Góry Suche i Sokołowsko (nazywają je „śląskim Davos” ale warto czytać dalej)

Znów weekend, zatem znów zachęcam: zamiast siedzieć w domu i oglądać telewizję — lepiej ruszyć 4 litery i skoczyć… na przykład w Góry Suche (i do urokliwej mieścinki o ciekawej nazwie Sokołowsko). A skoro jeden obrazek znaczy tyle co 1000 słów — dziś więcej obrazków, mniej pisania.


Góry Suche Sokołowsko

Góry Suche — niepozorne, na uboczu, bez fajerwerków… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Góry Suche to położone w Sudetach jedno z pasm Gór Kamiennych — troszkę za Wałbrzychem (patrząc od Wrocławia). Wstyd przyznać, że nigdy dotąd tam nie byłem: kiedyś mijałem je bez zainteresowania w drodze w lepsze okolice (lub po lepszą kontrabandę). Aż wreszcie naszło nas na wypad w te niesłusznie niedoceniane okolice.


Góry Suche pies

Góry Suche doskonale nadają się na świetny spacer z psem. Z racji dużych stromizn — pies musi mieć niezłą kondycję! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Góry Suche to przede wszystkim:

  • rasowo stożkowate szczyty (prawie jak z dziecięcych rysunków) pokryte gęstym lasem świerkowym;
  • mnóstwo naprawdę stromych (i niestety nieźle usypistych) podejść;
  • wijące się w dole, głębokie doliny;
  • gwarancja spotkania niewielu osób na szlaku (byle trzymać się z dala od schroniska Andrzejówka).

Góry Suche las

Góry Suche porasta gęsty las świerkowy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


W Góry Suche śmiało można iść z psem: nie ma tam parku narodowego lub innych miejsc, w których czworonóg byłby niemile widziany. Owszem, najciekawsze szlaki są relatywnie trudne ze względu na znaczną stromiznę (a zejście z Waligóry ku Andrzejówce składa się z luźno ułożonych kamyczków), jednak nieduże niedogodności rekompensują ciekawe doznania i urocze widoki — jak z bajek.


Góry Suche

Ot takie hobby tej psinki, której tym razem postanowiłem potowarzyszyć (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Większość gór Śląska (omyłkowo zwanego Dolnym Śląskiem) ma to do siebie, że przebiega przez nie granica z Czeską Republiką. Z jednej strony oznacza to możliwość cyknięcia ciekawej foty ze słupkiem granicznym — z drugiej kolejny pretekst do wypadu po morawskie wino.


Góry Suche

Proszę nie strzelać! Ujęcie zrobione w tych złotych czasach kiedy jeszcze nie było tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Osobny rozdział do samo śląskie Davos — Sokołowsko (chociaż Wikipedia przytomnie zastrzega, że „to Davos powinno nazywać się „szwajcarskim Görbersdorfem (Sokołowskiem)„), w którym przeszło 150 lat temu otwarto pierwsze na świecie sanatorium dla chorych na gruźlicę.

Oczywiście później, jak to w Polsce, Sokołowsko zaczęło popadać w ruinę — wystarczy spojrzeć co zostało z ongiś pięknego sanatorium — ale o niegdysiejszej świetności można się przekonać przyglądając się elewacjom kamienic.


Sokołowsko ruiny sanatorium

Ruiny sanatorium w Sokołowsku (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Na szczęście są ludzie, którym coś się jeszcze chce: kilka lat temu ruiny sanatorium odkupiła fundacja (Sokolowsko.org) i zaczęło tam się dziać coś dobrego. Nie wiem na ile może na tym skorzystać całe Sokołowsko — wiadomo jak to w Polsce bywa — ale mam nadzieję, że mieścinka nie popadnie w kompletną ruinę, bo ta perła przeszłości może stać się perełką przyszłości.


Sokołowsko sanatorium

To zdjęcie nieco kłamie: fragment zrujnowanego sanatorium jest już odremontowany (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jak to mówią: ze szczerego serca zachęcam do odwiedzin Gór Suchych i Sokołowska.

 

  • Robert Walczak

    czemu unikać Andrzejówki?

  • Tłuuuuuuuuuuuuuuuuumy!

  • b52t

    Dla zainteresowanych o Sokołowsku napisano cosik tutaj:

    skarbykultury.pl/historia-kultura-sztuka/sztuka-dolnego-slaska/historie-z-dolnego-slaska/2240-sokolowsko-slaskie-davos

  • wojakrob

    A na ruinach zamku był?

  • Nie, parę rzeczy zostawiłem sobie na jesień (musimy tam wrócić kole października).