Broumovské stěny z psem — bo Góry Stołowe są z piaskowca, a piaskowiec czyni cuda

Kanikuły czas nadchodzi siedmiomilowymi krokami, dobry moment na ostatnie treningi. Tym razem padło na Broumovské stěny — czyli trzecią już w tym roku wycieczkę w Góry Stołowe (które mają tyle twarzy, że trudno zliczyć… fenomen piaskowca czyni cuda).


Broumovske Steny

Broumovské stěny to głazy, lasy i wąwozy. Piaskowiec czyni cuda! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Broumovské stěny położone są w środkowej części Hejszowiny, między masywem Szczelińca a Teplickim Skalnym Miastem. Można tam podjechać od Nowej Rudy (przez Tłumaczów) lub też ruszyć z Radkowa. My wybraliśmy niebieski szlak z urokliwej Pasterki, aż do Machowskiego Krzyża — a później gdzie oczy poniosły!


Broumovske Steny pies

Wypad w Broumovské stěny okazał się wyśmienitą okazją by jeszcze raz sprawdzić w boju szelki Ruffwear Web Master (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Całe Góry Stołowe zbudowane z tego fantastycznego piaskowca, któremu zawdzięczają swój baśniowy charakter, jednak poszczególne partie mogą się nieco różnić. Broumowskie Ściany odznaczają się długimi, głęboko wciętymi, zacienionymi wąwozami. Są i fantazyjne formacje skalne — te jednak zostawiliśmy sobie na jesień.


Broumovske Steny pies

Jak są stěny to są i rokle (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Broumovské stěny to góry wręcz idealne do zwiedzania z psem. Przede wszystkim nie trzeba obawiać się żadnych zakazów — pomijając, że w Czeskiej Republice w ogóle inaczej patrzy się na czworonogi — toteż i sami tubylcy znacznie częściej decydują się na wypady ze zwierzakami. Sam teren nie jest bardzo trudny — owszem, więcej tu wspinania się niż w naszych Skalnych Grzybach, ale mimo to szlaki są relatywnie łatwe i bezpieczne dla średnio wysportowanych psów.


Broumovske Steny pies

Na szlaku z psinką (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


W moich dotychczasowych wędrówkach z psem (z Bossem, z Kuatą) zawsze największą bolączką jest dostępność wody. Wiadomo, że nie ma nic bardziej przerażającego jak ziejący ozór przy +25 st. W Broumovskich Stenach nie znajdziecie wielu źródeł świeżej wody — ale na szczęście skoro przechodzi przez nie dział wodny Bałtyku i Morza Północnego, to kilka strumyczków musi być. Sytuację ratuje też naturalna podmokłość terenu (podobnie jak w okolicach Batorowa).


Broumovske Steny pies

Kuata z niecierpliwością wyczekuje kolejnych atrakcji turystycznych (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


I najciekawsze: zdarza mi się czasem spotkać osoby mówiące, że Góry Stołowe nie są warte uwagi — proste jak stół, żadnych atrakcji. Motyla noga, toć to tak niesprawiedliwa opinia, że aż strach! Tu autentycznie można wbić się na kilka dni, codziennie zapewniając sobie kompletnie nowe i dość zaskakujące atrakcje.

  • wojakrob

    Czy na granicy polsko-czeskiej w drodze do Mahowskigo Krzyża dalej stoi taki jeden gościu i jej pilnuje?

  • Nie, nie widziałem tego stwora. Ale tam ścieżka wije się wzdłuż granicy, więc może akurat nie rzuciłem okiem? Chociaż wątpię, bo chyba trudno przegapić :)

  • Tervueren

    „pomijając, że w Czeskiej Republice w ogóle inaczej patrzy się na czworonogi — toteż i sami tubylcy znacznie częściej decydują się na wypady ze zwierzakami.”

    Z moich dotychczasowych doświadczeń okazuje się że za granicą często jest więcej miejsc przyjaznym psom niż w kraju. Kawiarnia, restauracja a nawet zwiedzanie zamku nie jest problemem. Oczywiście warto wcześniej zapytać, ale rzadko odpowiedź jest odmowna.

  • No to się przyznam, że za tydzień z haczykiem będziemy zaliczać Tatry :)

    Gospody, piwiarnie… nie, z moją psinką jest to poza zasięgiem; co ciekawe z całkowicie innych powodów, niż z poprzednim aparatem (kiedyś wziąłem go na piwo, ale nawet nie dopiłem, bo w pewnym momencie stolik się uniósł a kufle pofrunęły ;-) i to było właściwie jedyne podejście.