Przyspieszony tryb postępowania o naruszenie dóbr osobistych w czasie kampanii referendalnej zgodny z konstytucją

Jakby ktoś nie zauważył: Trybunał Konstytucyjny orzeka jeszcze. W wydanym dziś wyroku odniesiono się do skargi konstytucyjnej na przepisy przewidujące orzekanie w trybie 24-godzinnym w postępowaniu dotyczącym naruszenia dóbr osobistych przez materiały używane w propagandzie i agitacji prowadzonej w kampanii przed referendum lokalnym (wyrok TK z 12 maja 2016 r., SK 16/14).


Przyspieszony tryb postępowania kampania referendum

Zdjęcie z kampanii samorządowej 2010 r. czysto ilustracyjne. Od tamtego czasu wrocławska PO zdążyła się z Rafałem Dutkiewiczem zaprzyjaźnić, zaś ostatnio — rozłamać (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


W skardze podniesiono, iż wprowadzone art. 35 ustawy o referendum lokalnym ekspresowe — 24 godziny w I instancji, 24 godziny na zażalenie, 24 godziny na orzeczenie w II instancji — postępowanie sądowe narusza zasadę prawa do sądu i sprawiedliwego procesu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP).
W tak krótkich terminach trudno pozbierać wszystkie materiały, przemyśleć argumentację, przygotować pismo procesowe; także presja czasu wywierana na sąd nie sprzyja prawidłowości orzecznictwa. Rzetelności postępowania nie sprzyja także tryb doręczania wezwań do sądu — uczestnicy postępowania mogą być wezwani na posiedzenie nawet w dniu posiedzenia, co ogranicza konstytucyjną wolność osobistą.

art. 35 ustawy o referendum lokalnym (Dz.U. z 2016 r. poz. 400)
1. Jeżeli plakaty, hasła, ulotki, wypowiedzi albo inne formy propagandy i agitacji zawierają nieprawdziwe dane i informacje, każdy zainteresowany ma prawo złożyć do sądu okręgowego wniosek o:
1) orzeczenie konfiskaty takich materiałów;
2) wydanie zakazu publikowania takich materiałów;
3) nakazanie sprostowania informacji;
4) nakazanie przeproszenia pomówionego;
5) nakazanie uczestnikowi postępowania wpłacenia kwoty do 10 000 złotych na rzecz instytucji charytatywnej;
6) zasądzenie od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawcy kwoty do 10 000 złotych tytułem odszkodowania.
2. Sąd okręgowy rozpoznaje wniosek, o którym mowa w ust. 1, w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym. (…)
3. Na postanowienie sądu okręgowego, w terminie 24 godzin od jego wydania, służy zażalenie do sądu apelacyjnego. Sąd apelacyjny, w składzie trzech sędziów, rozpoznaje zażalenie w postępowaniu nieprocesowym, w trybie i terminie, o których mowa w ust. 2.(…)

Trybunał Konstytucyjny nie podzielił tego poglądu: za ustanowieniem przyspieszonego trybu orzekania przemawiać ma konieczność szybkiego rozpatrzenia sporu dotyczącego rzeczy, które dzieją się w czasie rzeczywistym — w toku kampanii referendalnej. Takie ograniczenie jest niezbędnym i proporcjonalnym środkiem ograniczenia praw konstytucyjnych (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP), a także nie narusza prawa do ukształtowanej procedury sądowej. Trudno bowiem oczekiwać, by spory te trafiały do normalnego, wielomiesięcznego postępowania (inna sprawa, że oczywiście nie ma zakazu wnoszenia normalnych powództw o ochronę dóbr osobistych naruszonych działaniami kampanijnymi).

Na marginesie: wyrok wydano w składzie 5-osobowym, z komunikatu prasowego dowiadujemy się, że sędzia Piotr Pszczółkowski złożył votum separatum (zapewne znów się dowiemy, że organ, w którym zasiada — za co bierze pieniądze — nie może się niczym zajmować ;-)

I druga sprawa: zakładając, że ten wyrok także nie zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw (podobnie jak nie zostały opublikowane orzeczenia TK wydane w kwietniu) — czy w tej materii jest res iudicata, czy jej nie ma? ;-)

  • Paweł

    Orzeka, orzeka. Ot spotykają się panowie (i czasami panie) na kawce porozmawiać.

  • b52t

    Dokładnie, liczą, że coś kogoś będzie obchodzić opinie „grupy kolesi”, którzy do tego próbują się łasić do posłów, polityków. Mogli się zastanowić zanim poparli Zinowiewa.

  • Ale co zatem robi tam sędzia Pszczółkowski?

  • Paweł

    Zarabia. (:

  • b52t

    Właśnie, czytając ten tekst pomyślałem sobie, że wystarczyłoby zablokować przelewanie zabudżetowanych na TK pieniędzy, o ile nie dostają z góry na cały rok, i problem TK nabierze innego wydźwięku, nie będą orzekać, nie będzie prac, bo nie będzie na wynagrodzenia. Choć przecież PISrząd i PISejm chce dojść do (swojego)porozumienia w tej sprawie

  • Paweł

    No właśnie… Nie wiem skąd ten pomysł, że PiS chce zablokować TK. Oni chcą go naprawić. Cały czas to powtarzają, więc musi to być prawda.

  • Czyli: „panowie, będzie pełna zgodność, będzie pełna kasa — musimy pokazać, że ojczyzna się jednoczy, nie dzieli”? ;-)

  • b52t

    Daj, ać ja porządzę, a ty TK poczywaj. Ku chwale ojczyzny!