Rozliczenia barterowe powyżej 15 tys. złotych nie będą zaliczane do kosztów prowadzonej działalności?

Całkowicie na marginesie: czyżby zakaz zaliczania do kosztów działalności gospodarczej płatności, które nie zostały dokonane za pomocą rachunków  — oprócz tego, że zabija obrót gotówkowy powyżej 15 tys. złotych — miał delegalizować rozliczenia barterowe między firmami? 


barter powyżej 15 tysięcy złotych

W sklepach barterów zwykle nie ma ale w niektórych branżach to dość popularny sposób rozliczeń (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Przypomnijmy, że 1 stycznia 2017 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którą podatnik będzie mógł odliczyć jako koszt prowadzonej działalności tylko te należności, za które zapłacił przelewem (analogiczny przepis pojawia się w ustawie o CIT). Równocześnie obniżony został dotychczasowy próg rozliczeń przelewami — zamiast dotychczasowych 15 tys. euro będzie 15 tys. złotych (art. 22 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej).

art. 498 kc
§ 1. Gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym.
§ 2. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej.

Dodane nowelizacją art. 22p ustawy o CIT oraz art. 15d ustawy o PIT mówią wyraźnie: przedsiębiorca nie będzie miał prawa zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu transakcji, której wartość przekracza 15 tys. złotych, a która nie została zapłacona za pośrednictwem rachunku płatniczego.

Tymczasem przecież możliwość rozliczenia należności z transakcji nie sprowadza się tylko do wyboru: gotówka lub przelew. W przypadku umów wzajemnych tak dłużnik jak wierzyciel może skorzystać z prawa potrącenia swej wymagalnej wierzytelności z wymagalną wierzytelnością drugiej strony (art. 498 kc). Ba, w przypadku umów marketingowych rozliczenie barterowe w ogóle nie jest niczym dziwnym — firma A świadczy reklamę na swojej stronie internetowej, firma B rewanżuje się tym samym — rozliczenie ogranicza się do wymiany faktur.

Wychodzi na to, że już od 1 stycznia 2017 r. rozliczenia barterowe będą możliwe ale wyłącznie w przypadku świadczeń o wartości poniżej 15 tys. złotych — natomiast w przypadku większych kwot firmy będą sobie dodatkowo robiły wzajemne przelewy…

  • b52t

    Tylko zła wola i idąca za nią zła interpretacja może doprowadzić do takiego stanowiska.
    A to, że „usługi” wzajemne bywają polem do nadużyć, to wiadomo nie od dziś.

  • robal_pl

    A wątpisz w tą wolę ze strony urzędu/rządu ?!? Nie ma takiej niegodziwości, jakiej nie popełni rząd, któremu brakuje pieniędzy.

    Muszę jak najszybciej wyrobić paszporty reszcie rodziny (póki można) i spier.ć z tej socjalistycznej Europy, gdzie odkurzacz, żarówka i spłuczka w toalecie mają swoją dyrektywę.

  • mall

    Złośliwie sparafrazuję: Nie ma takiej niegodziwości, jakiej nie popełni człowiek, żeby zarobić pieniądze.

  • jako gość i nie gość ;)

    a jaki jest sens przewalania pieniędzy z konta na konto w takich przypadkach (dajemy zarabiać bankom, które stają/stały się instrumentem fiskalnym – też chce być instrumentem fiskalny i proszę mi płacić zgodnie z ustawą, która to nakazuje płacić mi jako podmiotowi gospodarczemu bo tak jest w ustawie)? Wszystko może być polem do nadużyć – sędzia, prawnik, policjant, ksiądz, aptekarz itd. może być sprzedajny; polityk może być skorumpowany, ignorantem; prezes głupi, chamski, niedouczony, prezydent myśliwym, pijanym itd.; szef kretynem – i co z tego?

  • To niestety nie będzie kwestią złej lub dobrej woli — przepis moim zdaniem jest jasny: tylko rozliczenie na rachunek pozwala zaliczać w koszty takie wydatki. Czuję, że sprawa będzie nie raz wałkowana przez WSA/NSA i być może sądy będą przychylały się do stanowisk podatników — ale po jakich przebojach…

  • Nieprawda! A na pewno: nie każdy człowiek (może niektórzy ludzie, ale nie każdy z nas).

  • Mike

    Ależ chodzi o to aby bankom płacić więcej za przelewy, reszta jest marginalna…. co rząd z tego ma to inna sprawa (niższe odsetki od zadłużenia czy co?), gorzej jeśli nawet rząd nic z tego nie ma i ustawa została wylobbowana w imieniu ograniczania szarej strefy.

    przecież rozliczenia saldem są powszechną i standardową praktyką między długo współpracującymi firmami

  • mall

    Tak jak i nie każdy rząd- może niektóre, ale nie każdy. :P

  • Kasa dla banku to odprysk problemu — chodzi o możliwość prześwietlenia rozliczeń, zwłaszcza w kontekście możliwości krzyżowego badania danych o działalności (JPK) oraz lepszego prześwietlania przez banki.

    Robi się taka BIG DATA.

  • b52t

    Wątpię, żeby tak zdziałać. To by zrobiło więcej szkód niż pożytku.

  • b52t

    JPK zrobi swoje, limitowanie transakcji oczywiście jest problemem, to ogólny trend wynikający też (czy nam się to podoba czy nie) z problemu prania pieniędzy. Znów większość zapłaci fryzowe za niegodziwości i przestępstwa innych, ale prawda jest też taka, że liberalnym gadaniem pewnych problemów się nie zmieni. Znów w imię bezpieczeństwa… Choć mimo wszystko problem jest realny, ale dotyka podatków, więc niektórzy uznają, że oszukiwać jest fair.

  • b52t

    Dokładnie, wątpię, żeby to przeszło przez polskie sito sądowe.

  • jako gość i nie gość ;)

    właśnie robi się big data a dodatkowo robi się niespójne prawo. Powoduje to tylko wzrost ryzyka prowadzonych działań gospodarczych oraz wzrost kosztów poza produkcyjny (bo przecież trzeba sztab ludzi zatrudnić by zrozumieć/interpretować prawo).
    I co dalej, jeszcze większy przyrost urzędników i urzędów? Z wolności gospodarczej pozostanie tylko hasło, a przedsiębiorcy będą spieprzali z Polski tak jak pielęgniarki i lekarze itp. wykształceni w Polsce – osobiści od jakiegoś czasu rozważam też taką możliwość, a takie informację powodują, że co raz częściej zastanawiam się na emigracją.

  • Z tą emigracją lepiej się nie wychylać — skoro przeciętny Polak ma nie cierpieć emigrantów, to nie powinien też cierpieć wy-emigrantów ;-)

  • b52t

    Taka schizofrenia niektórych, bo przecież są i Polacy, którzy na emigracji nie lubią innych emigrantów.
    Natomiast trudno się nie zgodzić, że znów za zobaczonym problemem idą propozycje działań, których uciążliwości i skutki będą nałożone na wszystkich.

  • b52t
  • A jak „barter” ma się do ustawy o koncesji na roboty budowlane i usługi? Teraz nie raz można spotkać w miastach koncesje na budowę wiat (budowa i utrzymanie wiaty za reklamy w citylightach). Zakładając iż cena takiej wiaty to ok 50 tys zł, to w tej chwili miasto i agencje reklamowe będą musiały sobie jeszcze przelać te 50 tys zł?