Oferta i kontroferta a sprzedaż udziałów w spółce z o.o.

Umowa sprzedaży udziałów wymaga formy pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym. Dopuszczalne jest zawarcie takiej umowy w trybie ofertowym — i tu jednak muszę zawiesić palec nad klawiaturą. Czas na kilka akapitów o tym czy oferta może być złożona w zwykłej formie pisemnej? oraz jak należy rozumieć przyjęcie oferty z propozycją zmian?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 marca 2016 r. (sygn. akt VI ACa 1690/15)
Z treści art. 68 kc wynika, że nie ma znaczenia, czy zmiana lub uzupełnienie treści oferty dotyczą istotnych postanowień umowy, która ma być zawarta. W sprawie niniejszej zastrzeżenie oblata dotyczyło elementu istotnego umowy sprzedaży jakim jest określenie ceny. Nie można uznać, iż oświadczenie o przyjęciu oferty może być połączone z jednoczesnym odrębnym oświadczeniem mającym na celu przyszłą modyfikację umowy w zakresie jej przedmiotowo istotnego elementu.

Sprawy miały się następująco: wspólnicy spółki z o.o. złożyli ofertę sprzedaży udziałów w spółce. Oferta była ważna przez półtora miesiąca, cena miała być zapłacona w dwóch częściach: 1,5 mln złotych w ciągu 3 dni od złożenia oświadczenia o przyjęciu oferty oraz 6,5 mln złotych po uzyskaniu przez spółkę dofinansowania. Tego samego dnia pełnomocnik wspólników zmienił warunki oferty w zakresie ceny zbycia udziałów — jego oświadczenie zostało złożone w zwykłej formie pisemnej (bez podpisu poświadczonego notarialnie).
Oferta odkupienia udziałów została przyjęta (w wersji ze zmianą, ale następnie przesyłane były propozycje w treści umowy) — co formalnie oznaczało zawarcie umowy sprzedaży udziałów — a następnie nowy właściciel podjął w przejętej spółce serię uchwał (które niestety zostały kompletnie zanonimizowane w opublikowanej wersji uzasadnienia…).

Wspólnicy sprzedanej spółki wystąpili z powództwem o uchylenie tych uchwał oraz o stwierdzenie ich nieważności — powołując się na to, że sprzedaż udziałów nie doszła do skutku (więcej o aferze można poczytać m.in. w tekście Walczyli o dotację, stracili firmę. Do kogo należy spółka Tempo? oraz TEMPO — to jeszcze nie koniec).

Sąd prawomocnie uwzględnił powództwo i uznał, że nie doszło do skutecznej sprzedaży udziałów w spółce z o.o. — kupujący nie przyjęli oferty na takich warunkach jak to wynikało z treści oferty sprzedających, a złożone oświadczenie o przyjęciu oferty miało na celu zmianę tych ustaleń. Oświadczenie o przyjęciu oferty powtarzało treść złożonego przez pełnomocnika aneksu do oferty, jednak sam aneks był bezskuteczny, ponieważ przy jego sporządzaniu naruszono art. 180 ksh — co oznacza nieważność czynności prawnej ze względu na niezachowanie zastrzeżonej formy czynności.

art. 180 § 1 ksh
Zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Co więcej już po przyjęciu (tej zmienionej) oferty kupujący udziały negocjował w celu uzyskania jeszcze korzystniejszych warunków, zatem nie miał intencji przyjęcia oferty w pierwotnej treści, zaś fikcyjne przyjęcie oferty w celu prowadzenia dalszych negocjacji oznacza złożenie nowej oferty (kontroferta). Zaś bezskuteczność przyjęcia oferty oznacza, że nie doszło do przeniesienia własności udziałów w spółce z o.o.

art. 68 kc
Przyjęcie oferty dokonane z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia jej treści poczytuje się za nową ofertę.

W dalszej konsekwencji w zakwestionowanych zgromadzeniach wspólników nie wzięli udziału wspólnicy spółki, zatem zgodnie z art. 240 ksh uchwały nie mogły być powzięte mimo braku formalnego zwołania WZ — co oznacza ich nieważność ex lege.

Reasumując: niezależnie od tego, że zmiana właściciela udziałów została wpisana do KRS, zaś nowy wspólnik zdążył pójść dalej jeśli chodzi o operacje spółki — wszystkie te czynności dotknięte są nieważnością, która wynika właśnie z niezachowania warunków ofertowania.

  • Borek

    „Wynika właśnie z niezac”? Chyba coś się nie dograło. ;)

  • Dzięki — portaloza wkrada się i tutaj :)

  • b52t

    Znów, niby klasy tematu, a jednak nie.
    Swoją drogą biogazownia, i dziwne przejęcie spółki, to pachnie mi sprawą, w którą zamieszany ma być główny „judeosceptyk” RP (to znaczy RN). Zbieżność to czy przypadek?

  • b52t

    Mam w pracy blokadę na tę stronę; link (sam link) widziałem i po nim zgaduję, że może chodzić o tego złotoustego.

  • b52t

    Wszedł. i potwierdziły się jego przypuszczenia. ;-)