Prawo do grobu psa nie jest dobrem osobistym

Czysto sygnalizacyjnie: w wydanym miesiąc temu tezowanym wyroku sąd stwierdził, że prawo do grobu psa nie jest dobrem osobistym — a to dlatego, że ochrona dóbr ograniczona jest do grobu człowieka (sama teza brzmi dość pokracznie, ale cóż).


prawo grób psa

Cmentarz dla psów służących w Marines podczas bitwy o Guam (fot. z domeny publicznej / Wikipedia)


wyrok SR w Trzciance z 16 czerwca 2016 roku (sygn. akt I C 131/16)
Prawo do grobu jest właściwe tylko dla grobów ludzkich

Trudno na dziś powiedzieć coś więcej o samym orzeczeniu. W portalu nie opublikowano uzasadnienia, sam wyrok oznaczony jest jako nieprawomocny (ale przecież niemożliwe by ktoś codziennie odznaczał wyroki, co do których nie wpłynęła zapowiedź apelacji).

Przypuszczalnie spór mógł dotyczyć sytuacji, w której podmiot prowadzący cmentarz dla zwierząt zniszczył lub uszkodził grób zwierzęcia — co skończyło się procesem o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie (metryka wyroku jako podstawę wymienia art. 23-24 kc oraz art. 448 kc). Powództwo zostało oddalone, argumentów stron i motywacji sądu (jeszcze) nie znamy — toteż obecnie ograniczam się do sygnalizacji tematu (ale będę trzymał rękę na pulsie).

I całkiem na marginesie: pewnie część P.T. Czytelników po przeczytaniu dzisiejszego tekściku uśmiechnie się kąśliwie, ale proszę bardzo — ponieważ podczas bitwy na wyspie Guam (1944 r.) brały udział dwa psie plutony — Amerykanie pięknie uhonorowali swoich czworonożnych bohaterów, którzy polegli w wojnie ludzi.

PS temat podrzucony przez red.  z Dziennika Internautów, pozdrawiam i polecam!

  • b52t

    W Londynie jest pomnik zwierząt walczących na wojnie. Podczas I W.Ś. była historia gołębia, który mimo tego, że został ranny podczas lotu, doleciał do celu i doręczył wiadomość. Po tym zmarł i został mu przyznany medal.

    Dziki wschód jest dziki. (Czy tu się głowy ścina? Czy zjedli tu murzyna? Czy leży tu Madonna? Czy jest tu jazda konna?)

  • Podczas I WŚ w ogóle w służbie było dużo ptaków — kreskówka o gołębiach-łącznikach ścigających się z jastrzębiami wcale nie jest taka nieprawdziwa. (A coś mi świta, że nawet były próby szkolenia jakichś zwierząt by podpływały z ładunkami pod wrogie statki i je zatapiały… zdaje się, że się nie udało, bo zwierzakowi było wszystko jedno: swój czy wróg…)

  • b52t

    Tak, dokładnie. O tym, że do gołębi się strzelało, tresowało jastrzębie, sokoły to też czytałem.
    Z resztą podczas II WŚ było to samo, z tym, że psy-nieświadome-kamikadze-miny-przeciwpancerne w służbie armii czerwonej, to inna historia i inny rodzaj.

  • Tylko nie wiem po co mieszanie spraw specjalnych (psy wojskowe, ratownicze itp.) z życiem codziennym.

    Równie dobrze, ktoś mógł się skarżyć, że w jego mieście nie ma zwierzęcego cmentarza. Bardziej mi to pasuje do stwierdzenia „prawo do grobu psa nie jest dobrem osobistym”.
    I się z nim zgadzam.

  • „prawo do grobu psa nie jest dobrem osobistym”.

    Taka teza brzmiałaby 10x lepiej, zgadzam się. Wierzę, że taka konkluzja będzie wynikała z samego uzasadnienia wyroku.

  • Mike

    że nie wspomnę o niedźwiedziu Wojtku służącym w artylerii w korpusie Andersa, który pomnik ma… w Szkocji

  • b52t

    Wojtek ma pomnik w Polsce w Krakowie i w Żaganiu.

  • b52t

    W Sopocie też chcą wybudować, z tej okazji zawiązano fundację.
    Wojtek to dobra historia, misio co uprawiał zapasy, pił piwo, ale też smutny symbol, więc Wojtka łatwiej sprzedać ludziom.

  • Wojtek jako imigrant z Iranu mógłby mieć przechlapane ;-)

  • b52t

    Jak Guereiro, Olisadebe, ten Francuz o polskich korzeniach co kopał piłkę, jak maratończyk Yared Shegumo. Dla idiotów to zawsze będzie problem.

  • sjs

    No właśnie, nie możemy honorować naszych niedźwiedzi zamiast obcych kulturowo?

  • b52t

    Czyli będzie wybieg imienia Misia Margo?