Podział przedsiębiorstwa po rozwodzie — a wiedza i doświadczenie przedsiębiorcy jako składniki niematerialne (art. 55(1) kc)

Temat, który zapewne pojawia się przy sporach o podział majątku (po rozwodzie, ale i nie tylko): czy ustalając wartość przedsiębiorstwa należy brać pod uwagę cechy indywidualne jednego z małżonków, które przełożyły się na dochody z działalności gospodarczej — a co za tym idzie wartość firmy? Na to pytanie odpowiedział SN w postanowieniu z 3 lutego 2016 r. (V CSK 299/15).

postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lutego 2016 r. (V CSK 299/15)
Jeżeli dochody z prowadzonej jednoosobowo działalności gospodarczej były osiągane głównie dzięki wiedzy i doświadczeniu przedsiębiorcy, który z powodu choroby nie może osobiście kontynuować dotychczasowej działalności, przy ustalaniu wartości przedsiębiorstwa w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami uzasadnione jest pominięcie czynnika goodwill.

W postępowaniu o podział majątku po rozwodzie sąd przyznał własność przedsiębiorstwa rozwiedzionemu małżonkowi, zasądzając na rzecz małżonki spłatę 1,6 mln złotych (1/2 wartości) w trzech ratach. Wartość przedsiębiorstwa została określona przez biegłego metodą dochodową. Zdaniem mężczyzny kwota ta była zawyżona albowiem sąd bezpodstawnie wziął pod uwagę jako składnik przedsiębiorstwa, m.in. dodatni poziom reputacji czyli kapitału ludzkiego, klientów, organizacji pracy, systemu zarządzania i pozycji rynkowej (wycenione na łączną kwotę prawie 370 tys. złotych). Ponadto nietrafna była wycena wartości metodą dochodową skoro chodziło o jednoosobowe przedsiębiorstwo tracące rynek zbytu i wizerunek, osiągające coraz gorsze wyniki i zwalniające pracowników i kierowane przez właściciela, który z racji śmiertelnej choroby nie jest w stanie zajmować się biznesem.

art. 55(1) kc
Przedsiębiorstwo jest zorganizowanym zespołem składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej.
Obejmuje ono w szczególności:
1) oznaczenie indywidualizujące przedsiębiorstwo lub jego wyodrębnione części (nazwa przedsiębiorstwa);
2) własność nieruchomości lub ruchomości, w tym urządzeń, materiałów, towarów i wyrobów, oraz inne prawa rzeczowe do nieruchomości lub ruchomości;
3) prawa wynikające z umów najmu i dzierżawy nieruchomości lub ruchomości oraz prawa do korzystania z nieruchomości lub ruchomości wynikające z innych stosunków prawnych;
4) wierzytelności, prawa z papierów wartościowych i środki pieniężne;
5) koncesje, licencje i zezwolenia;
6) patenty i inne prawa własności przemysłowej;
7) majątkowe prawa autorskie i majątkowe prawa pokrewne;
8) tajemnice przedsiębiorstwa;
9) księgi i dokumenty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną rozwiedzionego: definicja przedsiębiorstwa (art. 55(1) kc nieprzypadkowo na pierwszym miejscu wymienia składniki niematerialne — i materialne, przeznaczone do prowadzenia działalności gospodarczej. Wśród czynników niematerialnych dominują natomiast klientela i ustalona renoma przedsiębiorstwa (tzw. goodwill — dodatkowa wartość, jaką można przypisać aktywom dzięki ich zorganizowaniu i wspólnemu wykorzystaniu), bez których nie mogłoby ono osiągać zysków ani prawidłowo funkcjonować. To właśnie te czynniki mają wpływ na przewagę rynkową przedsiębiorcy, co przekłada się na wartość przedsiębiorstwa (można tu mówić o „wartości firmy).

Niezależnie jednak od tego wartość przedsiębiorstwa powinno ustalać się według stanu na dzień ustania wspólności majątkowej, natomiast wartość według cen z chwili dokonywania podziału. Oznacza to, że sąd powinien — zamiast ograniczać się do teoretycznej analizy argumentów przedstawionych przez biegłego — ustalić wartość dzielonego przedsiębiorstwa według tych kryteriów. Zbadać należy m.in. to czy bardzo wysokie dochody z prowadzenia przedsiębiorstwa były efektem osobistych przymiotów ex-męża (jego wiedzy, doświadczenia), czy też po prostu zwykłej organizacji przedsiębiorstwa. Gdyby się bowiem okazało, że dochody i wartość przedsiębiorstwa były efektem jego cech i jego pracy (przymioty te nie wchodzą w skład przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55(1) kc) — a być może tezę tę potwierdza fakt, że pogorszenie stanu zdrowia spowodowało olbrzymi spadek kondycji przedsiębiorstwa — to wówczas elementy te nie mogą być brane pod uwagę przy wycenie (i podziale).

Słowem: skoro firma traci i tracić będzie ze względu na chorobę właściciela, to trudno przy podziale po rozwodzie kazać mu dopłacać ex-żonie — o ile zyski wynikały z jego indywidualnych cech (i brak przyszłych przychodów będzie wynikał z tego, że zabraknie kierującego firmą).

Q.E.D.

  • Adam314

    To ciekawe. Mamy tu przełożenie indywidualnych cech (reputacja, charakter, umiejętności) osoby na finanse. Można z tego wywieść, że te cechy posiadają wartość, ich nabycie jest więc powiększeniem stanu majątkowego.

    A teraz załóżmy, że mamy zwykły rozwód (bez przedsiębiorstwa w tle). Jeśli w trakcie trwania małżeństwa jeden małżonek nabył wartościowe cechy (np. w wyniku szkoleń) i np. pozwoliły one na zwiększenie zarobków np. poprzez awans, to czy zaliczają się one do majątku wspólnego? Czy należy zatem dokonać podziału tych cech podczas rozwodu? ;)

  • Tu była dość specyficzna sprawa: firma nurkuje, bo szef nie może już jej prowadzić.

    Natomiast przypadek, którym mówisz chyba (nie jestem orłem ani nawet wróblem jeśli chodzi o prawo rodzinne) to chyba casus z art. 60 par. 2 krrio:

    Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

    „Istotne pogorszenie sytuacji materialnej” — czyli małżeństwo przędło nieźle, bo się babka starała, facet korzystał, ale później miała go dość, znalazła sobie kochanka — więc jest jej wyłączna wina (?) — więc musi mu dopłacać, bo po rozwodzie facet już sobie nie będzie mógł codziennie kupować trzech piw za 9 zł butelka…

  • Adam314

    Ciekawe, rozpatrywałem to w kategorii Law-Fiction, a tutaj faktycznie istnieje taki przepis. :)

  • b52t

    Prawo stara się ustalać rozwiązania i zasady dla spraw, o którym nie śniło się nawet fizjonomonmon.

  • Różnica wynika też z tego, że powyższa sprawa dotyczy podziału majątku (po rozwodzie) — a rozwód i alimenty to jednak coś innego.

    Niemniej skoro katalog możliwych do wyobrażenia problemów jest nieskończony, a katalog norm prawnych powinien być skończony — czasem trzeba umieć wyrzeźbić coś z niczego.

    Pamiętaj też jeszcze jedno: rzadko się zdarza, żeby to sąd wymyślał coś z niczego ;-) Przecież w sprawie są pisma stron, często tęgie mózgi za tym stoją — sąd właściwie przepisuje z tych pism, które najbardziej przypadły mu do gustu.

    (Nie chwaląc się jakieś 11 lat temu udało mi się przekonać b. młodego sędziego w SR w Bytomiu do czegoś, co wydawało się niemożliwe — ale pewna mina, dobre pismo przykryły nawet dość absurdalną myśl.)