Wyrok TK: rozszerzony immunitet parlamentarny jest zgodny z art. 105 Konstytucji RP

Tego nie sposób przeoczyć: Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 21 kwietnia 2016 r. (K 2/14) orzekł, że art. 6 ust. 2 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora — w części, w której powiedziane jest, iż immunitet obejmuje „a także inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu” — jest zgodny z art. 105 Konstytucji RP.


wyrok trybunału immunitet parlamentarny

Nawet bezimienny poseł to ma klawe życie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


art. 105 ust. 1 Konstytucji RP
Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu.

art. 6 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora
1. Poseł lub senator nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu, z zastrzeżeniem art. 6a. Za taką działalność poseł lub senator odpowiada tylko przed Sejmem lub Senatem.
2. Działalność, o której mowa w ust. 1, obejmuje zgłaszanie wniosków, wystąpienia lub głosowania na posiedzeniach Sejmu, Senatu lub Zgromadzenia Narodowego oraz ich organów, na posiedzeniach klubów, kół i zespołów poselskich, senackich lub parlamentarnych, a także inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu.

Sprawę wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich, którego zdaniem rozszerzenie zakresu immunitetu parlamentarnego na (niezbyt określone, warto dodać) czynności nieodłącznie związane ze sprawowaniem mandatu parlamentarzysty prowadzi do rozszerzenia ochrony posłów i senatorów ponad zakres wynikający z ustawy zasadniczej, naruszając równocześnie zasadę równości obywateli wobec prawa (art. 32 Konstytucji RP). Równocześnie narusza to gwarantowane konstytucją prawo do sądu — ponieważ osoba zamierzająca wystąpić na drogę sądową przeciwko parlamentarzyście nie będzie mogła skutecznie tego uczynić (odrzucenie pozwu).


Za komunikatem prasowym:

Nie można przyjąć, że art. 6 ust. 2 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora rozszerza zakres przedmiotowy immunitetu materialnego poza jego granice wyznaczone w art. 105 ust. 1 konstytucji. (…)

Sens i potrzeba immunitetu parlamentarnego sięgają tak daleko, jak jest to niezbędne dla zapewnienia prawidłowego działania parlamentu jako organu i prawidłowego wykonywania mandatu przez posła (senatora) jako członka tego organu. Wobec tego zakres immunitetu, zasady jego uchylania i zawieszania powinny być wyznaczane w takim tylko rozmiarze, w jakim wiążą się z ochroną izby i jej członków przed zewnętrznymi ingerencjami w działalność parlamentarną. Ponadto chronione immunitetem zachowanie posła musi bezpośrednio i wprost wynikać z funkcji parlamentarzysty, a jego związek ze sprawowaniem mandatu nie może budzić wątpliwości. (…)

Trybunał, wbrew twierdzeniom wnioskodawcy, uznał, że wykładnia zakwestionowanego pojęcia „innej działalności związanej nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu” jest w orzecznictwie sądowym jednolita, a przez to nie skutkuje zasadniczymi wątpliwościami co do zakresu przedmiotowego immunitetu parlamentarnego. (…)

Trybunał zaznaczył, że w sytuacji nieostrości językowej danego sformułowania, z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, należy je interpretować w zgodzie z ustawą zasadniczą, a zatem zwłaszcza z art. 105 ust. 1, a także z art. 32 ust. 1, art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 47 konstytucji, oraz z uwzględnieniem zasady przedstawicielstwa (art. 4 ust. 2 konstytucji), zasady mandatu wolnego (art. 104 ust. 1 konstytucji) i zasady podziału władz (art. 10 ust. 1 konstytucji).

A skoro można znów krytykować Trybunał, to chciałem zwrócić uwagę na denerwujący powrót do oceny konstytucyjności normy przez pryzmat jej stosowania — skoro sądy jednolicie stosują zakwestionowany przepis, to nie ma wątpliwości co do zakresu immunitetu.

Moja wątpliwość: czy jeśli sądy zaczną bezpośrednio stosować konstytucję — czyli przyjmą, że w sprawach dotyczących „innej działalności” parlamentarzystów, nawet jeśli jest ona „nieodłącznie związana z sprawowaniem mandatu” poseł nie może chować się za immunitetem — to Trybunał uznałby, że jest coś na rzeczy?

  • nieznam

    „Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego” czyli np za zgłaszanie projektów ustaw itp.,a jeżeli to zrobi szary obywatel to już może być pociągnięty – no ciekawy ten przepis!!!

  • b52t

    No, ale na szczęście to orzeczenie nie ma żadnego znaczenia, bo zostało wydane przez „grupę przypadkowych osób” na „spotkaniu towarzyskim”. Jednak, skoro jest nie ważne, to tak jakby prawo się w tym zakresie nie zmieniło. Chociaż przecież, tak „grupa przypadkowych osób” potwierdziła, że prawo w tym zakresie jest zgodne z Konstytucją. Czyżby chcieli się tym wyrokiem łasić do poślinionych i sennatorów, licząc, że to zmieni ich sytuację?

  • Mnie się wydaje, że skoro TK się pomylił — bo zawsze się myli — to jest całkowicie odwrotnie ;-P

  • b52t

    Mając na uwadze obecną dialektykę władzy w stosunku do TK, to może mieć jakiś sens.

  • „ani po jego wygaśnięciu” Czyli immunitet jest dożywotni?

  • W sensie, że coś uczynił jako poseł, na zawsze pośle będzie — tak.

  • Czyli (p)osła, który głosował za wyborem dodatkowych sędziów do TK nigdy nie można pociągnąć do odpowiedzialności za to głosowanie. Natomiast, (p)osła po zakończeniu (p)osłowania można ukarać za jazdę po pijaku itp.

  • Za „mandat” nie odpowie nigdy (nawet za „przestępcze głosowanie”).

    Za przestępstwa popełnione w czasie sprawowania mandatu może odpowiadać po uchyleniu immunitetu (w czasie kadencji) lub po wygaśnięciu.

  • ~

    Czyli – generalnie – w przypadku posłów wchodzących w szkodę, lepiej najpierw strzelać, później pytać, kto idzie.