Odszkodowanie za szkodę rolną wyrządzoną przez dzikie zwierzęta

Całkowicie na marginesie: opublikowana w piątek nowelizacja prawa łowieckiego (ustawa z dnia 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy — Prawo łowieckie, Dz.U. z 2016 r. poz. 1082) zmienia zasady odpowiedzialności za szkodę rolną wyrządzone przez dziką zwierzynę.


Szkoda rolna wyrządzona przez dzikie zwierzęta

Taki sobie koziorożec; w tle takie sobie Mer de Glace (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Chodzi oczywiście o nowelizację art. 46 prawa łowieckiego, który obecnie nakazuje dzierżawcom lub zarządcom obwodów łowieckich „wynagradzanie szkód” wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dzikie zwierzęta, a także przy wykonywaniu polowania. Od 2017 roku odpowiedzialność za szkody rolnicze ponosić będzie Skarb Państwa, zaś odpowiedzialność obwodu łowieckiego ograniczona zostanie wyłącznie do odszkodowania za szkody powstałe podczas polowań.

art. 46 prawa łowieckiego (w brzmieniu od 1 stycznia 2017 r.)
1. Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny, w tym przez te zwierzęta w przypadku objęcia ich całoroczną ochroną.
2. Dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego odpowiada za szkody wyrządzone przy wykonywaniu polowania.

Naprawienie szkody rolniczej wyrządzonej przez dzikie zwierzęta będzie wymagało złożenia przez poszkodowanego wniosku do wojewody. Po przeprowadzonych oględzinach przedstawiciel wojewody ma sporządzać protokół z szacowania szkód (art. 46b prawa łowieckiego), sama wysokość odszkodowania będzie ustalana w drodze decyzji administracyjnej (art. 46d ust. 1 ustawy) — sama zapłata następować będzie ze środków Funduszu Odszkodowawczego.

Na sam Fundusz Odszkodowawczy (kolejny państwowy fundusz celowy, art. 50a ust. 1 prawa łowieckiego) składać będą się m.in. obwody łowieckie, zaś wysokość składki liczona będzie jako iloczyn „określonej w rocznym planie łowieckim” liczby zwierząt, których pozyskanie „uwzględnia optymalne gospodarowanie” tymi zwierzętami — przemnożone przez zryczałtowaną i waloryzowaną stawkę w wysokości (art. 50b ust. 5 prawa łowieckiego):

1) 600 zł – za 1 osobnika łosia;
2) 350 zł – za 1 osobnika jelenia;
3) 135 zł – za 1 osobnika daniela;
4) 105 zł – za 1 osobnika sarny;
5) 85 zł – za 1 osobnika dzika.

To całkiem sprytna konstrukcja: po nowelizacji literalnie odszkodowania płacić ma Skarb Państwa, ale realnie koszt odszkodowań nadal obciążać będzie myśliwych.
Mnie się od razu przypomina Alexis de Tocqueville i jego wiele się musi zmienić, by wszystko zostało po staremu — chociaż pocieszające dla składających się na odszkodowania może być to, że Fundusz Odszkodowawczy ma mieć także inne źródła finansowania.

Nowelizacja prawa łowieckiego wchodzi w życie 1 stycznia 2017 r., szkody wyrządzone do końca 2016 r. podlegać mają przepisom dotychczasowym.

  • prosty chłop bez wykształcenia

    Na jakiej podstawie Pan redaktor sądzi, że wszystko zostanie po staremu ?

    Po pierwsze – nie znamy wysokości szkód. Pewnie były jakieś tam prognozy na podstawie ewidencji kół łowieckich. Jak zawodny jest to miernik – wystarczy przypomnieć Podlasie rok 2014, gdzie po interwencji Państwa trzeba je było pomnożyć przez 10.

    Zmienia się (tylko i aż) tyle, że szacujący nie będzie do odszkodowania ze swoich pieniędzy dokładał. W konsekwencji nie wiemy, ile trzeba będzie wypłacić w przyszłym roku. Nie wiemy w jakim procencie mysliwi będą partycypować w tych szkodach. Nie wiemy, czy SP w ogóle to dźwignie.

  • Szacować szkody będzie wojewoda, zaś odszkodowania wypłacał Fundusz — zasilany m.in. ze Skarbu Państwa (aczkolwiek domyślam się, że stawki są tak ustawione, żeby SP dokładał jak najmniej).

    Fundusz Odszkodowawczy będzie się pasł jeśli uda się tak szacować szkody, żeby było jak najmniej — albo jeśli większość szkód będzie zakwalifikowana do wyłączonych z odszkodowania.

  • prosty chłop bez wykształcenia

    Właśnie o to chodzi. Ustala Wojewoda.
    Uwzględniając opinię rzeczoznawcy z listy…..izby rolniczej.

    I uwzględniając fakt, że powołanie Funduszu Odszkodowawczego to jest środek a nie cel. I że trzeba będzie tak szacować, żeby było jak najmniej….. kosztów politycznych. Raczej bez blokad.

    Naprawdę nie mamy dzisiaj pojęcia, kto będzie finansował odszkodowania w przeważającej części. Nie widzę absolutnie żadnych podstaw by twierdzić, że wszystko zostanie po staremu.

  • Jacek

    A co ze szkodami poza rolniczymi, np. na działkach budowlanych, w ogrodach i pojazdach?
    Nikt nie będzie za nie odpowiadał?

  • ajax

    Pewnie ustalą, ze na działkach budowlanych, w ogrodach i w pojazdach nie ma dzikich zwierząt. Że są tylko udomowione, i będziesz ściągał od właściciela … kuny lub jeża

  • Odszkodowanie z OC rolnika można uzyskać z rożnorakiego tytułu i tak naprawdę każda sprawa powinna być rozpatrzona indywidualnie, najlepiej dodatkowo poprosić o wsparcie firmy zajmujące się uzyskiwaniem wysokich odszkodowań.