięć nie myli (acz moze) to nawet polscy komentatorzy się dostosowali i nie mówili o piłkarzach Wybrzeża Kości Słoniowej. Bombaj też nie może już być Bombajem.
    Zabawne, gdyby nie prawdziwe.

  • Marcin

    A dlaczego nie? Zresztą zmiana nie tyczy się pewnie nazwy polskiej… Chodzi o to, że skrótowo na Republikę Federalną Niemiec mówi się Niemcy. A Czesi mają ten problem, że po angielsku skrótowej nazwy nie mają, a po polsku nie mają. Choć w języku polskim jest pewien problem, że jest nazwa krainy geograficznej Czechy, choć nazwę łatwo zamienić na Bohemię…

  • maho

    jeszcze zabawniejsze jest to że „peking” stał się „bejdżing”, kiedy to tylko zmiana transkrypcji i miał być „pejcing”

  • Ja w ogóle nie mówię „Czechy” :) chyba że mam na myśli tę część CR, która jest Czechami :)

    To tak jakby 85% Polski składało się z Wielkopolski, więc ludzie mówiliby „Wielkopolska” — a ja, jako litewski Ślązak, bym miał inny pogląd.

  • O ile rozumiem rozchodzi się o te tabliczki na forum międzynarodowym (ONZ, UNICEF, WHO, etc.): GERMANY, POLAND, FRANCE, UNITED KINGDOM, FINLAND.

    Decydować raczej nie będą, bo mowa jest o tym, że „zwrócą się do ONZ” — natomiast wydaje mi się, że to właśnie w gestii suwerennego państwa leży regulowanie takich spraw (czasem są problemy, wiadomo, że Macedonia w obrocie międzynarodowym cały czas jest F.Y.R.O.M. — chociaż już nie istnieje nawet „Y” z tego akronimu; teraz powinno chyba być F.Y.R.O.F.Y.M. ;-)

    Poza tym problemu w ogóle nie widzę — kwestie przyjętego nazewnictwa w innych językach to raczej lata naleciałości. Niemcy były Niemcami nawet w czasach Cesarstwa, Rzeszy (i tej Weimarskiej, i tej III), Trizonii i Bizonii, NRD i NRF, RFN.

    To samo tyczy się nazw miast: nic na to nie poradzimy, że Aachen ma polską nazwę Akwizgran.

    Ale niech Polak zobaczy na niemieckiej autostradzie BRESLAU… ooooo tak to nie wolno! :)

  • Mike

    Dlaczego nie?
    1. język używany nie podlega ustawom, choć niektórzy bardzo by chcieli
    2. jak Czechy miałyby narzucić komuś nazwę swojego kraju w obcym języku? o ile jeszcze możnaby łaskawie prosić o zmianę na użytek dyplomatyczny, to jak zmusić ludzi? ;-)

    Skądinąd uważam, że Czech Republic to kretyńska nazwa dla kraju, gdy znakomita większość innych nazw nie określa ustroju. Czesi powinni zwyczajnie zmienić się w monarchię, żeby nazwa przestała mieć sens.To najprostszy sposób moim zdaniem. :-)
    Ja tam popieram używanie Czechia zamiast, ale tego się nie robi ustawowo. „Trzeba podlansować odpowiednie wzorce”

  • Ale tu nie chodzi o ustawę, lecz (zapewne) o porozumienie międzynarodowe.

    Zresztą ustawowo też by się dało — od tego jest właśnie np. zmiana konstytucji (My, občané Czechii v Čechách, na Moravě a ve Slezsku).

    Polska też ma kretyńską nazwę: Rzeczpospolita Polska. Ale większość krajów ma takie nazwy ;-) République française, Bundesrepublik Deutschland, Ellinikí Dimokratía, Suomen tasavalta — a monarchie mają swoje Konungariket Sverige, United Kingdom of Great Britain and Northern Ireland, Koninkrijk België/ Royaume de Belgique, Koninkrijk der Nederlanden.

  • To samo Phenian i Pjongjang bodajże…

  • Art

    To są nazwy państw, nie krajów. Jak ktoś ma na myśli państwo polskie, to mówi Rzeczpospolita Polska, ale jak ktoś ma na myśli kraj, choćby pod okupacją obcych państw, to mówi Polska. Dlatego właśnie z Republiką Czeską był problem, bo to idealna nazwa dla państwa, ale nie dla kraju.

  • maho

    to akurat inny przypadek, bo Phenian, wymawiany błędnie „fenian” jest podwójnie błędny, bo to jest błędnie wymówiona błedna transkrypcja rosyjska, gdzie mamy „ch” (tj. „х”) a nie „h” (tj. „г”) A Pjongjang, wymawiane „pjongjang” jest właśnie prawidłową wymową. Tyle że zaraz ktoś zacznie „pdżongdżang” mówić i w koło Macieju.

  • Co do rozróżnienia państwa i kraju to można napisać 100 komentarzy i pozostać przy swoim zdaniu.

    Istnieją Czechy jako „kraj” (albo „kraina”) — na Wikipedii granice Czech wyglądają tak:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:CZ-cleneni-Cechy-wl.png

    i problem właśnie wynika z tego, że nazywanie państwa tak jak jednej z jego składowych — zdaniem niektórych mieszkańców tegoż państwa — nie jest właściwe.

  • maho

    Przez analogię do wielkopolski, jaka to różnica czy Polska by się nazywała Wielkopolska czy Republika Wielkopolska, Krakusi i Warszawiacy mieliby w obu przypadkach pretensję. Albo z punktu widzenia nieholenderskich mieszkańców niderlandów, chyba to wszystko jedno czy będziemy nazywać ich państwo Holandią czy Królestwem Holandii.

    Nie widzę więc różnicy między Republiką Czeską a Czechią.

  • > Nie widzę więc różnicy między Republiką Czeską a Czechią.

    Tej różnicy właśnie ma nie być! Chodzi o to, że ma nie być Čechy — nazwa państwa ma być inna niż nazwa kraju (krainy).

  • Borek

    Trochę nie rozumiem… My mówimy Pekin, w angielskim jest Beijing, ale sami Chińczycy chyba mówią właśnie „bejdzin”? Tak jak w tej piosence – http://www.youtube.com/watch?v=0XbIZqg4v7w

  • Art

    Zauważ że w języku angielskim mówimy „Czech Republic” a nie „Republic of Czech” (analogicznie do „Republic of Poland”). Jest tak właśnie dlatego, że Czechy są obok Moraw jedną z krain tworzących to państwo. Nie uważam aby Republika Czeska była złą nazwą dla państwa, bo zła byłaby Republika Czech. Natomiast problem polega na tym, że na mapach i tabliczkach w ONZ stosuje się nazwy krajów, nie nazwy państw (np. „Poland” zamiast „Republic of Poland”), a mimo to na tych samych mapach i tabliczkach zawsze jest napis „Czech Republic”, co sugeruje, że jest to nazwa kraju. Innymi słowy chcą zmienić nazwę kraju żeby nie była taka sama jak nazwa państwa (to tak odnośnie tego, że żadna zmiana konstytucji nie jest potrzebna).

  • ajax

    „Polska też ma kretyńską nazwę: Rzeczpospolita Polska” – pozwolę się nie zgodzić. Dla mnie jednak Rzeczpospolita stoi wyżej w hierarchii od rzeczy publicznej (res publica). Nawet słowniki nie uznają słów „publiczny” i „pospolity” za zamienne a co najwyżej za bliskoznaczne. Zresztą SJP PWN jako dawne znaczenia słowa „pospolity” (a Rzeczpospolita istniała z dawien dawna) podaje: <>. Dla słowa publiczny podobnego określenia nie ma. Jest co najwyżej <>. IMHO: republika jest dostępna dla każdego, a Rzeczpospolita służy ogółowi swoich obywateli.
    Dlatego też wolę Rzeczpospolita Polska niźli Republika Polska.
    Oczywiście to jest moje prywatne zdanie, którego będę bronił przed wszelakimi wrażymi zakusami. Nawet RedNacza
    A już zupełnie inną parą kaloszy jest to, cośmy wszyscy zaczynając od królów i prezydentów a na szarym kmiotku kończąc zrobili z tą nasza Rzeczpospolitą degradując ją do republiki bananowej :-((

  • > Jak ktoś ma na myśli państwo polskie, to mówi Rzeczpospolita Polska, ale jak ktoś ma na myśli kraj, choćby pod okupacją obcych państw, to mówi Polska.

    IMHO takie podejście jest wynikiem ahistorycznego spojrzenia z perspektywy historycznej (czyli doświadczenia, dzięki któremu „już wiemy jak było”).

    „Polska pod okupacją” — to co powiesz o Wileńszczyźnie i np. Wrocławiu? Polska to czy nie Polska — w 1939, 1944 i 1966 r.?

    Zmierzam do niezamierzonego: nie ma takiego kraju (kraina) jak Polska — jest Wielkopolska, Małopolska, Śląsk, Pomorze, Mazowsze, Warmia i Mazury, Polesie…

  • Art

    Takie podziały to dla mnie geograficzna taksonomia. Nie na tym polegał mój argument.

    Ja zazwyczaj definiuję kraj jako obszar zdominowany przez naród, a nie przez państwo. Np. jest jeden kraj Korea podzielony między dwa państwa koreańskie (i dlatego można mówić o dążeniu do zjednoczenia Korei). Mogą być też przypadki odwrotne, gdy jedno państwo sprawuje władzę nad kilkoma krajami (np. Belgia, UK, ZSRR). Jeżeli ktoś uważa, że istnieje narodowość wielkopolska, to może dla niego istnieć taki kraj jak Wielkopolska. Jest to kwestia uznaniowa.

    Rozumiem ludzi, którzy granicę kraju utożsamiają z granicami państwa. Ta nieco odmienna definicja kraju też jest dla mnie do zaakceptowania, bo jest w tym jakiś sens. Tożsamość terytorialna nie oznacza jednak, że państwo i kraj są tym samym. Państwo to jest instytucja, władza publiczna, co ściąga od nas haracz zwany podatkiem. Ma charakter abstrakcyjny, jak każda forma władzy, istnieje tylko w naszych umysłach. Kraj to jest to co istnieje fizycznie, jak góry, lasy, rzeki, ale przede wszystkim ludzie i wszystko co ci ludzie zbudowali. Można powiedzieć, że państwo to organizacja, która zarządza krajem.

    Powyższe rozważania nie mają jednak znaczenia w temacie naszej dyskusji. Chodzi o to, że „Republika Czeska” była i nadal będzie nazwą państwa. Zmienić ma się nazwa kraju. W konstytucji lub w umowie międzynarodowej wciąż będzie napisane „Republika Czeska”. Natomiast na mapie lub na tabliczce w ONZ będzie napisane „Czechia”. Innymi słowy między Republiką Czeską a Czechią będzie taka sama różnica jak między Rzeczpospolitą Polską a Polską.

  • Taki argument też mi się podoba, dziękuję :)

  • b52t

    Wielkie larum, a z tego co było podawane w informacjach, chodzi tylko o taką właśnie skrótową nazwę, którą będzie można oficjalnie stosować obok Czech Republic, nie tylko na koszulkach sportowców, ale też na produktach (Made in …).