Odszkodowanie za dyskryminację — a odwołanie pracownika od wypowiedzenia umowy o pracę

Do Sądu Najwyższego trafiło jeszcze jedno ciekawe pytanie związane z prawem pracy: na ile pracownik, który zamierza dochodzić odszkodowania za dyskryminację przy doborze pracownika do zwolnienia z pracy, powinien uprzednio odwołać się do sądu pracy od samego wypowiedzenia? 

Sprawa ma sygnaturę III PZP 3/16, odpowiedzi udzieli skład 7 sędziów SN, a trafiła wskutek pytania zadanego przez skład oceniający skargę kasacyjną (I PK 83/15) — zaś samo pytanie brzmi:

Czy koniecznym warunkiem zasądzenia na rzecz pracownika odszkodowania z art. 18(3d) kp z tytułu dyskryminującej przyczyny wypowiedzenia (dyskryminującej przyczyny wyboru pracownika do zwolnienia) jest wcześniejsze wniesienie przez pracownika odwołania od wypowiedzenia (wystąpienie z roszczeniami z tytułu naruszającego prawo wypowiedzenia umowy o pracę na podstawie art. 45 § 1 kp)​.

Gwoli wyjaśnienia: art. 18(3d) kp stanowi podstawę do żądania przez pracownika podlegającego dyskryminacji odszkodowania, zaś art. 45 kp to oczywiście odwołanie od rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony.

Jak rozumiem w sprawie mamy następujący problem: pracownik został zwolniony z pracy (zapewne w trybie zwolnień grupowych), a ponieważ w jego przekonaniu wybór pracowników do zwolnienia nastąpił przy zastosowaniu dyskryminacyjnych kryteriów (por. Częściowe przywrócenie warunków pracy i płacy (I PK 152/14) — zdecydował się na wniesienie powództwa o odszkodowanie. Wątpliwość sądu wynika jednak z tego, że pracownik nie odwołał się od samego wypowiedzenia umowy o pracę — no a być może należałoby uzyskać uprzednio orzeczenie z art. 45 par. 1 kp, bo być może tylko w tym trybie można oceniać przyczyny kierujące pracodawcą (art. 30 par. 4 kp).

z kodeksu pracy:
art. 18(3d) Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.
art. 45 § 1. W razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy — stosownie do żądania pracownika — orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

Moim zdaniem nie ma konieczności uprzedniego uzyskania wyroku stwierdzającego naruszenie przez pracodawcę przepisów o wypowiadaniu umów — roszczenia odszkodowawcze z art. 18(3d) kp i z art. 45 kp to zupełnie różne pary kaloszy. Taka prejudycjalność nie wynika ani z przepisów prawa, nawet jeśli charakter tego akurat odszkodowania (dyskryminacja pracownika wynikająca z zastosowania dyskryminującej przyczyny rozwiązania stosunku pracy) „zachodzi” na art. 45 par. 1 kodeksu pracy.

  • Adam314

    Byłoby dość dziwne gdyby konieczne było odwołanie od wypowiedzenia. Zakładając sprawę o odszkodowanie za dyskryminację oczywistym jest, że pracownik utracił zaufanie do byłego pracodawcy.

    Czyli po naszemu – już Ci nie ufam pracodawco, nie chcę do Ciebie wracać. Za to chcę odszkodowania za wyrządzone krzywdy.

  • Wydaje mi się, że masz słuszną rację :)

  • Adam314

    Czy istnieją racje niesłuszne? ;)

  • Wątpisz w to? :)

  • Adam314

    Zawsze uważałem, że jeśli ktoś ma rację to znaczy, że jest w słuszności. Chyba, że są inne rodzaje racji, np. racja moja, mojsza, Twoja, Twojsza ;)

  • Czyli wszystko się zgadza, prawda? ;-)