Naruszenie dóbr osobistych powiatu w kampanii wyborczej

Do wyborów jeszcze sporo czasu, niemniej tematyka naruszenia dóbr osobistych w kampanii wyborczej jest zawsze dobra. Dziś zatem bierzemy na tapetę zagadnienie: czy możliwe jest naruszenie dóbr osobistych powiatu w kampanii wyborczej — przez jednego z kandydatów do rady powiatu — oraz czy ogólna obietnica o zwalczaniu korupcji i nadużyć w urzędach może być traktowana jako bezprawny zarzut dopuszczania się korupcji przez urzędników? (wyrok Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2016 r., V CSK 486/15).


Naruszenie dóbr osobistych powiatu kampania wyborcza

Komunały, banały i prosta demagogia — to najlepiej sprzedaje się w kampanii wyborczej (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył treści ulotki wyborczej jednego z kandydatów w wyborach powiatowych („ukrócenie korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego”), która została przez starostwo uznana za naruszająca dobra osobiste powiatu. Oddalając powództwo sąd stwierdził, że wypowiedź taka jest elementem programu wyborczego, a biorąc pod uwagę kampanię wyborczą wyrażona została w ramach dopuszczalnego dyskursu politycznego, który przyzwala na posługiwanie się znacznie bardziej dosadnym językiem, anieżeli w zwykłych kontaktach międzyludzkich. Treść ulotki nie oznacza także, iżby kandydat zarzucał komukolwiek korupcję, jest to bowiem wyłącznie wypowiedź hipotetyczna — postać obietnicy złożonej wyborcom — o zamiarze walki z korupcją.
Sąd II instancji podkreślił, że można mieć wątpliwości czy powiat jako taki może zostać pokrzywdzony naruszeniem dóbr osobistych, albowiem powiat jest wspólnotą samorządową oraz odpowiednim terytorium, więc naruszenie dóbr osobistych mogłoby dotyczyć wszystkich mieszkańców tej wspólnoty, a nie tylko jej urzędników powiatowych.

art. 43 kc
Przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych.

Rozpoznając skargę kasacyjną Sąd Najwyższy stwierdził, że do powiatu jako osoby prawnej zastosowanie ma art. 43 kc, zatem błędne jest łączenie naruszenia dóbr osobistych powiatu z wymogiem naruszenia dóbr jego mieszkańców. Powiat jest odrębnym podmiotem prawa, zatem „naruszenie dobra osobistego jej urzędników dotyka całości substratu osobowego osoby prawnej, a nie tylko niektórych, wchodzących w jej skład osób fizycznych”. Godzą w dobra osobiste osoby prawnej sformułowania przypisujące niewłaściwe zachowania mogące spowodować utratę zaufania niezbędnego do prawidłowego wykonywania zadań ustawowych powiatu. Jeśli zatem pozwany sugerował zachowania korupcyjne wyłącznie pod adresem niektórych urzędników powiatowych, to tym samym podważa się autorytet samej osoby prawnej i naraża na utratę społeczności samorządowej.

SN nie podzielił także stanowiska, iż kampania wyborcza rozszerza granice dopuszczalnej krytyki w taki sposób, by wykluczała możliwość naruszenia dóbr osobistych osoby prawnej lub wyłączała odpowiedzialność za takie naruszenie — a to poprzez przyjęcie, że treść ulotki wyborczej stanowi wyłącznie obietnicę złożoną wyborcom. Jeśli bowiem kandydat obiecuje ukrócenie korupcji panującej w organach powiatowych, to nie można przyjąć, iżby jego zdaniem korupcja ta nie występowała. Pozwany nie mógł przy tym powołać się na obronę uzasadnionego interesu społecznego, albowiem nawet taka okoliczność wyłączająca bezprawność naruszenia dóbr osobistych nie może prowadzić do formułowania wypowiedzi nie opartych na faktach. Swoboda wypowiedzi politycznej nie usprawiedliwia formułowania krzywdzących sugestii czy ocen — zwłaszcza takich, które są weryfikowalne w kategoriach prawdy i fałszu.

Ponieważ jednak sąd II instancji zaniechał prowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność prawdziwości twierdzeń pozwanego, zaś ewentualne wykazanie prawdziwości zarzutów będzie skutkowało przyjęciem, że naruszenie dóbr osobistych powiatu nie było bezprawne — Sąd Najwyższy musiał uchylić zaskarżony wyrok i zwrócić sprawę do ponownego rozpoznania.

  • Borek

    Wychodzi na to, że kandydat nie może obiecywać rozwiązania (albo rozwiązywania) problemów, których nie ma…

  • sjs

    To niestety jest raczej zbyt daleko idący wniosek.

  • Robert Walczak
  • Borek

    Nie no, dlaczego? Podczas wyborów wszystkie obietnice obejmują jakieś zmiany, a ponieważ dobrych rzeczy się raczej nie zmienia to obiecuje się zmianę tych złych. Czyli te złe muszą istnieć.

    No chyba że przyjmiemy, że nie tylko zmiany rzeczy złych można obiecać, ale również utrzymanie rzeczy dobrych, np. braku korupcji, czego utrzymanie można rozumieć jako walkę z wszelkimi jej przejawami aby się ten system nie rozhulał na dobre. Dlatego cała pretensja władz powiatu brzmi jak dla mnie mocno bzdurnie. Ostatecznie można też powiedzieć – uderz w stół… ;)

  • To ja, hipotetyczne obwieszczam, że jeżeli mnie wybiorą to będę walczył z zoofilią w rodzinie tego pana.

  • b52t

    Czyli wystarczyłoby, żeby historycznie była choć jedna prawomocnie zakończona sprawa o korupcję w tym powiecie, żeby wygrał. Historycznie, czyli od czasu jego utworzenia, bo raczej nie ma podstaw do uznania, że chodzi tylko o ostatnią kadencję. To w kwestii faktów udowodnionych.
    W kwestii faktów – tez byłoby cholernie trudno. Choć wszyscy wiedzą, że jednostki samorządu terytorialnego to często karykatura tego co dzieje się na poziomie państwowym. Pozwolenia na budowę, zgody na przebudowę/wyburzenie wydawane przez (wpisać poziom) konserwatora zabytków, zamówią publiczne, szczególnie, choć nie tylko, na roboty budowalne/drogowe.

  • A dlaczego ‘prawomocnie zakończona’? Potrzebne są fakty, takie choćby jak reprywatyzacja spłaconej działki…
    A chodzi także o sytuację, gdy Prezes twierdzi że wybory sfałszowano, a potem nic z tym nie robi…

  • b52t

    Gdy idzie o korupcję to warto mieć prawomocny wyrok albo twarde dowody potwierdzające, że doszło do popełnienia przestępstwa potocznie zwanego korupcją. Stąd prawomocnie zakończona/prawomocny wyrok.

  • Jeżeli się oskarża konkretnego człowieka, to zdecydowanie tak.

  • b52t

    Próbując wyciągać jakieś wnioski z omówionego orzeczenia, wydaje mi się, że „dowód” na poparcie tezy o korupcji w powiecie X (ukrócenie korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w […]
    / lub innych podobnych, bliskoznacznych) warto wykazać, że ona w ogóle kiedyś się wydarzyła.

  • sjs

    Gdy oskarża się konkretną instytucję to również (art. 43 kc).

  • Ale w tym przypadku konkretna instytucja to nic innego jak właśnie „konkretna osoba”, z tym, że nie z krwi i kości.

    Nie przepadam za tymi prostackimi trickami z kampanii wyborczych, ale i tak uważam, że odpowiedzialność za „ogólne pierniczenie” — jak w tej sprawie — to lekkie (żeby nie: lepkie) przegięcie.

  • sjs

    To jest komentarz do sformułowania „oskarża konkretnego człowieka”.