Obowiązkowe informacje na stronie internetowej spółki (i inne obowiązki informacyjne przedsiębiorców)

A skoro jakiś czas temu było o odpowiedzialności członków zarządu spółki z art. 594 ksh, to dziś czas chyba na kilka zdań o odpowiedzialności z art. 595 par. 1 ksh — czyli grzywnie, którą sąd rejestrowy może nałożyć na członków zarządu spółki z o.o. (oraz akcyjnej, ale przecież nie tylko) za brak obowiązkowych informacji na stronie internetowej spółki.

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 206 par. 1 ksh treść strony internetowej spółki, a także pism i zamówień handlowych powinna obejmować przynajmniej: firmę, siedzibę i adres spółki, oznaczenie sądu i numer KRS, numer NIP oraz wysokość kapitału zakładowego (w przypadku spółki akcyjnej przepisem tym jest art. 374 ksh) — a wszystko to pod rygorem grzywny do 5 tys. złotych (nakładanej, jako się rzekło, przez wydziały KRS).

z kodeksu spółek handlowych:
art. 206 § 1. Pisma i zamówienia handlowe składane przez spółkę w formie papierowej i elektronicznej, a także informacje na stronach internetowych spółki, powinny zawierać:
1) firmę spółki, jej siedzibę i adres;
2) oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywana jest dokumentacja spółki oraz numer pod którym spółka jest wpisana do rejestru;
3) numer identyfikacji podatkowej (NIP);
4) wysokość kapitału zakładowego, a dla spółki, której umowę zawarto przy wykorzystaniu wzorca umowy, do czasu pokrycia kapitału zakładowego, także informację, że wymagane wkłady na kapitał zakładowy nie zostały wniesione.
art. 595 § 1. Kto, będąc członkiem zarządu spółki kapitałowej, dopuszcza do tego, że pisma i zamówienia handlowe oraz informacje, o których mowa w art. 206 § 1 i art. 374 § 1, nie zawierają danych określonych w tych przepisach albo będąc komplementariuszem spółki komandytowo-akcyjnej uprawnionym do reprezentowania spółki dopuszcza do tego, że pisma i zamówienia handlowe oraz informacje, o których mowa w art. 127 § 5, nie zawierają danych określonych w tym przepisie
— podlega grzywnie do 5.000 złotych.

Przy okazji wspomnieć warto, że podobne obowiązki w zakresie informowania dotyczą przedsiębiorców — bez względu na formę prawną prowadzonej działalności — prowadzących m.in. sklepy internetowe. Tu jednak zakres informacji jest nieco mniejszy, bezpośredniej sankcji karnej nie ma, ale można zarobić i coś z nieuczciwych praktyk rynkowych (o czym więcej poniżej), i z art. 24 UoOKiK (por. postanowienie SN z 15 października 2014 r., III SK 4/14).

art. 21 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej:
Jeżeli przedsiębiorca oferuje towary lub usługi w sprzedaży bezpośredniej lub sprzedaży na odległość za pośrednictwem środków masowego przekazu, sieci teleinformatycznych lub druków bezadresowych, jest on obowiązany do podania w ofercie co najmniej następujących danych:
1) firmy przedsiębiorcy;
2) numeru identyfikacji podatkowej (NIP);
3) siedziby i adresu przedsiębiorcy.

A skoro jesteśmy przy sprzedaży, to nie można zapomnieć o ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, która za praktykę taką uznaje m.in. wprowadzające w błąd zaniechanie przy propozycji nabycia produktu przez przedsiębiorcę — mówiąc wprost: jeśli przedsiębiorca nie przedstawi się i nie poda swojego adresu.

art. 6 ust. 4 pkt 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym:
W przypadku propozycji nabycia produktu, za istotne informacje, o których mowa w ust. 1, uznaje się w szczególności: (…)

2) imię, nazwisko (nazwę) i adres przedsiębiorcy (siedzibę) oraz przedsiębiorcy, na którego rzecz działa.

Osobnym przypadkiem jest wymóg podania przez każdego usługodawcę świadczącego usługi drogą elektroniczną („w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośrednio dostępny”) szeregu podstawowych informacji. W zależności od statusu prawnego usługodawcy zestaw danych jest różny (polecam cały art. 5 UoŚUDE) — natomiast warto pamiętać, że niewykonanie obowiązku podania informacji w serwisie — w tym podanie danych nieprawdziwych lub niepełnych — wiąże się z sankcją w postaci grzywny do 5 tys. złotych (i takie zaniedbanie jest już wykroczeniem, art. 23 UoŚUDE).

ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną:
art. 5. 1. Usługodawca podaje, w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośrednio dostępny poprzez system teleinformatyczny, którym posługuje się usługobiorca, informacje podstawowe określone w ust. 2-5.
2. Usługodawca podaje:
1) adresy elektroniczne;
2) imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i adres albo nazwę lub firmę oraz siedzibę i adres. (…)
art. 23. Kto wbrew obowiązkom określonym w art. 5 nie podaje danych, o których mowa w art. 5 ust. 2, 3 lub 5, albo podaje dane nieprawdziwe lub niepełne, podlega karze grzywny.

Słowem: zamawiając stronę firmową pamiętajcie nie tylko o jej atrakcyjności (która jest pojęciem względnym, bo mody się zmieniają…), responsywności, etc. — pamiętajcie też, że obowiązkowe informacje na stronie internetowej spółki to nie tylko dowód, że poważnie traktujecie przejrzystość w biznesie, ale oszczędzacie sobie potencjalnych kłopotów (chociaż przyznam, że o zastosowaniu sankcji z art. 595 ksh w życiu nie słyszałem).

  • b52t

    A o tym jak wiele spółek działających w tej czy innej formie ma gdzie zapisy ustaw nie trzeba daleko i długo szukać. To, że w spółkach cywilnych i jawnych zdarza się zobaczyć jedynie fantazyjną część firmy, to wręcz powszechne, to, że sp. zło nie podają na swoich stronach żadnych danych to też dość powszechne. I jak się pytam: gdzie są sędziowie z KRS?! Gdzie to pilnowanie?! Gdzie karanie?!

  • Aczkolwiek znów wezmę w obronę drobnych przedsiębiorców — tych regulacji jest tak dużo, że… czasem nawet same urzędy stosujące prawo się mylą ;-)

  • b52t

    Już samo UoSDG i KSH mówi wystarczająca, IMHO. Ale znów, moja perspektywa jest jak jest.

  • Każda ustawa jest jasna :) a jednak są apelacje, które się wygrywa, i takie, które się przegrywa ;-)

  • b52t

    Ale wygrywa na faktach czy na literze; na tym, że sąd nie przeprowadził postępowania dowodowego; zastosował niewłaściwy przepisy do danego stanu faktycznego; etc. Nie twierdzę, też, że każda ustawa jest jasna, bo jak to już wcześniej ustaliliśmy, jest wiele aktów prawnych, które są dla specjalistów z danej branży. Pointa jest taka, że choć wiem i mogę przez to zrozumieć, że przepisów jest całą chmara, to nie do końca rozumiem tłumaczenie, bo nie wiedziałem, gdy mowa o pewnych podstawowych aktach dotyczących zasad prowadzenia działalności (USDG i KSH; i to bez wdawania się w szczegóły dot. samego KSH odnośnie szczegółów dot. danego rodzaju spółki).

  • cookie

    Informacje o ciastecztach też są obowiązkowe i jak to wyglada w praktyce?

  • W praktyce jest to chyba największa uciążliwość związana z przeglądaniem internetu :)

  • cookie

    To na pewno :) ale mi chodzi o to jak egzekwowane jest prawo. Po co stanowić przepisy, do których (prawie) nikt się nie stosuje? A może właśnie o to chodzi. Zawsze potem można do kogoś się przyczepić. Powód (ciasteczka, UoDO) zawsze się znajdzie.

    Niedawno np. czytałem o kodach PNA Poczty Polskiej. Na stronie PP pisze, że żadna część spisu kodów pocztowych nie może być użyta do innej publikacji ani przechowywana
    w żadnej bazie bez zgody PP. Tymczasem są dziesiątki stron z wyszukiwarkami kodów pocztwych, tysiace baz (w tym urzędowe) mają zaimplementowane kody pocztowe. Wątpię czy choć ułamek z nich ma oficjalna zgodę PP.

  • No cóż, to, że jeszcze nikt nie dostał sankcji za nieprawidłową informację, nie oznacza, że nikt nie dostanie — wisi to jak miecz Damoklesa nad (prawie) każdym ;-)

  • cookie

    No tak, tylko, że ja nikomu niczego nie zazdroszę. Chcę tylko żeby było normalnie (przejżyście) :)